Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 6 maja 2026 23:40
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

GRELA NIEWIELE PAMIĘTA, MIAŁ ZESPÓŁ STRESU POURAZOWEGO

(Zawiercie) 17 października przed Sądem Rejonowym w Zawierciu odbyła się kolejna rozprawa: Małgorzata Guzik i Danuta Wójcik przeciwko Dariusz Bendarz i Zbigniew Rok. Chodzi o głośną sprawę włamania się w 2012 roku na skrzynkę mailową ówczesnej dyrektorki Szpitala Powiatowego w Zawierciu Małgorzaty Guzik. Tym razem przed sąd wezwano Jana M. (były radny powiatowy) i Jana Grelę (były wicestarosta zawierciański). Sędzia wysłuchał zeznań tylko tego drugiego, ponieważ Jan M. nie stawił się w sądzie, ponoć już drugi raz. Grela do sprawy wniósł właściwie niewiele, twierdząc, że wielu rzeczy z tamtego okresu nie pamięta, ponieważ – jako wicestarosta- miał wówczas ogrom pracy. Ponadto stwierdził, że niechętnie wraca myślami do tamtego okresu, ponieważ w tamtym czasie nabawił się stresu pourazowego.
Podziel się
Oceń

(Zawiercie) 17 października przed Sądem Rejonowym w Zawierciu odbyła się kolejna rozprawa: Małgorzata Guzik i Danuta Wójcik przeciwko Dariusz Bendarz i Zbigniew Rok. Chodzi o głośną sprawę włamania się w 2012 roku na skrzynkę mailową ówczesnej dyrektorki Szpitala Powiatowego w Zawierciu Małgorzaty Guzik. Tym razem przed sąd wezwano Jana M. (były radny powiatowy) i Jana Grelę (były wicestarosta zawierciański). Sędzia wysłuchał zeznań tylko tego drugiego, ponieważ Jan M. nie stawił się w sądzie, ponoć już drugi raz. Grela do sprawy wniósł właściwie niewiele, twierdząc, że wielu rzeczy z tamtego okresu nie pamięta, ponieważ – jako wicestarosta- miał wówczas ogrom pracy. Ponadto stwierdził, że niechętnie wraca myślami do tamtego okresu, ponieważ w tamtym czasie nabawił się stresu pourazowego.

 

Przypomnijmy, sprawa rozpoczęła się po ujawnieniu w 2012 roku przez Kurier Zawierciański nieprawidłowości przy przetargu na transport medyczny i opublikowaniu treści maili pomiędzy Małgorzatą Guzik i Danutą Wójcik (http://www.kurierzawiercianski.pl/articles/1793) Po naszym artykule wspomniane panie złożyły zawiadomienie o przestępstwie. Ich zdaniem to Dariusz Bednarz i Zbigniew Rok włamali się na skrzynkę pocztową. Lubliniecka prokuratura umorzyła dochodzenie w czerwcu 2013 roku. Guzik i Wójcik złożyły zażalenie, Sąd je częściowo uwzględnił, nakazując zbadanie sprawy dokładniej. Sprawę ponownie umorzono. M. Guzik i D. Wójcik odpowiedziały więc subsydiarnym aktem oskarżenia. Oskarżeni Rok i Bendarz nie przyznają się do winy.

 

- Do wejść na skrzynkę dochodziło m. in. z komputera Dariusza Bednarza w jego gabinecie- piszą oskarżycielki prywatne.

 

Rok i Bednarz potwierdzali, że z komputera w gabinecie dyrektora wchodzono na skrzynkę Małgorzaty Guzik, ale miał to robić Rafał Krupa, ówczesny Starosta Powiatu Zawierciańskiego i wówczas bezpośredni przełożony Małgorzaty Guzik. Jako świadka na rozprawę, która odbyła się 17 października wezwano natomiast byłego wicestarostę Jana Grelę oraz Jana M. (radnego w kadencji 2010-2014). Grela o tym, że jest świadkiem w tej głośnej sprawie dowiedział się właściwie przypadkiem, ponieważ wezwania – nie wiedzieć czemu - sąd wysyłał na adres Starostwa Powiatowego w Zawierciu. Dopiero wezwania na sierpniową i październikową rozprawę - na jego wniosek - były adresowane prawidłowo, na adres domowy.

 

- Domyślam się czego sprawa dotyczy. Dokładnie, jaki zarzut został postawiony oskarżonym, tego nie wiem. Znam oskarżonych. W okresie do 25.10. 2012 r. byłem wicestarostą powiatu zawierciańskiego, a oskarżeni byli radnymi. Nasza znajomość miała taki normalny charakter, jak to odbywa się między radnymi – zeznał 17 października Jan Grela (świadek zgodził się na podawanie pełnego nazwiska).

 

- Czy wie pan coś na temat, aby na skrzynkę e-mailową Małgorzaty Guzik ktoś dokonał tzw. włamania, nieuprawnionego dostępu do treści wiadomości? – dopytywał sędzia Jarosław Noszczyk.

 

- Nie jest mi nic wiadomo, aby miało miejsce włamanie do skrzynki e-mailowej Małgorzaty Guzik. W starostwie była burza na temat nieprawidłowości. Pierwsze nieprawidłowości zgłaszała mi pani Kucharczyk (Barbara Kucharczyk, była dyrektor ds. lecznictwa w Szpitalu Powiatowym w Zawierciu- przyp. red.) i Zbigniew Rok przewodniczący komisji zdrowia. Dotyczyły one przetargów. Chodziło o przetarg na usługę gastroskopii i kolonoskopii i ja wysłałem kontrolę, w wyniku której nieprawidłowości zostały potwierdzone. Również głośno mówiło się o nieprawidłowościach na transport medyczny – wyjaśniał były wicestarosta.

 

Sędziego najbardziej interesowało, czy Grela widział dokumenty, które wyglądałyby jak wiadomości (lub kopie wiadomości) ze skrzynki e-mailowej M. Guzik.

 

- Jeżeli chodzi o materiały z jakimi się zapoznałem, to zostały one wydrukowane w prasie. Jeśli chodzi o informację na temat nieprawidłowości, to ustnie przekazywali mi je zarówno radny Rok, a później także radny Bednarz. To było tak dużo zdarzeń, że nie jestem sobie w stanie przypomnieć, czy zetknąłem się bezpośrednio z takimi dokumentami. Radny Rok informował mnie o tym, że posiada dokumenty, które świadczyły o nieprawidłowościach przy przetargach. Być może mówił, jakie to dokumenty, ale teraz nie pamiętam. Na pewno doradziłem mu, aby zgłosił to do organów ścigania. Absolutnie nie doszła do mnie żadna informacja, aby uzyskano dokumenty na temat nieprawidłowości na skutek włamania do skrzynki e-mailowej - mówił Grela.

 

Podczas posiedzenia padło także pytanie czy Grela widział, żeby podczas obrad rady krążyła teczka z dokumentami dotyczącymi tej sprawy. Tego jednak Grela nie wykluczył, potwierdził za to, że na pewno krążyły wśród radnych artykuły prasowe na ten temat.

 

- Niechętnie wracam do tamtych czasów, gdyż był to najczarniejszy okres w historii powiatu zawierciańskiego. W skutek pracy w tym okresie nabawiłem się stresu pourazowego (zaburzenia psychiczne, których doświadczają m.in.. ofiary gwałtów, brutalnych napaści, a także byli więźniowie obozów koncentracyjnych, żołnierze czy ofiary katastrof komunikacyjnych – przyp. red.) – podkreślał były wicestarosta.

 

- To ja pierwszy po waszej publikacji powiedziałem, że lis nie może pilnować kurnika. To ja złożyłem wniosek o zawieszenie pań Guzik i Wójcik do czasu wyjaśnienia sprawy. Chodziło mi o całokształt działalności w szpitalu tych dwóch pań. Dopiero nowy zarząd dyscyplinarnie usunął panią Guzik. To się przecież nie działo bez przyczyny. Radni Bednarz i Rok są na ławie oskarżonych, a ci co wykańczają starostwo i szpital nie poczuwają się do winy. Radni powinni pamiętać o swoim ślubowaniu i komu służą – komentował tuż po rozprawie Jan Grela.

 

Na kolejnej rozprawie (8 grudnia br. o godz. 12.00) zostanie przesłuchana także była żona radnego Roka. Zdaniem pełnomocnika oskarżycielek subsydiarnych, ilość komputerów, do których miał dostęp Z.Rok jest kluczowa przy ustaleniu czy to właśnie oskarżony przełamywał (omijał) zabezpieczenia w celu uzyskania dostępu do informacji zawartych na skrzynce e-mailowej M. Guzik. Zdaniem oskarżonego Roka, przesłuchiwanie jego byłej żony zmierza jedynie do przedłużenia postępowania, zwłaszcza, że od ich rozwodu minęło już około 10 lat.

 

ŚLEDZTWO DOT. TRANSPORTU MEDYCZNEGO W MARTWYM PUNKCIE

 

Od 4 lat w miejscu stoi także prokuratorskie śledztwo w sprawie ustawiania przetargu przez Małgorzatę Guzik i Danutę W. (celowo używany w tym miejscu skrótu nazwiska, ponieważ zarzuty postawione zostały tylko drugiej z pań). W tej sprawie to radny Zbigniew Rok złożył do prokuratury doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa w postaci ustawienia przetargu na transport medyczny w 2012 roku. Patrząc na treść ujawnionych e- maili wielce prawdopodobnym wydaje się, że Małgorzata Guzik mogła wraz koleżanką zajmującą się w lecznicy zamówieniami publicznymi tak ustawiać warunki przetargu, by ułatwić jego wygranie firmie Kam-Med, z której właścicielem łączyły byłą dyrektorkę szpitala bliskie relacje.

 

- Czekamy na ostateczną opinie biegłych z zakresu informatyki. W tym roku wydana została wstępna opinia, jednak okazała się ona niewystarczająca. W lipcu br. prokurator zwrócił się o wydanie opinii uzupełniającej – przekazał nam rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek.

 

Oskarżeni Dariusz Bednarz, Zbigniew Rok i świadek Jan Grela wyrazili zgodę na pisanie ich nazwisk w pełnym brzmieniu.

 

Justyna Banach – Jasiewicz

 

Nasz komentarz:

 

Czy czeka nas sądowy paradoks?

 

Jest bardzo prawdopodobne, nawet pewne, że zanim poznamy decyzję Prokuratury Rejonowej w Zawierciu w sprawie przetargu na transport medyczny, wcześniej zapadnie wyrok, w sprawie Roka i Bednarza. To sytuacja dla wymiaru sprawiedliwości mocno niekomfortowa: sąd najpierw oceni legalność działania dwóch radnych, zanim poznamy wynik śledztwa w sprawie o ustawienie przetargu na transport medyczny. A to bardzo dziwne śledztwo. Najpierw sprawa trafia do prokurator podejrzewanej o prywatną znajomość z osobami wymienianymi w sprawie. Następuje zmiana prokuratora po publikacjach Kuriera Zawierciańskiego. Nadzór nad śledztwem przejmuje prokurator Piotr Janoska. I przez kolejne lata, aż do dzisiaj, zapowiada, że już za chwilę, już za momencik zakończy śledztwo. W śledztwie wlekącym się już 4 lata, w którym od około 2 lat nic się nie dzieje, był właściwie jeden istotny moment: postawienie zarzutów Danucie W., wtedy odpowiedzialnej za przetargi w szpitalu powiatowym. I drugi fakt, który wyszedł na jaw dopiero w tej kadencji Rady Powiatu, że niedługo po tym, jak prokurator Janoska dostał do prowadzenia to śledztwo, jego szwagier został w szpitalu koordynatorem nieistniejącego (wtedy) SOR-u. Zwolniony, gdy sprawa wyszła na jaw, jak Małgorzata Guzik przestała być dyrektorem szpitala, ale przez 2,5 roku pensję brał.  W śledztwie, którym od postawienia zarzutów Danucie W. praktycznie nic się nie dzieje, padają ze strony prokuratury kolejne, zawsze przekładane, zapowiedzi zakończenia śledztwa. Uprawnione będzie się więc zastanawianie, czy sposób prowadzenia tego śledztwa to tylko nieudolność czy coś więcej?

 

To zresztą nie jedyny przypadek śledztwa prowadzonego w zawierciańskiej prokuraturze w ostatnich latach, gdzie można doszukiwać się politycznych inspiracji, a przede wszystkim gdzie bezstronność prokuratury była mocno wątpliwa. Radny Rok został oskarżony przez innego prokuratora o poświadczenie nieprawdy. Tu prokuratura wykazała się wręcz ekspresowym tempem pracy, jeżeli nie nadgorliwością. Prokurator odrzucając wszystkie wnioski dowodowe podejrzanego wypchnął akt oskarżenia do sądu, choć było wiele przesłanek, że dopuszczając dowody w ogóle nie byłoby podstaw do oskarżenia. I potwierdził to sąd uniewinniając radnego Roka w maju 2014 od wszystkich zarzutów. Wcześniej opisywaliśmy ekspresowe śledztwo w artykule z lutego 2013 „Radny Rok ma zarzuty a syn prokuratora staż w Starostwie. Później syn prokuratora dostał już stałą posadę w Urzędzie Miasta Zawiercie. W obu instytucjach -powiecie i mieście- rządził wtedy NAW.

 

Prokurator Piotr Janoska po objęciu władzy w Polsce przez Prawo i Sprawiedliwość awansował na Prokuratora Rejonowego w Zawierciu. Stanowisko objął po zmarłym poprzedniku.

 

Jarosław Mazanek

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBiuro Podróży MAXIM Travel
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: markoTreść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: NauczycielkaTreść komentarza: A co ze szkołą była w niej kontrola? Ja jestem emerytowaną nauczycielką w szkole, w której pracowałam dyżur w szatni na przerwie pełniła jedna z Pań sprzątających (często pomagała mniejszym dzieciom ubrać się) a na korytarzu dyżurują nauczyciele. W szatniach dzieją się „różne” sytuacje. Swoją droga mam nadzieję że ta pani w Policji nie zostanie tylko będzie usunięta.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 17:47Źródło komentarza: POLICJANTKA OSKARŻONA O POBICIE UCZNIA. SPRAWA JUŻ W SĄDZIEAutor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność
Reklama
Reklama