Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 26 czerwca 2026 14:53
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

LEON DIMANT PATRONEM SZKOŁY MUZYCZNEJ

(Zawiercie) Leon Dimant od 15 maja jest już oficjalnym patronem Niepublicznej Szkoły Muzycznej w Zawierciu, utworzonej przez Śląskie Stowarzyszenie Edukacji Artystycznej. Nadaniu szkole patrona towarzyszył uroczysty koncert, który odbył się w Miejskim Ośrodku Kultury Centrum.
Podziel się
Oceń

(Zawiercie) Leon Dimant od 15 maja jest już oficjalnym patronem Niepublicznej Szkoły Muzycznej w Zawierciu, utworzonej przez Śląskie Stowarzyszenie Edukacji Artystycznej. Nadaniu szkole patrona towarzyszył uroczysty koncert, który odbył się w Miejskim Ośrodku Kultury Centrum.

 

Na scenie swój talent muzyczny zaprezentował dziecięcy zespół wokalny „PSZCZÓŁKI”, a na fortepianie zagrały małe pianistki: Aleksandra Płuciennik, Kamila Gajda i Sandra Tkacz. Podczas koncertu można było także usłyszeć nauczycieli Niepublicznej Szkoły Muzycznej w Zawierciu: grającą na skrzypcach Katarzynę Osuch, na fortepianie Małgorzatę Rysiecką i Michała Rusa, na gitarze akustycznej Marcina Maślaka. Publiczność zachwycił także wspaniały głos nauczycielki w klasie wokalu Marty Guzek.

 

- Są tutaj na sali dzisiaj przedstawiciele urzędów miast ościennych, burmistrzowie, wójtowie i radni. Przede wszystkim gościmy członków stowarzyszenia - to dzięki wam możemy te dzieciaczki tu przyprowadzać – mówiła podczas uroczystości prezes stowarzyszenia Halina Stępień.

 

Gościem honorowym koncertu był syn Leona Dimanta, Ariel Yahalomi.

 

- Przypadkowo pani Halina była obecna podczas premiery mojej książki. Potem zapytała, czy gdy powstanie szkoła muzyczna będzie mogła nosić imię mojego ojca. Bardzo się ucieszyłem, że coś po nim zostanie. Bo cóż właściwie zostało? Moje wspomnienia i nuty, które zostały u jednego z jego uczniów. Był to człowiek, który wierzył w dobro, przyszłość i muzykę, którą wspierał ludzi w najtrudniejszych godzinach. Los dla Żydów z Zawiercia oraz moich rodziców był okrutny, oboje zginęli w Auschwitz – Birkenau w 1943 roku – mówi Ariel Yahalomi.

 

- Ja nie mogę wspominać ani patrona tej szkoły, ani innych Żydów z Zawiercia, Zagłębia i ze wszystkich państw okupowanej Europy, bo urodziłam się już po wojnie. Przychodzę tutaj z miejsca, które jest cmentarzem europejskich Żydów, a w szczególności tych, którzy mieszkali w Zawierciu i zostali deportowani latem i wczesną jesienią 1943 roku. Ogromna większość z nich została zabita w obozie w Auschwitz. To, że szkoła muzyczna będzie nosiła imię Leona Dimanta, sprawi, że kultura europejskich Żydów nie zostanie zapomniana – mówi Krystyna Oleksy, była dyrektor Muzeum Auschwitz.

 

DŁUGA WALKA O SZKOŁĘ

Władze stowarzyszenia długo walczyły o utworzenie szkoły. Śląskie Stowarzyszenie Edukacji Artystycznej jednak osiągnęło swój cel – utworzono Niepubliczną Szkołę Muzyczną im. Leona Dimanta, która jest pierwszą i zarazem jedyną placówką tego typu w Zawierciu. Szkoła wypełnia narastające zapotrzebowanie na edukację muzyczną, a tym samym zaoszczędza uczniom i rodzicom czas, który wynikał z dojazdu do oddalonych o wiele kilometrów podobnych placówek (najbliższe szkoły znajdują się w Olkuszu, Myszkowie i Tarnowskich Górach). Nowopowstała szkoła, choć jest niepubliczna, musi spełniać wymogi stawiane przed szkołami państwowymi, a na kadrę nauczycielską składają się prawie wyłącznie absolwenci akademii muzycznych z uprawnieniami pedagogicznymi. Dla założycieli szkoły równie ważny był patron szkoły.

 

- Długo zastanawialiśmy się, kto powinien nim zostać. Zależało nam również, by był nim rodowity zawiercianin, którego pasją była muzyka. Właściwie przypadkiem odkryliśmy historię życia Leona Dimanta. Podczas V Dni Kultury Żydowskiej w Będzinie odbywała się promocja książki Ariela Yahalomi „Przeżyłem…”. Artyści stowarzyszenia z tej okazji dali tam koncert. Słuchając historii, jakie opowiadał autor książki usłyszeliśmy, jak mówi o zespole: The Dimant’s Jazz, w którym grał ojciec Ariela Yahalomiego – Leon Dimant. Jak się później okazało, Leon Dimant był nauczycielem – muzykiem, urodzonym w Zawiercia. Muzyczne szlify gry na skrzypcach brał u niego również Bogdan Dworak - znany zawierciański poeta i prozaik – mówiła nam tuż po utworzeniu szkoły Halina Stępień, prezes stowarzyszenia.

 

Leon (Leyb) Dimant urodził się w 1897 roku w Zawierciu. Syn Isera Isrela Dimanta Chawy, z domu Frischer, zginął w komorach gazowych w Auschwitz- Birkanau 17 października 1943 roku.

Swoją aktywność muzyczną rozpoczął już jako dziecko. Był także aktorem w amatorskim teatrze żydowskim w Zawierciu. W 1905 r. wcielony został do wojska fińskiego. Stacjonował w Helsinkach, gdzie grał na kornecie w orkiestrze wojskowej. Po 5 latach służby wrócił do Zawiercia i podjął pracę w szklarni, malując ręcznie na szkle. Pasji muzycznej oddawał swój cały wolny czas. Uwielbiał muzykę klasyczną, o jego skrzypcowych koncertach pisali ówcześni mieszkańcy Zawiercia. W latach dwudziestych wyjechał na wyższe studia muzyczne w królewskim konserwatorium w Brukseli (Conservatoire Royal de Bruxelles). Po powrocie w 1922 r. ożenił się z Sarą Federman i jakiś czas później opuścił Zawiercie, przeprowadzając się do Częstochowy, a następnie do Sosnowca.

 

W 1943 r. w czasie akcji wysiedleńczej żona i syn Leona zostali wysłani do Auschwitz — Birkanau Leon Dimant został w fabryce wraz z małą grupą innych pracowników żydowskich. Ta ostania grupa, około 500 osób, została wysiedlona 17 października 1943 r. Większa część tego transportu trafiła do komór gazowych, Leon Dimant również.

 

Ze wspomnień zawartych w książce pt. „PRZEŻYŁEM” Ariela Yahalomi, syna Leona Dimanta czytamy: „1940r. Ojciec postanowił, że wrócimy do Zawiercia, bo tam ma znajomych i będzie nam łatwiej przeżyć wojnę, niż w Sosnowcu. Ojciec zaczął dawać lekcje muzyki. Niekiedy, mimo trudnych warunków, organizowaliśmy wieczory artystyczne. Ojciec grał na skrzypcach, a mama śpiewała. Ludzie przychodzili, by posłuchać muzyki. Wtedy jeszcze nie było zakazu zabraniającego Żydom spotykania się w większych grupach niż po trzy osoby.”

Justyna Banach


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: podpis Treść komentarza: 20 latek + audi... zero zdziwienia końcowym efektem... Data dodania komentarza: 28.05.2026, 09:12 Źródło komentarza: JECHAŁ ZA SZYBKO SKOŃCZYŁ PODRÓŻ W ROWIE Autor komentarza: Przepraszam nie doczytałem do końca Treść komentarza: Poziom tego artykułu jest taki jak to stwierdzenie "czytamy w piśmie podpisanym przez 21 nauczycieli. To prawie całe grono pedagogiczne, które formalnie liczy 36 osób". 58% to prawie wszyscy? Dobre. Kiedyś usłyszałem trafne stwierdzenie, że dyrektorem się bywa, a nie zostaje na całe życie. Ktoś z 21 letnim stażem powinien umieć odejść z honorem, a widzę, że powstał z tego niezły cyrk. Ciekawe jakie wartości przekazywane są tam dzieciom, skoro osoba z takim doświadczeniem nie umie pogodzić się z porażką. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 16:15 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: Piliczanin Treść komentarza: Dziękuję za ten wpis! Na Facebooku wypowiadają się anonimowe konta powiązane z ludźmi burmistrza, próbując wprowadzać zamieszanie i siać hejt bez żadnych konkretnych argumentów. Rozumiem zmiany, jeśli coś nie działa i wymaga poprawy. Jednak w przypadku tej szkoły trudno nie zauważyć, że jest zadbana, stale coś się w niej dzieje, a dyrektor wyraźnie angażuje się w swoją pracę i dobrze nią zarządza. Dlatego taka zmiana w obecnej sytuacji wydaje się po prostu bardzo niesprawiedliwa i przykra. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 15:14 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: rober Treść komentarza: ale wiecie że już jest po finale i mistrzostwo zostało wygrane w piątym meczu? Data dodania komentarza: 14.05.2026, 07:25 Źródło komentarza: PIERWSZE SPOTKANIE PÓŁFINAŁOWE DLA JURAJSKICH RYCERZY J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą. Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30 Źródło komentarza: BRUDASY Autor komentarza: marko Treść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł. Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33 Źródło komentarza: BRUDASY
Reklama
Reklama
Reklama