Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 21 marca 2026 18:50
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

KARMIENIE KOTÓW W PORĘBIE JEST ZABRONIONE?

(Poręba) Być może to jeden z ostatnich tekstów o Straży Miejskiej w Porębie. Właśnie rozpoczyna się dyskusja o ewentualnej likwidacji tej formacji. Od stycznia gminy nie będą już mogły zarabiać na kierowcach podróżujących ze zbyt dużą prędkością, więc straż z Poręby,  która prawie niczym innym się nie zajmowała, straci rację bytu. Skończy się możliwość łatania „samorządowych dziur budżetowych” kosztem zmotoryzowanych użytkowników dróg. Fotoradary gminne odejdą do lamusa, podobnie jak argumentacja, że działanie straży miejskiej związane jest z troską o bezpieczeństwo mieszkańców gminy. Wygląda na to, że troska kończy się tam, gdzie kończą się pieniądze. Wszystko wskazuje na to, że strażnicy z Poręby nie osiadają na laurach, są wytrwali w udowadnianiu swej pożytecznej i chwalebnej służby na rzecz lokalnego społeczeństwa. To historia o „odwadze, męstwie i bohaterstwie”, ale niestety raczej nie o honorze.
Podziel się
Oceń

(Poręba) Być może to jeden z ostatnich tekstów o Straży Miejskiej w Porębie. Właśnie rozpoczyna się dyskusja o ewentualnej likwidacji tej formacji. Od stycznia gminy nie będą już mogły zarabiać na kierowcach podróżujących ze zbyt dużą prędkością, więc straż z Poręby,  która prawie niczym innym się nie zajmowała, straci rację bytu. Skończy się możliwość łatania „samorządowych dziur budżetowych” kosztem zmotoryzowanych użytkowników dróg. Fotoradary gminne odejdą do lamusa, podobnie jak argumentacja, że działanie straży miejskiej związane jest z troską o bezpieczeństwo mieszkańców gminy. Wygląda na to, że troska kończy się tam, gdzie kończą się pieniądze. Wszystko wskazuje na to, że strażnicy z Poręby nie osiadają na laurach, są wytrwali w udowadnianiu swej pożytecznej i chwalebnej służby na rzecz lokalnego społeczeństwa. To historia o „odwadze, męstwie i bohaterstwie”, ale niestety raczej nie o honorze.

 

Państwo Góralczykowie, to spokojne małżeństwo, które nigdy nie miało problemów z prawem.

 

- Po obiedzie przygotowaliśmy mięso dla bezdomnych kotów. Pokroiliśmy je i mąż wyniósł na dwór. Nadjechali strażnicy miejscy, od strony ul. Dworcowej z górki. Była 14.45, czyli tuż przed końcem ich pracy. Widocznie chcieli się wykazać. Zaczepili męża, że zaśmieca teren. Próbowałam tłumaczyć funkcjonariuszom, że koty są dobrem ogólnonarodowym, o czym mówi nawet ustawa o ochronie zwierząt – przyznaje ze łzami w oczach Irena Góralczyk.

 

Do sytuacji doszło 25 listopada w rejonie ul. Sosnowej w Porębie. To bardzo spokojna okolica.

 

- Nie chodzi o te 50 złotych mandatu, ale to nie były śmieci, tylko pokarm dla głodnych zwierząt. Pytałam, czy to adekwatna kara – wyjaśnia kobieta, jak dodaje jej mąż nigdy nie miał problemów z prawem.

 

- To były resztki jedzenia, którymi chcieliśmy się podzielić ze zwierzętami – dodaje.

 

Poręba słynie z mobilnego fotoradaru, który sieje postrach wśród kierowców. Dla przykładu w 2013 roku gmina planowała i chciała zarobić na działalności dwóch strażników miejskich prawie 3 miliony złotych! (KZ nr 1, 04.01-10.01.2013). Po naszych publikacjach sprawą zainteresowały się media regionalne i ogólnopolskie.

 

Zdarzały się również sytuacje komiczne. Jak wtedy, gdy internet obiegł film przedstawiający porębski fotoradar zakamuflowany siatką maskującą.

 

- Straż Miejska w Porębie nie ukrywa, nie ukrywała oraz nie maskowała urządzenia rejestrującego. Czas i miejsce kontroli uzgadniane jest z Komendantem Powiatowym Policji w Zawierciu, a urządzenie rejestrujące ustawiane jest zgodnie z wymogami Rozporządzenia MSW – tłumaczył w czerwcu 2014 roku ówczesny komendant SM w Porębie Adam Pucek na miejskiej stronie.

 

Wiele razy pisaliśmy o naszych wątpliwościach związanych z jednym z przetargów na „obsługę fotoradaru”. W 2012 roku miasto ogłosiło przetarg na organizację i prowadzenie biura z zatrudnieniem pracowników biurowych i opracowywaniem dokumentów związanych z czynnościami wykonywanymi przez funkcjonariuszy straży miejskiej (…)”.

 

Kiedy zewnętrzna firma RADARSYSTEM Sp. z o.o. z siedzibą w Gdańsku wygrała przetarg, to w mieście rozgorzała dyskusja. W artykule „Fotoradar zrobił 800 zdjęć w ciągu 16 dni” (KZ 22.02.-28.02.2013) wskazywaliśmy, że firma zatrudniła między innymi żonę ówczesnego kierownika Referatu Promocji i Zamówień Publicznych w Urzędzie Miejskim w Porębie. Sprawą zainteresowały się telewizje TTV i TVN24.

 

W 2014 roku początkowo zakładano, że Straż Miejska zarobi na mandatach blisko 7 milionów złotych. Projekt budżetu gminy spotkał się jednak wtedy z negatywną opinią Regionalnej Izby Obrachunkowej. RIO wskazywała, że zawyżone dane dotyczyły zwłaszcza dochodów z tytułu „Grzywny, mandaty i inne kary pieniężne od osób fizycznych”. Trzeba było plany zmienić.

 

CO NA TO STRAŻNICY?

 

14 grudnia do komendantki Straży Miejskiej w Porębie Danuty Bijak wysłaliśmy kilka zapytań. Pytaliśmy między innymi, czy dokarmianie kotów na terenie Poręby jest zabronione. - Z jakich względów wystawiliście Państwo mandat mężczyźnie, który dokarmiał koty?- próbowaliśmy ustalić.

 

Trudno nie zauważyć, że w ostatnim czasie ze śmieciami Poręba problem ma.

 

- Fetor, smród zgnilizny i ogromna hałda śmieci - tak w telegraficznym skrócie można opisać sytuację, którą 5 listopada zastaliśmy w Porębie. Adres: Modrzewiowa 1. Chodzi o teren przy Miejskim Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. Z informacji, jakie do nas dotarły wynika, że na miejscu znowu znajduje się góra śmieci. Czy Państwo podjęli interwencję w tej sprawie? Jeżeli tak to, z jakim skutkiem? – napisaliśmy do komendantki.

 

Sprawę szerzej opisywaliśmy w artykule „Śmieci najdroższe w powiecie”. Tymczasem pisemnej odpowiedzi nie otrzymaliśmy. Komendantka poinformowała w rozmowie telefonicznej, że mandat wystawiony panu Góralczykowi został wystawiony prawomocnie i został przez mężczyznę przyjęty. Co do śmieci na terenie MPGKiM komendantka odpowiedziała, że ta sprawa nie dotyczy Straży Miejskiej. Mamy więc chyba jedyną straż miejską w Polsce, która wybiórczo traktuje swoje obowiązki. W innych gminach podobne zagrożenia strażnicy miejscy traktują jako swój obowiązek podstawowy.

 

DLACZEGO ŚMIECI ZALEGAŁY?

 

- Na terenie bazy MPGKiM sp. z o. o., ul. Modrzewiowa 1 nie ma wysypiska. Znajdują się natomiast dwa obiekty: punkt selektywnej zbiórki odpadów komunalnych PSZOK oraz punkt przeładunku odpadów komunalnych. Żaden z tych obiektów nie jest i nie może być traktowany, jako wysypisko odpadów - tłumaczył w listopadzie w odpowiedzi na naszego e-maila prezes MPGKiM Witold Urgacz. Dodał także, że nie istnieje zagrożenie epidemiologiczne.

 

16 grudnia prezes do nas zadzwonił. Tłumaczył sytuację na terenie MPGKiM, jednak prosił o autoryzację swojej wypowiedzi.

 

- Problem wynika z tego, że w latach 2013-2014 spółka nie płaciła okolicznym składowiskom za odbiór odpadów. Zadłużenie z tego tytułu przekracza kwotę 230 tys. zł. To powoduje, że dzisiaj odbiorcy odpadów są bardziej rygorystyczni wobec spółki i przy niewielkim opóźnieniu w płatnościach blokują wjazd na składowisko. W chwili obecnej uregulowane są już płatności wobec jednego ze składowisk i trwa proces wywożenia odpadów komunalnych bezpośrednio na to składowisko – tłumaczy prezes MPGKiM w Porębie Witold Urgacz.

 

O śmieci pytaliśmy także   w innych instytucjach:

 

- W sprawie, o którą Pani pyta, wszystkie kompetencje i możliwości reagowania posiada urząd gminy, który zgodnie z tzw. ustawą śmieciową odpowiada za gospodarowanie odpadami na jej terenie. Inspekcji Ochrony Środowiska przepisy dają wyłącznie możliwość skontrolowania, czy gmina przeprowadziła przetarg na odbiór odpadów. Pozostałe aspekty – sposób ich odbioru, utworzenie Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, kontrolowanie podmiotu który wygrał przetarg w zakresie realizowania umowy, reagowanie na ewentualne nieprawidłowości to zadania własne gmin. Niemniej jednak sytuacja jest nam znana za pośrednictwem interwencji, które dotarły do nas w ostatnich tygodniach. Z otrzymanych interwencji wiemy, że Gmina wyłoniła w drodze przetargu w lutym bieżącego roku podmiot odpowiedzialny za odbieranie odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości. Interweniujący zgłaszali także fakt, że podmiot ten nie realizuje warunków zawartej umowy oraz Regulaminu utrzymania czystości i porządku w Gminie Poręba. Jako, że to Gmina jako jedyna ma możliwość egzekwowania zapisów umowy, o wszystkich interwencjach powiadomiliśmy Burmistrza Poręby, prosząc jednocześnie o informację zwrotną w jaki sposób sprawa została załatwiona. Do dzisiaj nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Jednocześnie o sprawie poinformowaliśmy Powiatową Stację Sanitarno – Epidemiologiczną w Zawierciu. Bowiem tylko inspekcja sanitarna może zająć stanowisko w sprawie ewentualnego zagrożenia epidemiologicznego – przyznaje Rafał Radecki kierownik Działu Inspekcji częstochowskiej Delegatury WIOŚ w Katowicach.

 

Już wcześniej, w listopadzie kontaktowaliśmy się z zawierciańskim sanepidem. Jego przedstawiciele uznali jednak, że zgodnie z przepisami ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. z 2013r. poz. 1399 ze zm.), utrzymanie czystości i porządku w gminach należy do obowiązkowych zadań własnych gminy. Kolejna po Straży Miejskiej (porębskiej) instytucja która uznała, że bałagan, ewentualne zagrożenie epidemiologiczne, to „nie ich sprawa”.

 

Sprawa śmieci była poruszana także w programie Aktualności TVP (http://katowice.tvp.pl/23165494/14122015-godz2145).

 

Wygląda na to, że za małą kupkę jedzenia wystawionego dla bezdomnych zwierząt w Porębie można słono zapłacić. Wielka sterta śmieci to, co innego?

 

 

Monika Polak-Pałęga


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCIN
Reklama
Reklama
Reklama