Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 15 marca 2026 07:34
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

VIG ZWIĘKSZA INWESTYCJE W MYSZKOWIE

(Myszków) Prawie 17 mln zł planuje w najbliższym roku zainwestować firma VIG sp. z o. o. realizując odbudowę hali zniszczonej w wyniku pożaru z 15 sierpnia 2019 r. oraz budując drugą halę z instalacją do produkcji paliw alternatywnych. Jeżeli firma w planowanym terminie uzyska pozwolenie na budowę, jeszcze w marcu mogłaby ruszyć odbudowa hali zniszczonej w pożarze. Jak mówi prezes VIG sp. z o.o. Zdzisław Seweryn spółka już gromadzi materiały budowlane, żeby odbudowa hali zniszczonej w pożarze była realizowana w ekspresowym tempie.
Podziel się
Oceń

Zdzisław Seweryn, Prezes VIG sp. z o.o.: -Najpierw powiem o dacie bardzo dla naszej firmy ważnej: 3 lutego 2020 VIG sp. z o.o. przeniósł oficjalną siedzibę Spółki do Myszkowa. Od kilkunastu lat zakład przerobu odpadów funkcjonował w Myszkowie, najpierw na terenie MFNE, od 2013 roku w strefie przemysłowej na skraju Myszkowa jako Oddział. Proces przenoszenia firmy z Dąbrowy Górniczej długo trwał, choć planowaliśmy ten ruch już kilka lat temu, niestety ubiegłoroczny pożar te decyzje opóźnił. Teraz nasza firma wszystkie podatki, w tym korporacyjne (CIT-przyp. red) płaci w Myszkowie. Działamy już 30 lat, a od 2003 roku w przetwarzaniu odpadów, zawsze korzystając z nowoczesnych technologii przerobu odpadów. VIG nigdy nie zajmował się składowaniem odpadów. Jesteśmy producentem paliw alternatywnych, przetwarzamy odpady przemysłowe i zaolejone na surowce.

Kurier Zawierciański: -Czy są już oficjalne wyniki badań biegłych, o przyczynie pożaru z 15 sierpnia 2019?

-Tak. Jest opinia biegłego sądowego z zakresu pożarnictwa, że przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej. Drugi ważny dla nas wniosek biegłego, że w pożarze brak było udziału osób trzecich, co ucina spekulacje o ewentualnym podpaleniu. Trzeci dla nas chyba najważniejszy wniosek z opinii biegłego: spółka VIG nie ma zarzutu naruszenia przepisów BHP i PPOŻ. Pożar był nieszczęśliwym zdarzeniem. Podobne wnioski dotyczyły pożaru z 2011 roku, nie było w nim zaniedbań firmy, czy winy pracowników.

KZ: -Wyciągnęliście wnioski z pierwszego pożaru, powstała nowoczesna hala, mimo tego nie uniknęliście drugiego pożaru w historii firmy. Zniszczona hala będzie odbudowana. Co się zmieni w zakresie bezpieczeństwa ppoż?

Zdzisław Seweryn: -Zamontujemy dodatkowe instalacje zwiększające nadzór nad obiektem, pojawią się też urządzenia likwidujące lub zmniejszające rozprzestrzenianie się ognia, gdyby doszło do takiego zdarzenia, np. zraszacze. Zwiększamy też zbiornik ppoż na terenie zakładu z 90 tys. litrów na ponad 430 tys. litrów wody. Odbudowana zostanie taka sama hala, jak przed pożarem, z lepszym wyposażeniem i zabezpieczeniami. Badania wykazały, że możemy wykorzystać niezniszczone fundamenty, posadzki hali. Już zostały zamówione elementy konstrukcji, bramy, panele do obudowy ścian, żeby budowa szła sprawnie. Jesteśmy w trakcie uzyskania pozwolenia na budowę, liczymy, że będzie ono prawomocne w marcu.

KZ: -Jednym z głównym elementów działalności VIG był przerób filtrów olejowych, paliwowych i powietrznych. Dzisiaj warsztaty samochodowe, nie mając gdzie je oddać, po prostu magazynują ten odpad. Odbudowana hala będzie ponownie miejscem przerobu tych odpadów?

-Tak. Zniszczona linia do przetwarzania odpadów zaolejonych była jedyną tego typu linią w Polsce. Zamierzamy odbudować tą działalność w takim zakresie jak przed pożarem jak również przetwarzanie odpadów przemysłowych na paliwa alternatywne dla cementowni. Część maszyn nie uległa całkowitemu zniszczeniu, najważniejsze elementy linii do produkcji paliw udało się uratować, są remontowane. Reszta urządzeń będzie nowa. To pierwszy etap inwestycji.

II etap: Odpady przemysłowe i wielkogabaryty VIG zamieni na biopaliwa dla cementowni

VIG sp. z o.o. na długo przed pożarem z sierpnia 2019 przygotowywał się do budowy drugiej hali, w której po jej wybudowaniu miała ruszyć II linia do produkcji paliw alternatywnych. Zdzisław Seweryn Prezes VIG wyjaśnia. Pożar te plany mocno opóźnił, choć wydaje się, że większy wpływ na opóźnienie inwestycji mogła mieć niespójna polityka miasta rządzonego przez burmistrza Włodzimierza Żaka. W styczniu 2020 burmistrz Włodzimierz Żak odmówił firmie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla tej inwestycji po ponad 1,5 – rocznej procedurze i uzgodnieniach inwestycji min. z RDOŚ, wodami Polskimi czy Sanepidem. W odmowie zawarty jest zarzut, że „istnieje duże prawdopodobieństwo, że inwestycja może wykraczać swoim oddziaływaniem poza granice nieruchomości” i jako taka „jest niezgodna z Planem Zagospodarowania Przestrzennego”.

KZ: -Czy ta odmowa burmistrza zatrzyma tę inwestycję?

Zdzisław Seweryn: -Odpowiem tak: w lipcu 2019, czyli niedługo przed pożarem, Urząd Miasta Myszkowa uważał, że planowana inwestycja jest zgodna z PZP, budujemy przecież w strefie przemysłowej, która po to powstała. Po pożarze z 2011 roku zdecydowaliśmy się przenieść firmę w to miejsce, właśnie za namową urzędników, w tym burmistrza i starosty. Po pożarze z ub. roku burmistrz zmienił zdanie, i wydaje decyzję odmowną, podając właściwie na końcu procedury powód rzekomej niezgodności z PZP. Złożyliśmy odwołanie do SKO (Samorządowe Kolegium Odwoławcze), przed którym już wcześniej z Burmistrzem Myszkowa wygrywaliśmy. Jesteśmy pewni swoich argumentów, choć działanie burmistrza na pewno opóźni uruchomienie nowej instalacji.

KZ: -Przypomina to historię powstania ocynkowani firmy FOBOS na Mijaczowie. Od kilku lat ocynkowania działa, choć burmistrz Żak, czy jego urzędnicy, próbowali ją blokować w podobny sposób, odmawiając wydania pozytywnych decyzji środowiskowych. Ocynkownia powstała, choć z około 1,5 rocznym opóźnieniem. Chyba naprawdę trudno jest w Myszkowie inwestować. Czego urzędnicy, czy burmistrz Żak obawiają się po waszej inwestycji? Na czym ona będzie polegać? Jakie może przynieść korzyści mieszkańcom?

-Ceny odbioru odpadów z firm i gospodarstw domowych rosną i będą rosły dalej, jeżeli nie będziemy odpadów przerabiać na paliwa i surowce. Właśnie tym zajmowała się i chce się zajmować dalej nasza firma. Nie zajmujemy się odpadami komunalnymi ani odpadami niebezpiecznymi. Efektem drugiej inwestycji ma być biopaliwo składające się w części z frakcji biodegradowalnej, typu odpady zielone, frakcja roślinna, drewno, papier i odpady wielkogabarytowe oraz odpady przemysłowe typu folia, guma, tworzywa sztuczne, tekstylia, główne z przeznaczeniem dla cementowni, które obniżą znaczenie koszty z tytułu wprowadzania CO2 do atmosfery. Obecnie istnieje bardzo duży problem z zagospodarowaniem odpadów wielkogabarytowych, mebli, niektórych odpadów budowlanych, np. okien, drzwi itd. Oddajemy je na PSZOK, który gminy mają obowiązek tworzyć, a tam sterty tych odpadów rosną, bo brakuje instalacji do ich przerobu.

KZ: - W latach 2018-19 wiele składowisk odpadów w Polsce płonęło. Pojawiały się podejrzenia, że to celowe podpalenia, bo z odpadami „nie było co zrobić”.

-U nas ma to działać tak, że prosto z PSZOK odpady trafią do nas, gdzie zostaną zmielone, odzyskamy metale, a frakcje kaloryczne będą dodatkiem do paliwa dla elektrociepłowni, cementowni. Większość odpadów biodegradowalnych które są surowcami do przerobu, to odpady o zbyt małej kaloryczności, żeby przyjęły je cementownie czy elektrociepłownie. Ich wartość kaloryczna to 14-16 MJ (megadżuli), a te zakłady potrzebują paliw o kaloryczności znacznie powyżej 20 MJ. My komponując biopaliwa produkowane z odpadów o niższej i wyższej kaloryczności będziemy w stanie dostarczyć cementowniom, które będą naszym głównym odbiorcą, paliwa o wymagalnych wysokich parametrach jakościowych, nie tylko wysokiej kaloryczności ale również odpowiedniej, wymaganej zawartości chloru, siarki, aluminium czy wilgotności. Planujemy produkować do 30 tys. ton takiego biopaliwa rocznie. Koszt tej inwestycji to około 8 mln zł. Łącznie, razem z odbudową hali, którą straciliśmy w pożarze, chcemy zainwestować w produkcję biopaliw łącznie prawie 17 mln zł jeszcze w tym roku.


CENY ODBIORU ODPADÓW MOGĄ SPAŚĆ!

KZ: -Co z tego mogą mieć mieszkańcy okolicznych gmin?

-Jestem pewien, że przetwarzając te odpady na surowce do dalszego wykorzystania będziemy w stanie tak wpłynąć na rynek lokalny odpadów, że koszt odbioru odpadów od mieszkańców Myszkowa i okolicznych gmin przynajmniej przestanie rosnąć, a może ceny nawet spadną. Każda tona odpadów, która trafi do nas do przerobu na paliwa i biopaliwa, nie trafi już na wysypisko, czyli nie będzie obciążona tzw. „opłatą marszałkowską” w wysokości obecnie 270 zł/tonę. Musimy jako społeczeństwo odpady przerabiać, zamiast je składować. Bez tego procesu koszty odbioru odpadów będą dla firm i mieszkańców rosły w nieskończoność. My chcemy to zmienić, VIG prowadząc taką działalność inwestuje niemałe środki w infrastrukturę, technologie i instalacje technologiczne. Oczywiście będzie na tym zarabiał, ale uważam, że korzyści dla mieszkańców będą szybko widoczne i wymierne.


 

rozmawiał: Jarosław Mazanek


 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: matiTreść komentarza: produkujemy dużo urządzeń z wykorzystaniem różnorodnych metali, jednocześnie jest dużo zużytych cześci, odpadów więc taki zakład pozwalający odzyskać i wprowadzić do obiegu jest "przyszłościowy", zamiast polegać tylko na kopaniu w ziemi i przeróbce niskoskoncentrowanych rud, co powoduje dużo większe zanieczyszczenia. Po obecnych cenach tylko za tę platynę było do odzyskania ze 40mln dolarów. Jaki był koszt całej przeróbki, to pewnie się nie dowiemy, ale i tak jest "nieźle". ;)Data dodania komentarza: 13.02.2026, 10:44Źródło komentarza: Miejskie górnictwo z Zawiercia na „przodku” Europy. Zakład Elemental „wyprodukował” 650 kg platyny
Reklama
Reklama
Reklama