Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 21 marca 2026 02:43
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

SMOG I BEZPIECZEŃSTWO PIESZYCH JEDNYMI Z GŁÓWNYCH TEMATÓW PODCZAS GRUDNIOWYCH OBRAD

(Zawiercie) W środę 27 grudnia odbyła się ostatnia w 2017 roku sesja miejskich radnych. Głównymi tematami poruszanymi przez zawierciańskich radnych były najbardziej aktualne problemy dotyczące większości (a w zasadzie wszystkich) mieszkańców miasta. Radni dyskutowali o tym co zrobić, by zwiększyć bezpieczeństwo pieszych oraz jak monitorować zanieczyszczenie powietrza w Zawierciu.
Podziel się
Oceń

(Zawiercie) W środę 27 grudnia odbyła się ostatnia w 2017 roku sesja miejskich radnych. Głównymi tematami poruszanymi przez zawierciańskich radnych były najbardziej aktualne problemy dotyczące większości (a w zasadzie wszystkich) mieszkańców miasta. Radni dyskutowali o tym co zrobić, by zwiększyć bezpieczeństwo pieszych oraz jak monitorować zanieczyszczenie powietrza w Zawierciu.

 

W punkcie interpelacji jako pierwsza głos zabrała radna Elżbieta Kornobis-Wieczorek. Mówiła między innymi o oświetleniu przejść dla pieszych, wskazując na miejsca (np. nieopodal ronda Ochmana), gdzie lampy przy pasach są, ale nie świecą. Radna zaproponowała również, by zachęcać mieszkańców do noszenia odblasków również tam gdzie piesi nie mają takiego obowiązku, czyli w terenie zabudowanym. Na ten temat wypowiadał się również podczas grudniowych obrad Damian Świderski, który mówił o tzw. aktywnych przejściach. Od standardowych „pasów” różnią się one tym, że ich system wyposażony jest między innymi w czujnik ruchu, dodatkowe światła oraz punktowe elementy odblaskowe. System aktywuje się wtedy, gdy pieszy jest na przejściu lub w jego pobliżu. Ponadto powierzchnia aktywnego przejścia jest antypoślizgowa.

 

Prezydent Witold Grim zachęcał wszystkich radnych, by od razu zgłaszali do zawierciańskiego magistratu niedziałające oświetlenie na ulicach miasta. Prosił o natychmiastowe sygnały, jeśli radni, przewodniczący osiedli i sołectw lub mieszkańcy zauważą, że któraś z lamp ulicznych nie działa. - Jest specjalny pracownik w urzędzie miasta, do którego obowiązków należy m.in. monitorowanie przepalonych żarówek i kontakt z Tauronem celem zamiany tych żarówek, ale nie jest w stanie wszystkiego zobaczyć. (…) Okres między sesjami to jest około jednego miesiąca, a więc jeżeli w tym okresie gdzieś są jakieś problemy, usterki, które trzeba od razu naprawić, to bardzo bym prosił, żeby nie czekać aż do sesji, tylko żeby w sprawie oświetlenia natychmiast dzwonić do straży miejskiej (…) – mówił podczas grudniowej sesji prezydent Witold Grim.

 

Do pomysłu Damiana Świderskiego, który wspominał w swoich interpelacjach o nowoczesnych przejściach dla pieszych, prezydent Grim podszedł z dystansem. Jak wskazywał podstawą bezpieczeństwa pieszych na pasach jest rozsądek kierowców i przestrzeganie przepisów ruchu drogowego

 

(…) przede wszystkim my sami musimy się na tyle samodyscyplinować, przestrzegając przepisów, żeby też ci, którzy poruszają się na przejściach byli w miarę bezpieczni. Oczywiście my nie wykluczamy i w tej chwili już mamy plan doświetleń, , tamto feralne miejsce w centrum miasta, gdzie doszło do przykrego zdarzenia też wytniemy przylegające drzewa, doświetlimy to przejście i sukcesywnie będziemy doświetlać zagrożone miejsca, ale równocześnie powiem, że jeżeli my – mieszkańcy Zawiercia – sami nie będziemy się troszczyć o zdrowie naszych koleżanek i kolegów mieszkańców Zawiercia, to żadne takie aktywne przejścia tego nie poprawią. (…) Ale niewykluczone jest to panie radny Świderski, że oprócz doświetleń będziemy się zastanawiać jak wykorzystać te zdobycze techniki celem poprawy bezpieczeństwa mieszkańców na przejściach dla pieszych – odpowiedział radnemu Świderskiemu Witold Grim.

 

JAK MONITOROWAĆ, A JAK ZWALCZAĆ SMOG?

 

Inną kwestią, która powtórzyła się wśród interpelacji radnych było zanieczyszczenie powietrza. O duszącym smogu mówiła m.in. radna Ewa Paluchowska: - Wystarczy przejść wieczorem przez Zawiercie, gdzie unoszą się – szczególnie z domów jednorodzinnych – kłęby dymu. Gryzącego, trującego, kolorowego. Jest już możliwość, aby straż miejska łącznie z policją mogła wejść do takiego budynku i pobrać próbkę popiołu. I wtedy łatwo można ustalić czym w danym domu mieszkańcy palą.

 

O zanieczyszczeniu powietrza mówił też Damian Świderski. On jednak do tematu podszedł z innej strony niż jego przedmówczyni Ewa Paluchowska. – Są aktualnie czujniki, mierniki stanu powietrza, które są w okolicach 1500 złotych za sztukę plus 60 złotych miesięcznie mniej więcej takie coś kosztuje– wyjaśniał Damian Świderski, proponując, by miasto zakupiło 20-30 takich mierników.

 

Obecnie w Zawierciu funkcjonuje jeden punkt pomiarowy, który zlokalizowany jest na boisku przy szkole podstawowej nr 3. Jak mówił 27 grudnia Witold Grim zostanie on niebawem przeniesiony w okolice urzędu miasta. - Szukamy nowej lokalizacji, będzie na tyle wiarygodna, żeby przede wszystkim wyłapywała ten ruch tutaj na ulicy Paderewskiego i wtedy będziemy mogli dopiero państwu powiedzieć jakie jest skażenie powietrza smogiem, a między innymi też przez ruch samochodowy jaki się odbywa na ulicy Paderewskiego – odpowiadał prezydent. Zapewnił on, że na temat pomysłu radnego Świderskiego porozmawia z naczelnikiem wydziału ochrony środowiska. Odniósł się również do kontrolowania tego czym palą mieszkańcy, zwracając uwagę na fakt, że trudno jest zachęcać mieszkańców do palenia węglem, biorąc pod uwagę jego wysoką cenę. - Myślę, że póki ten czysty węgiel będzie taki drogi (około tysiąca złotych za jedną tonę), to będzie trudno dyscyplinować mieszkańców. (…) ci, którzy zanieczyszczają tę naszą atmosferę, to wykorzystują szczególnie późne godziny wieczorne. Ale to nie znaczy, że czujemy się bezradni i mamy ręce załamać i powiedzieć, że nie da się nic w tym temacie zrobić. Kontrole są, kontrole będą, ale jaki to przyniesie nam efekt wymierny – trudno mi w tej chwili powiedzieć – podsumował prezydent Grim.

 

CO Z PODATKAMI I FOTOWOLTAIKĄ?

 

Radny Zbyszek Wojtaszczyk wspomniał podczas grudniowych obrad o informacjach na temat podniesienia podatków. Jak wyjaśniał, jego zdaniem wiadomość taka rozpowszechniana wśród mieszkańców jest nieprawdziwa. Głos w tej sprawie zabrał również prezydent Grim.

 

- Przed świętami do skrzynek cyklicznie jest wrzucany informator, gazetka – nie wiem jak ją nazwać. Nie wspomniałbym o tym, bo tych gazetek różnych dużo się znajduje, gdyby nie to, że są osoby z naszej rady, które w jakiś sposób są powiązane z tym – rozpoczął radny Zbyszek Wojtaszczyk. Wyjaśniał on, że na pierwszej stronie wspomnianego informatora pojawiła się informacja o podniesieniu opłaty za śmieci. Jak wyjaśniał dalej radny, informacji tej nie towarzyszyło wyjaśnienie dlaczego podniesienie opłaty było koniecznie i czym kierowali się radni głosując za podniesieniem stawki. Jednak nie to najbardziej oburzyło radnego.

 

- Bardziej zbulwersowała mnie informacja, że wzrosły drastycznie podatki w mieście. Tak to zostało dokładnie ujęte. Dlatego też jestem zdziwiony, bo przecież na poprzedniej sesji głosowaliśmy podatki. Dodatkowo proszę panie prezydencie o informację czy coś poza radą zostało podniesione drastycznie – mówił radny Zbyszek Wojtaszczyk.

 

- Nie podnosimy żadnych podatków na 2018 rok. Żadnych podatków nie podnosimy i nie podnieśliśmy. Wszystkie podatki są od trzech lat na takim samym poziomie. Podniesiemy tylko opłatę śmieciową. Opłata śmieciowa nie jest podatkiem. (…) nic nie podnosiliśmy, nic nie zmienialiśmy, a więc użycie słowa „drastyczne” to jest nieporozumienie. Albo osoby, które na ten temat się wypowiadają nie doczytały czy były źle poinformowane, albo nie dołożyły należytej staranności, aby przeanalizować to, co było na poprzedniej sesji, a dotyczyło podatków – odpowiedział Witold Grim. Prezydent zwrócił się też do przewodniczących osiedli i sołectw, aby informowali mieszkańców, że rada nie podniosła podatków w 2018 roku, a uchwalone w listopadzie stawki są na tym samym poziomie, na którym były w ubiegłych latach.

 

Wśród radnych, którzy składali interpelacje znalazł się również Leopold Stawarz. Pytał on między innymi o to co dalej z projektem odnawialnych źródeł energii. Jak tłumaczył radny, latem mieszkańcy wyrażali chęć uczestnictwa w programie i do końca 2017 roku miało być wiadomo już coś więcej na temat postępów projektu. Zawiercianie jednak nie otrzymali dalszych informacji i dopytują radnych co z fotowoltaiką w mieście?

 

- Pod koniec wakacji z upoważnienia urzędu miasta po naszych osiedlach jeździła firma, która zbierała zapisy chętnych na odnawialne źródła energii – fotowoltaika, pompy i panele. Jednym z warunków było wpłacenie pewnej kwoty, chyba 300 złotych. Firma mówiła, że określi się do końca roku co dalej, a tu cisza w eterze. Co będzie dalej z odnawialnymi źródłami energii? – pytał Leopold Stawarz.

 

Na jego interpelację odpowiedział zastępca prezydenta ds. gospodarczych Marek Borowik, który wyjaśniał, że termin składania wniosków do programu został przesunięty przez urząd marszałkowski z 15 września 2017 r. na 30 marca 2018 roku. - Rozpatrzenie wniosków i rozstrzygnięcie konkursu ma nastąpić na jesieni, gdzieś w październiku. (…) Staram się z gminami ościennymi wspólnie wejść w ten program. W tej chwili jesteśmy na etapie przygotowania porozumienia odnośnie wspólnego działania i myślę, że na sesji w miesiącu styczniu przedstawimy państwu do zatwierdzenia porozumienie pomiędzy pięcioma gminami naszego powiatu – tłumaczył zastępca prezydenta Marek Borowik.

 

Najbliższa sesja miejskiej rady odbędzie się w środę 17 stycznia.

 

Edyta Superson

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCIN
Reklama
Reklama
Reklama