Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 15 marca 2026 20:40
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

WĄŻ PĘKŁ, PALIWO SIĘ LEJE. KTO PŁACI? PAN PŁACI!

(Koziegłowy) Przy DK1 jest stacja paliw KALI, obok Karczma Czardasz jako znany punkt w pobliżu. To co spotkało na stacji naszego Czytelnika z Myszkowa naprawdę warte jest opisania. Dla ostrzeżenia innych kierowców. Na stacji Kali przy ul. Częstochowskiej 68 w Koziegłowach to chyba naprawdę nie warto tankować paliwa. Może to być i nieprzyjemne i potencjalnie niebezpieczne.
Podziel się
Oceń

(Koziegłowy) Przy DK1 jest stacja paliw KALI, obok Karczma Czardasz jako znany punkt w pobliżu. To co spotkało na stacji naszego Czytelnika z Myszkowa naprawdę warte jest opisania. Dla ostrzeżenia innych kierowców. Na stacji Kali przy ul. Częstochowskiej 68 w Koziegłowach to chyba naprawdę nie warto tankować paliwa. Może to być i nieprzyjemne i potencjalnie niebezpieczne.


 

Był 9 lutego, gdy nasz czytelnik pan Krzysztof zatrzymał się na stacji w Koziegłowach, żeby zatankować paliwo. Włożył pistolet do baku, paliwo zaczęło się lać. Nagle wąż strzelił, paliwo zaczęło bryzgać po samochodzie, po kierowcy, wszystkim wokół. Jak mówi pan Krzysztof, niewiele paliwa zdążył wlać do baku: -Żeby ten wąż przestał chlastać paliwem, musiałem go jeszcze odłożyć na dystrybutor, więc jeszcze bardziej mnie oblało. Paliwo uzupełniłem z innego dystrybutora. Od obsługi stacji nawet słowa „przepraszam” nie usłyszałem. I jeszcze zapłaciłem za paliwo zatankowane i za to rozlane również. Od obsługi stacji usłyszałem, że ile wskazał dystrybutor, tyle muszę zapłacić. Uznałem, że to jakiś absurd, bo dystrybutor zaczął sikać paliwem chwilę po tym, jak go uruchomiłem. Może z litr wlałem, dystrybutor pokazał 17 zł, gdy już udało mi się pistolet odłożyć i paliwo przestało mnie oblewać.


 

Stacja w Koziegłowach należy do firmy Kali sp. z o.o. z Wręczycy Wielkiej. Wysyłamy na adres [email protected] pytania:


 

1. Czy takie są standardy obsługi na Państwa stacji? Jeżeli tak, będziemy ją Czytelnikom zdecydowanie odradzać.


 

2. Czy firma nie poczuwa się do zrekompensowania klientowi kosztów naprawy/wymiany odzieży? Przeprosin?


 

3. Dlaczego klient został zobowiązany do zapłaty za paliwo rozlane nie z jego winy, tylko z powodu złego stanu technicznego dystrybutora paliw?


 

Po chwili nasz system poczty elektronicznej dostaje informację, że taki adres e-mail nie istnieje. Dzwonimy więc na stację, odbiera kobieta, przedstawiamy się jako Gazeta Myszkowska, że chcemy rozmawiać o incydencje z 9. lutego: -Wasz klient został oblany paliwem z pękniętego węża, jeszcze musiał za rozlane paliwo zapłacić. Kobieta przekazała słuchawkę jakiemuś mężczyźnie, ale ten milczał. Dzwonimy więc raz jeszcze: -Szef nie podejdzie, ale z tego co wiem, nie bardzo się przejął tą sprawą - mówi kobieta.


 

GM: -Bardzo dziwne traktowanie klientów. Zniszczona odzież, paliwo rozlane i klient jeszcze za rozlane paliwo zapłacił. Jak się nazywa wasz szef?


 

-Stefan Ligenza. Jest teraz, ale raczej nie podejdzie -słyszymy w słuchawce.


 

Sprawdzamy, Stefan Ligenza jest wg KRS prezesem i właścicielem spółki Kali z Wręczycy Wielkiej, która jest właścicielem stacji paliw w Koziegłowach. Wygląda na to, że firma nie zajmie stanowiska w prawie incydentu z oblaniem klienta paliwem. Gazeta Myszkowska zdecydowała się jeszcze zawiadomić Państwową Straż Pożarną w Myszkowie. Nie doszło na szczęście do pożaru, czy wybuchu paliwa, ale skoro właściciele stacji „nie bardzo się tym przejęli”- jak mówiła pracownica stacji, to może straż powinna kontrolnie przyjrzeć się bezpieczeństwu ppoż na tej stacji? Z naszej strony pozostaje jeszcze wyrazić opinię, że chyba stację Kali w Koziegłowach to lepiej „unikać jak ognia”. Podobne opinie mieli klienci, którzy komentowali w google obsługę na tej stacji, zwłaszcza „brudne, płatne toalety, bez papieru”. (JotM)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaRentSTEEL  -stal pręty siatka wypalanie plazmą
KOMENTARZE
Autor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: matiTreść komentarza: produkujemy dużo urządzeń z wykorzystaniem różnorodnych metali, jednocześnie jest dużo zużytych cześci, odpadów więc taki zakład pozwalający odzyskać i wprowadzić do obiegu jest "przyszłościowy", zamiast polegać tylko na kopaniu w ziemi i przeróbce niskoskoncentrowanych rud, co powoduje dużo większe zanieczyszczenia. Po obecnych cenach tylko za tę platynę było do odzyskania ze 40mln dolarów. Jaki był koszt całej przeróbki, to pewnie się nie dowiemy, ale i tak jest "nieźle". ;)Data dodania komentarza: 13.02.2026, 10:44Źródło komentarza: Miejskie górnictwo z Zawiercia na „przodku” Europy. Zakład Elemental „wyprodukował” 650 kg platyny
Reklama
Reklama
Reklama