Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 15 marca 2026 10:56
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

DYREKTORKA ZWALNIA PO 28 LATACH PRACY

(Łazy) Pani Mariola Więcławek przepracowała w Zespole Szkół im. prof. Romana Gostkowskiego wiele lat. Nigdy nie otrzymała nawet upomnienia. Przeciwnie, za swoją pracę była wielokrotnie nagradzana i doceniana. 1 września w szkole zmienił się dyrektor. Nowym dyrektorem została Marzena Orzoł. I od tego momentu zaczynają się kłopoty Marioli Więcławek.
DYREKTORKA ZWALNIA PO 28 LATACH PRACY
Mariola Więcławek
Podziel się
Oceń

- Już trzeciego września Pani dyrektor powiedziała, że mi nie ufa i że będzie uważnie przyglądać się mojej pracy w sekretariacie. Nie ukrywam, że te słowa bardzo mnie zdziwiły, gdyż prawie nie znałyśmy się. Ona przyszła do tej szkoły raptem parę dni temu i szczerze powiedziawszy nawet nie miałyśmy okazji porozmawiać. Jej słowa wtedy wydały mi się dziwne, bo przecież jak można nie ufać komuś, kogo nawet się nie zna – tak o początkach współpracy z nową dyrektorką opowiada nam Mariola Więcławek.

 Kulisy objęcia przez Orzoł stanowiska dyrektora w szkole też budziły kontrowersje. Przypomnijmy naszym czytelnikom. Przed wakacjami tego roku starosta ogłosił konkurs na stanowisko dyrektora Zespołu Szkół im. prof. R. Gostkowskigo w Łazach. Do konkursu zgłosił się tylko jeden kandydat. Był nim ówczesny dyrektor tej szkoły Michał Brzozowski. Konkurs nie został jednak rozstrzygnięty. Brzozowski otrzymał 7 głosów za i 7 przeciw. W tej sytuacji starosta ma prawo wskazać osobę, która będzie nowym dyrektorem szkoły. Rafał Krupa wskazał właśnie Marzenę Orzoł. Jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się pisząc artykuł „Krupa i jego dyrektorzy”, Orzoł to dobra znajoma starosty jak również wicestarosty zawierciańskiego Rafała Porca. Będąc uprzednio nikomu nieznanym w powiecie nauczycielem, bo pracowała w jednej ze szkół na terenie Rudy Śląskiej otrzymała stanowisko wicedyrektora Zespołu Szkół im. H. Kołłątaja w Zawierciu. Dyrektorem szkoły został wtedy Marek Koziorowski i mówiło się, że dostał Orzoł niejako w pakiecie. Ta miała przeczekać rok na stanowisku zastępcy Koziorowskiego i zostać dyrektorką w Łazach w popularnym „Gostku” – (tak młodzież nazywa Zesół Szkół im. prof. R. Gostkowskigo w Łazach). Były to informacje, które docierały do redakcji nieoficjalnie. Czas pokazał, że stały się faktem. Powróćmy jednak do problemów Marioli Więcławek.

- Wykonywał swoje obowiązki, jako szkolny sekretarz tak samo, jak za czasów poprzedniego dyrektora. Stosowałam się do poleceń Pani Orzoł ta jednak była ciągle niezadowolona z mojej pracy. Czułam, że ma do mnie jakąś niechęć, zupełnie zresztą bezpodstawnie, bo nic złego jej nie zrobiłam. Pracowałem w tej szkole 28 lat i nigdy nie zdarzyło mi się otrzymać jakiegokolwiek, nawet słownego upomnienia od przełożonego. Pod moim adresem nigdy nie było jakichś skarg. Od każdego z moich poprzednich szefów, dyrektorów szkoły w Łazach otrzymywałam za swoją pracę nagrody i wyróżnienia żaden z nich nie powiedział pod moim adresem złego słowa nie mówiąc już o upomnieniach czy naganach. Gdybym była nagradzana za swoją pracę jedynie przez dyrektora Brzozowskiego to ktoś złośliwy mógłby pomyśleć, że Orzoł z tego powodu ma do mnie tak negatywny stosunek. Ale poprzednicy dyrektora Brzozowskiego również do mojej pracy nie mieli jakichkolwiek uwag i oni też doceniali to, co robiłam. Jak wcześniej wspomniałam dyrektorka już 3 września powiedziała mi, ze nie ma do mnie zaufania i nie wiem, co musiałbym zrobić, aby je odzyskać. Później było już coraz gorzej. Orzoł kazała mi pisać oświadczenia, które niejako miały potwierdzać czynności służbowe, jakie wykonywałam. Zaczęła zamykać też gabinet na klucz – tak czas poprzedzający zwolnienie ze łzami w oczach wspomina Mariola Więcławek.

Postanowiliśmy porozmawiać z dyrektor Orzoł o powodach zwolnienia z pracy Marioli Więcławek.

- Nie będę tego komentować i rozmawiać na ten temat. Nie mam nic do powiedzenia w tej sprawie. Skoro już rozmawiamy to zapraszam redakcje na uroczystości ślubowania klas pierwszych 7 listopada – tak o całej sprawie mówi, a raczej nie mówi Marzena Orzoł dyrektor szkoły w Łazach.

Jak nas poinformowała zwolniona z pracy Mariola Więcławek:

- Za pośrednictwem adwokata wniosłam już pozew do Sądu Pracy. Domagam się odszkodowania za zwolnienie mnie z pracy. Obecnie jestem w okresie wypowiedzenia, który kończy się w dniu 31 stycznia 2015 roku. Pracuje, zatem nadal, bo dyrektorka nie zwolniła mnie z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia niemniej obawiam się, iż mogą zostać podjęte próby zwolnienia mnie w trybie dyscyplinarnym. Dlatego koleżanki i koledzy ostrzegli mnie abym uważała na ewentualną prowokację. Do szkoły bardzo chciałabym wrócić, lecz wiem, że praca z obecną dyrektor będzie niemożliwa – o swoich obawach mówi nam dalej zwolniona Mariola Więcławek.

 Sygnały, mogące świadczyć o tym, że w szkole dzieje się źle docierały do nas od kilku miesięcy. Próbowaliśmy porozmawiać z nauczycielami placówki.

 - Atmosfera jest niezdrowa. Część nauczycieli zaczyna się bać. To jest tak, jak wsadza się kogoś na siłę i ten ktoś ma jeszcze poparcie władzy. Ten cały konkurs w starostwie a potem to, jak ją tutaj wsadzili to śmiechu warty. Ale każdy chce pracować to nie ma się, co odzywać i tyle. Najpierw dyrektorka wręczała nagrody na Sali gimnastycznej, bo obchodziliśmy dzień nauczyciela a po akademii poszła i zwolniła Mariolkę i nawet jej powieka nie drgnęła i jeszcze przy świadku, bo sama się boi, bo wie, że robi źle – opowiada nauczycielka chcąc zachować anonimowość w obawie o utratę pracy.

 

Jak widać w szkole zaczyna robić się nieciekawie. Jeśli zwolniona pracownica wygra w Sądzie pracy to ma szanse na odszkodowanie, bo jak sama powiedziała do pracy pod tym kierownictwem raczej nie wróci. Sprawie będziemy się uważnie przyglądać.

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: matiTreść komentarza: produkujemy dużo urządzeń z wykorzystaniem różnorodnych metali, jednocześnie jest dużo zużytych cześci, odpadów więc taki zakład pozwalający odzyskać i wprowadzić do obiegu jest "przyszłościowy", zamiast polegać tylko na kopaniu w ziemi i przeróbce niskoskoncentrowanych rud, co powoduje dużo większe zanieczyszczenia. Po obecnych cenach tylko za tę platynę było do odzyskania ze 40mln dolarów. Jaki był koszt całej przeróbki, to pewnie się nie dowiemy, ale i tak jest "nieźle". ;)Data dodania komentarza: 13.02.2026, 10:44Źródło komentarza: Miejskie górnictwo z Zawiercia na „przodku” Europy. Zakład Elemental „wyprodukował” 650 kg platyny
Reklama
Reklama
Reklama