Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 15 marca 2026 11:32
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Rok 2020 to jubileusz 800 lecia Włodowic

Ja po prostu lubię być wójtem!
Podziel się
Oceń

Ja po prostu lubię być wójtem!


 

Dominika Smoleń: Kim na co dzień jest Adam Szmukier?


 

Adam Szmukier Wójt Gminy Włodowice: Na co dzień jestem zwykłym mieszkańcem Rudnik, kochającym mężem od 32 lat, troskliwym ojcem dwóch dorosłych córek. Z dużą pieczołowitością dbam o swój, własnoręcznie zbudowany, dom, z którego jestem dumny. Ale dzień codzienny wypełniają mi także inne przyjemności i obowiązki pozasłużbowe, jak chociażby dbałość o nasze otoczenie. Nie tak dawno wspólnie ze znajomymi dokonaliśmy wymiany starych przydrożnych krzyży na nowe. Chętnie także, jeśli czas pozwoli, pracuję przy naszej strażackiej remizie w Rudnikach, gdzie jestem czynnym strażakiem. Irytuje mnie porzucanie śmieci w lasach i na poboczach, dlatego też często jako wolontariusz je zbieram, żeby chronić nasze naturalne środowisko. Sporo czytam przeróżnych wydawnictw, żeby być na bieżąco z rozwojem i postępem cywilizacyjnym. Nierzadko zdarza mi się jednak późno wrócić do domu i wówczas ograniczam swoje obowiązki do zawężonego spektrum czasowego.


 

DS.: Jak wspomina Pan dzień, w którym po raz pierwszy został Pan wybrany wójtem gminy Włodowice?


 

AS: Mój wybór na urząd wójta gminy Włodowice wspominam jako szczęście, które przyszło w samą porę. W 2010 roku miałem już ośmioletni staż samorządowy. Dwie kadencje w Radzie Gminy Włodowice, z tego jedna jako jej przewodniczący, dały mi spore doświadczenie i rozpoznanie. Do tego praca na bardzo odpowiedzialnym stanowisku w KWP w Katowicach nauczyła mnie szacunku do ludzi, a także pracowitości i odpowiedzialności. Kandydowanie zawsze obarczone jest niepewnością wyniku. Ale wówczas byłem wewnętrznie przekonany, że mi się uda. I stało się. Co prawda w drugiej turze, ale wygrałem ze świetnym kontrkandydatem. W kulturalny sposób, bez hejtu, bez negatywnych emocji. Oczywiście po ogłoszeniu jeszcze nieoficjalnych wyników nastąpiła eksplozja radości. Cieszyłem się jak dziecko, bo ta chwila zmieniła całe moje dotychczasowe życie. Od tej chwili przeżywam coś czego nigdy nie zapomnę i czego mi nikt w żaden sposób nie odbierze. Mam realny wpływ na kształtowanie wizerunku naszej małej ojczyzny, mogę swoją energią i doświadczeniem wpływać na pozytywne zmiany jakie zachodzą w naszej gminie. Wracając do wieczoru wyborczego, wiadomość rozeszła się lotem błyskawicy, było mnóstwo telefonów i sms-ów. Krewni i znajomi pomimo późnej pory postanowili mnie odwiedzić. Ale, co zasługuje na podkreślenie, pomimo zwycięstwa w tym dniu, mając poczucie odpowiedzialności, następną noc pełniłem służbę w KWP, bo tak miałem ustawione w grafiku. Dawne czasy, ale wspominam je z wielkim sentymentem.


 

DS.: Jakie plany ma Pan na dalsze lata dla gminy Włodowice?


 

AS: W roku bieżącym obchodzimy Jubileusz 800-lecia Włodowic i w związku z tym organizujemy wiele wydarzeń okolicznościowych. Ale oprócz jubileuszu życie musi toczyć się swoimi torami. Przygotowaliśmy plan działania na ten rok, ale w perspektywie czekają nas kolejne lata, o których już intensywnie myślę. Z poważniejszych inwestycji na najbliższe lata to budowa wodociągów. Obecnie przygotowywana jest dokumentacja projektowa, a w następnych latach budowa rozległej sieci wodociągowej w dość rozproszonym Hucisku. Obecnie mamy potwierdzenie przez władze Zabrzańskiej Spółki Gazowniczej woli gazyfikacji Rudnik, Rzędkowic i Góry Włodowskiej. To bardzo oczekiwane zadanie, które wpłynie na poprawę jakości naszego powietrza oraz na wygodę życia mieszkańców. Zwłaszcza, że inwestycja w całości sfinansowana ma być przez ZSG w Zabrzu. Zamierzamy pozyskać dofinansowanie na budowę kolejnego odcinak kanalizacji sanitarnej w Rudnikach. Dokumentacja jest przygotowana, czekamy na ogłoszenie naboru wniosków przez Urząd Marszałkowski. Wspólnie z Powiatem Zawierciańskim zamierzamy w najbliższych latach wykonać przebudowę dróg łączących Włodowice z Morskiem i Włodowice z Pomrożycami, przez Parkoszowice. Wieloletnie plany obejmują także dbałość o czyste powietrze. W tym roku zainstalowanych będzie na terenie gminy 312 instalacji solarnych, co dodając zainstalowane wcześniej 290 daje imponujący wynik ponad 600 domów, które ograniczą emisję spalin do atmosfery przy podgrzewaniu wody użytkowej.


 

DS.: Co według Pana jest największym problemem w gminie?


 

AS: Gmina Włodowice ma bardzo wiele mocnych punktów, jak chociażby to, że jest gminą ekologicznie bardzo czystą, nie zadeptaną przez turystów, nie skażoną przemysłem, pozbawioną uciążliwych zakładów przemysłowych. Ale są i takie okoliczności, które niekorzystnie wpływają na nasze życie. Wymienię tu chociażby stosunkowo dużą ilość eternitu zalegającą na naszych dachach. Gmina borykając się z tym problemem od wielu już lat, uczestniczy w programie usuwania eternitu, pozyskując pożyczki i dotacje przeznaczone na demontaż i utylizacje tego produktu. Problemem w gminie Włodowice jest mało efektywna komunikacja zbiorowa. Okazuje się, że zbyt mała ilość pasażerów czyni ten obszar nieatrakcyjny ekonomicznie i przewoźnicy są w stanie obsługiwać naszych pasażerów tylko w godzinach szczytu przewozowego, a w dodatku nie we wszystkich sołectwach. Zauważalnym problemem jest też niska jakość gleb. To pośrednio przyczynia się do rezygnacji ludności z produkcji rolnej. Na palcach jednej ręki policzyć można ilość gospodarstw rolnych, a także żywego inwentarza, co na obszarach wiejskich mogło by być atutem i sposobem na dostatnie życie. Dostrzegalnym jest także brak dostatecznej ilości miejsc hotelowo-gastronomicznych. Z pewnością to przekłada się na omijanie gminy przez wielu turystów, którzy tu mogli by dobrze zjeść i przenocować.


 

DS.: Co jest najtrudniejsze w funkcji, którą Pan pełni?


 

AS: Najtrudniejsze w mojej pracy jest godzenie ognia z wodą. Często się wypowiadam, że wójt tak naprawdę nie wiele może, ale za wszystko ponosi odpowiedzialność. Niejednokrotnie oczekiwania od mojej osoby są nadmiernie wygórowane, prawnie nierealne. Jednak wiele osób uważa, że wszystko da się zrealizować natychmiast, bo to im się należy. Argumentując mieszkańcom rzeczy oczywiste, uświadamiam sobie jak wielka spoczywa na mnie odpowiedzialność za to co robię i co mówię. Ale prawie zawsze, posługując się przykładami i wiedzą fachową, w rozmowie przekonuje rozmówcę do moich argumentów. Trudnym wyzwaniem jest także dawanie swoim działaniem i postawą, przykładu dla innych. Uważam że pełniąc tak zaszczytną funkcje muszę byś nieustannie w awangardzie na każdym odcinku mojej działalności. Uczestniczyć w każdym działaniu, wszystko wiedzieć i wszędzie być. To lekko wyczerpuje, ale daje sporo osobistej satysfakcji.


 

DS.: Niedawno przypadło Panu dziewięciolecie sprawowania funkcji wójta gminy Włodowice. Czy gdyby Pan mógł podjąć decyzję po raz kolejny o tym, żeby kandydować te dziewięć lat temu, to czy po raz kolejny podjąłby Pan taką decyzję?


 

AS: Niedawno, w połowie grudnia obchodziłem 9. rocznicę złożenia wójtowskiego ślubowania i objęcia tej godności. Doskonale pamiętam. Przy składaniu tego ślubowania towarzyszyła mi moja małżonka Edyta. To bardzo mnie mobilizowało i wprawiało w dumę. Mówię o tym dlatego, że ona bardzo mi pomaga w służeniu naszej gminie, podkreślam nie rządzeniu, ale służeniu, bo ja swoją funkcję tak postrzegam. Jak już wspominałem to ogromna odpowiedzialność, ale i splendor. Przywilej realnego wpływu na rozwój swojego środowiska jest bardzo ekscytujący i gdyby można było cofnąć czas, to bez wahania podjął bym taką samą decyzję, tak jak wówczas, dziewięć lat temu.


 

DS.: Gdyby nie mógł Pan być wójtem… to co by Pan robił?


 

AS: Jest wiele możliwości w naszym kraju, aby się wspaniale realizować. Zaliczam się do osób przedsiębiorczych, zaradnych i pracowitych. Posiadam rozliczne pasje, ale także sporo umiejętności. Mam także benedyktyńską cierpliwość. Przed laty chciałem być konserwatorem dzieł sztuki, pilotem wycieczek, instruktorem strzelectwa. Z pewnością świetnie spełniłbym się w roli budowlańca czy ogrodnika. Ale na razie pozostało mi w tej kadencji cztery lata, które zamierzam z całym zaangażowaniem, wzorowo poświęcić na służenie mojej gminie jako wójt. Chcę swoją pracą wszystkich do siebie przekonać i udowodnić że to nie przypadek, a naprawdę dobry wybór.


 

DS.: Ma Pan coś jeszcze do powiedzenia mieszkańcom gminy Włodowice i powiatu zawierciańskiego?


 

AS: Mieszkańcom naszej pięknej gminy i powiatu z satysfakcją oznajmiam, że bardzo zależy mi na tym, aby nasz region rozwijał się jak najbardziej pod każdym względem; cywilizacyjnie i gospodarczo. Jestem inicjatorem uchwały i sygnatariuszem noty protestacyjnej przeciwko budowie kopalni na Jurze. Jestem także zwolennikiem wpisania Jury Krakowsko - Częstochowskiej na listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. Doskonale poznałem nasz powiat, miałem przyjemność być we wszystkich najważniejszych jego zakątkach. Jest do prawdy imponująco piękny. A w dodatku zamieszkują tu wspaniali, pracowici ludzie. Cieszę się, że mogę być wójtem i wspólnie służyć całej naszej społeczności. Włodowice są istotnym elementem powiatu i jednym z najstarszych miast w regionie. W roku bieżącym obchodzimy 800 lat historii pisanej Włodowic, a w ubiegłym mieliśmy smutną, 150 rocznicę pozbawienia praw miejskich, którymi Włodowice pyszniły się przez około 500 lat. Serdecznie zapraszam do odwiedzenia jubileuszowych Włodowic, obejrzenia odnowionego rynku oraz uczestnictwa w uroczystościach i wydarzeniach wiązanych z obchodami.


 

Rozmawiała Dominika Smoleń


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: matiTreść komentarza: produkujemy dużo urządzeń z wykorzystaniem różnorodnych metali, jednocześnie jest dużo zużytych cześci, odpadów więc taki zakład pozwalający odzyskać i wprowadzić do obiegu jest "przyszłościowy", zamiast polegać tylko na kopaniu w ziemi i przeróbce niskoskoncentrowanych rud, co powoduje dużo większe zanieczyszczenia. Po obecnych cenach tylko za tę platynę było do odzyskania ze 40mln dolarów. Jaki był koszt całej przeróbki, to pewnie się nie dowiemy, ale i tak jest "nieźle". ;)Data dodania komentarza: 13.02.2026, 10:44Źródło komentarza: Miejskie górnictwo z Zawiercia na „przodku” Europy. Zakład Elemental „wyprodukował” 650 kg platyny
Reklama
Reklama
Reklama