Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama DE MOTOS: ODZIEŻ I AKCESORIA MOTOCYKLOWE
poniedziałek, 3 sierpnia 2026 20:38
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

MIESZKAŃCY MAJĄ WRESZCIE UPRAGNIONY PODJAZD

(Zawiercie) Ta sprawa ciągnęła się od ubiegłego roku, ale wreszcie doczekała się szczęśliwego końca. Chodzi o obszernie przez nas opisywany dramat starszego małżeństwa mieszkającego przy ul. Paderewskiego 2 w Zawierciu, które z powodu braku podjazdu dla niepełnosprawnych stało się więźniem we własnym domu. Dzięki wsparciu Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie i dofinansowaniu ze Spółdzielni Mieszkaniowej „Zawiercie” państwo Głuchowie mogą wreszcie bez pomocy sąsiadów i przechodniów wybrać się do lekarza, po zakupy lub po prostu na spacer. - Wie pani, że mąż sam pojechał do fryzjera na ul. Zegadłowicza. Sam! Mąż jest bardzo zadowolony – mówi wzruszona pani Bronisława Radziejewska – Głuch.
Podziel się
Oceń

(Zawiercie) Ta sprawa ciągnęła się od ubiegłego roku, ale wreszcie doczekała się szczęśliwego końca. Chodzi o obszernie przez nas opisywany dramat starszego małżeństwa mieszkającego przy ul. Paderewskiego 2 w Zawierciu, które z powodu braku podjazdu dla niepełnosprawnych stało się więźniem we własnym domu. Dzięki wsparciu Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie i dofinansowaniu ze Spółdzielni Mieszkaniowej „Zawiercie” państwo Głuchowie mogą wreszcie bez pomocy sąsiadów i przechodniów wybrać się do lekarza, po zakupy lub po prostu na spacer. - Wie pani, że mąż sam pojechał do fryzjera na ul. Zegadłowicza. Sam! Mąż jest bardzo zadowolony – mówi wzruszona pani Bronisława Radziejewska – Głuch.

 

Od ubiegłego roku nasza Redakcja opisywała chwytającą za serce sytuację starszego małżeństwa Głuchów. Po naszym artykule „WIĘŹNIOWIE WE WŁASNYM DOMU”, problem państwa Głuchów poruszyła również TVP Katowice. Sprawą z urzędu zajął się jednocześnie Rzecznik Praw Obywatelskich. Trudno sobie wyobrazić, że w XXI wieku z powodu barier architektonicznych człowiek może stać się więźniem we własnym domu. Więźniem zdanym na łaskę sąsiadów, przechodniów. Tak niestety wyglądała przez kilka lat rzeczywistość starszego małżeństwa mieszkającego w bloku przy ul. Paderewskiego 2 w Zawierciu. Pani Bronisława Radziejewska – Głuch opiekuje się ciężko chorym mężem – Józefem. Oboje są po osiemdziesiątce. Starszy mężczyzna przeszedł 3 zawały, ma cukrzycę, ponadto ze względu na niewydolność nerek, co drugi dzień jest dowożony na dializy.

 

Ze względu na złamanie szyjki kości udowej z przemieszczeniem mężczyzna nie jest w stanie chodzić i porusza się jedynie na wózku inwalidzkim… Trudno właściwie mówić o poruszaniu się w jednopokojowym mieszkaniu. O wyjściu na spacer do niedawna w ogóle nie było mowy, ponieważ jedyna droga z budynku prowadziła przez strome schody. Każdy wyjazd na dializy wiązał się z ogromnym ryzykiem. Zjeżdżanie wózkiem inwalidzkim po schodach lub tylko jednym kołem po szynie był bardzo niebezpieczny, zarówno dla chorego (wózki inwalidzkie nie mają pasów bezpieczeństwa), jak i osób transportujących - zwłaszcza, że mężczyzna waży około 110 kg.

 

– Połowa bloku to osoby starsze. Z podjazdu skorzystałyby też rodziny z dziećmi. Do wielu osób przychodzą też wnuki. Podjazd ułatwiłby im dostanie się do bloku – mówiła nam rok temu pani Maria, sąsiadka z 2 piętra.

 

- To trwa już trzeci rok! Ja to bym kogokolwiek ze spółdzielni tu wysłała i kazała tego pana z wózkiem wepchnąć po tych schodach. Jak widziałam jak on tu kiedyś zjeżdżał to byłam przerażona. Jak jest zima i mróz to jest przecież lodowisko na tych szynach – podkreślała podczas rozmowy z nami w 2015 roku inna z sąsiadek.

 

Gdyby nie pomoc sąsiadów lub przechodniów, mężczyzna ten nie mógłby wydostać się z domu, ani do niego wrócić. Zimą małżeństwo wielokrotnie stało przed klatką, czekając aż ktoś z przechodniów zechce im pomóc.

 

- Czasem stoję z pieniędzmi i czekam, żeby ktoś podszedł i ciągnął ten wózek na górę. Nieraz staliśmy na mrozie, bo kierowca nie dał rady wnieść go do góry – żaliła się nam jeszcze przed wykonaniem podjazdu pani Bronisława.

 

DŁUGA BATALIA O NORMALNE ŻYCIE

 

Spółdzielnia Mieszkaniowa „Zawiercie”, do której należy budynek, deklarowała chęć zrobienia podjazdu. Warunkiem było jednak uzyskanie dotacji na likwidację barier w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie. PCPR wnioski państwa Głuchów odrzucał ze względu na limit środków. Na szczęście wniosek został pozytywnie rozpatrzony w tym roku. Koszty planowanej budowy podjazdu dla osób niepełnosprawnych pokryli wspólnie: 20% wartości inwestycji Spółdzielnia Mieszkaniowa „Zawiercie” i 80% PCPR (w ramach PFRON). Budowa podjazdu kosztowała blisko 28, 5 tys. zł, z czego dofinansowanie wyniosło niespełna 22 tys. 800 zł. W maju wybrano wykonawcę, w lipcu dokonano wstępnego odbioru wykonanych prac, a następnie po poprawkach pod koniec września dokonano końcowego odbioru robót.

 

Cała procedura nie była łatwa. Choć pan Józef jest osobą schorowaną, jako wnioskodawca musiał sygnować swoim podpisem każdy dokument w tej sprawie. Choć zarówno Spółdzielnia i PCPR zajęli się wszystkimi formalnościami, pan Józef musiał za każdym razem podpisywać pełnomocnictwa. Problem pojawił się nawet przy przekazaniu obiecanego dofinansowania.

 

- Nie ma możliwości prawnych przekazania środków na konto Spółdzielni Mieszkaniowej, nie jest ona bowiem stroną umowy, która zawierana jest wyłącznie z osobą niepełnosprawną – czytamy w dokumencie, który Starostwo Powiatowe w Zawierciu skierowało do Spółdzielni Mieszkaniowej.

 

Ze względu na skomplikowane procedury i kuriozalne przepisy, aby pan Głuch mógł uzyskać dofinansowanie, PCPR musiał przygotować i podpisać umowę z panem Józefem i dopiero za jego zgodą przelać środki na jego konto lub konto wykonawcy. Ze względu na drobne nieprawidłowości w wykonaniu podjazdu i konieczność wydłużenia terminu zakończenia realizacji inwestycji, konieczne było podpisanie kolejnego dokumentu – aneksu do umowy. Tu także niezbędny był podpis pana Józefa.

 

- Tyle „papierologii”, to nie powinno tak wyglądać – żali się starsze małżeństwo pokazując stos dokumentów, które musiał podpisać niepełnosprawny pan Józef. Na szczęście dzięki empatii pracowników PCPR i Spółdzielni, pan Józef nie musiał za każdym razem fatygować się do tych instytucji, by złożyć wymagane podpisy, urzędnicy odwiedzali go bowiem w domu.

 

- Jestem bardzo szczęśliwy, że podjazd został wykonany zgodnie z dokumentacją projektową (co zapewnia bezpieczeństwo inwalidom) i całkowicie rozwiązuje mój problem ograniczonego poruszania się. Nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich mieszkańców naszego bloku, mających problem z wejściem na schody. Muszę również podzielić się z Panem radosną, aczkolwiek może dla ludzi sprawnych fizycznie, prozaiczną wiadomością. Od prawie dwóch lat mogłem sam osobiście wyjechać swoim wózkiem na dwór, do sklepu, zrobić zakupy. Jestem szczęśliwy – napisał do dyrektora PCPR Józef Głuch.

 

Wykonanie podjazdu ucieszyło także innych mieszkańców tego budynku.

 

- Sąsiedzi są bardzo zadowoleni. Kiedyś mi sąsiad powiedział, dziękuję, że to pani wywalczyła Teraz też jestem na serce chory, nie muszę tego roweru po schodach dźwigać – opowiada pani Bronisława.

 

- My jesteśmy już ludzie wiekowi. Nie wiadomo co się wydarzy za miesiąc, rok i kiedy ten podjazd nam się przyda – mówią Jadwiga i Tadeusz, sąsiedzi z Paderewskiego 2.

 

Udogodnienie służy nie tylko niepełnosprawnym. Pomocne jest także dla matek z małymi dziećmi.

 

- Po schodach ciężko było zjechać. Raz wózek by mi spadł. Podjazd przyda się nie tylko dla osób starszych, ale także dla matek z dziećmi. Przychodzę tu często do mamy i myślę, że jest to fajne rozwiązanie – zaznacza spotkana przed blokiem pani Magda.

 

 - Oby każdy, kto ma problemy zwrócił się do Kuriera. Nie potrzeba Jaworowicz, bo my tu pomoc mamy na miejscu. Jesteście wybawieniem –chwaliła naszą redakcję do swoich sąsiadów pani Bronisława Radziejewska - Głuch.

 

Justyna Banach - Jasiewicz

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: podpis Treść komentarza: 20 latek + audi... zero zdziwienia końcowym efektem... Data dodania komentarza: 28.05.2026, 09:12 Źródło komentarza: JECHAŁ ZA SZYBKO SKOŃCZYŁ PODRÓŻ W ROWIE Autor komentarza: Przepraszam nie doczytałem do końca Treść komentarza: Poziom tego artykułu jest taki jak to stwierdzenie "czytamy w piśmie podpisanym przez 21 nauczycieli. To prawie całe grono pedagogiczne, które formalnie liczy 36 osób". 58% to prawie wszyscy? Dobre. Kiedyś usłyszałem trafne stwierdzenie, że dyrektorem się bywa, a nie zostaje na całe życie. Ktoś z 21 letnim stażem powinien umieć odejść z honorem, a widzę, że powstał z tego niezły cyrk. Ciekawe jakie wartości przekazywane są tam dzieciom, skoro osoba z takim doświadczeniem nie umie pogodzić się z porażką. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 16:15 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: Piliczanin Treść komentarza: Dziękuję za ten wpis! Na Facebooku wypowiadają się anonimowe konta powiązane z ludźmi burmistrza, próbując wprowadzać zamieszanie i siać hejt bez żadnych konkretnych argumentów. Rozumiem zmiany, jeśli coś nie działa i wymaga poprawy. Jednak w przypadku tej szkoły trudno nie zauważyć, że jest zadbana, stale coś się w niej dzieje, a dyrektor wyraźnie angażuje się w swoją pracę i dobrze nią zarządza. Dlatego taka zmiana w obecnej sytuacji wydaje się po prostu bardzo niesprawiedliwa i przykra. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 15:14 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: rober Treść komentarza: ale wiecie że już jest po finale i mistrzostwo zostało wygrane w piątym meczu? Data dodania komentarza: 14.05.2026, 07:25 Źródło komentarza: PIERWSZE SPOTKANIE PÓŁFINAŁOWE DLA JURAJSKICH RYCERZY J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą. Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30 Źródło komentarza: BRUDASY Autor komentarza: marko Treść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł. Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33 Źródło komentarza: BRUDASY
Reklama
Reklama