Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 7 maja 2026 10:32
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

NAPISAŁA DO PREMIERA O ODWOŁANIE MACHA

(Zawiercie) Zawierciańska radna Ewa Mićka (PO) chce odwołania prezydenta Zawiercia Ryszarda Macha. Mićka napisała w tej sprawie między innymi do Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska. Zamieszanie związane jest z rekultywacją terenu po byłym kamieniołomie w Bzowie. Radna zarzuca Prezydentowi Zawiercia uporczywe łamanie prawa. Choć to praktycznie niestosowana procedura, to w skrajnych przypadkach możliwe jest usunięcie z urzędu wójta/burmistrza czy prezydenta miasta „uporczywie łamiącego prawo”.
Podziel się
Oceń

(Zawiercie) Zawierciańska radna Ewa Mićka (PO) chce odwołania prezydenta Zawiercia Ryszarda Macha. Mićka napisała w tej sprawie między innymi do Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska. Zamieszanie związane jest z rekultywacją terenu po byłym kamieniołomie w Bzowie. Radna zarzuca Prezydentowi Zawiercia uporczywe łamanie prawa. Choć to praktycznie niestosowana procedura, to w skrajnych przypadkach możliwe jest usunięcie z urzędu wójta/burmistrza czy prezydenta miasta „uporczywie łamiącego prawo”.

 

- W związku z art. 96 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym wnoszę o odwołanie w trybie nadzoru Prezydenta Zawiercia Ryszarda Macha w związku z opisanymi niżej okolicznościami – tak rozpoczyna się pismo z 28 maja do Donalda Tuska.

 

Przepis wskazuje, że jeżeli powtarzającego się naruszenia Konstytucji lub ustaw dopuszcza się wójt, wojewoda wzywa wójta do zaprzestania naruszeń, a jeżeli wezwanie to nie odnosi skutku - występuje z wnioskiem do Prezesa Rady Ministrów o odwołanie wójta. W przypadku odwołania wójta Prezes Rady Ministrów, na wniosek ministra właściwego do spraw administracji publicznej, wyznacza osobę, która do czasu wyboru wójta pełni jego funkcję.

 

- Decyzją z 8 stycznia 2010 roku prezydent Zawiercia (wtedy był nim jeszcze Mirosław Mazur) nakazał EKO HARPOON Technologie Ekologiczne sp. z o.o. usunięcie odpadów z terenów położonych w Zawierciu Bzowie. Decyzja ta została utrzymana w mocy decyzją SKO w Częstochowie z 30 marca 2010 roku. Skarga na decyzję SKO została oddalona wyrokiem WSA w Gliwicach z 15 grudnia 2010 roku, który stał się prawomocny 15 stycznia 2011 roku – wymienia Ewa Mićka.

 

Obowiązki wynikające z decyzji z 2010, jak twierdzi opozycja nie zostały wykonane. Organem egzekucyjnym jest organ, który wydał decyzję w pierwszej instancji. W razie uchylania się zobowiązanego od wykonania obowiązku wierzyciel (opozycja wskazuje tu na gminę Zawiercie) powinien podjąć czynności zmierzające do zastosowania środków egzekucyjnych.

 

- W styczniu 2011 roku możliwe i konieczne było podjęcie działań egzekucyjnych w stosunku do zobowiązanego tj. EKO HARPOON, a w szczególności poprzez nałożenie grzywny w celu przymuszenia albo ze względu na zagrożenie ekologiczne poprzez wykonanie zastępcze. Po wielu próbach uzyskania jakichkolwiek informacji w tej materii od prezydenta Zawiercia odpowiedziano mi, że żadnych informacji nie może on udzielić z racji faktu, że akta są w SKO w Częstochowie. W mojej ocenie potwierdzono w ten sposób, że żadne działania egzekucyjne nie są prowadzone pomimo upływu trzech lat. Obowiązki wynikające z decyzji z 2010 r. mają charakter niepieniężny. Organem egzekucyjnym jest organ, który wydał decyzję w pierwszej instancji, czyli prezydent Zawiercia – mówi Ewa Mićka.

 

Zdaniem Mićki w przedmiotowej sprawie obowiązkiem prezydenta Zawiercia było podjąć czynności zmierzające do wyegzekwowania decyzji.

 

- Decyzja ze stycznia 2010 roku była ostateczna, a z chwilą oddalenia skargi przez sąd administracyjny tj. w styczniu 2011 r. stała się jednocześnie prawomocna i jako taka podlegała wykonaniu. Pomimo upływu trzech lat od wydania wyroku utrzymującego decyzję w mocy odpady w dalszym ciągu zalegają w Bzowie i nic nie wiadomo o ewentualnej egzekucji tego obowiązku. Od prawie roku domagam się bezskutecznie wykonania tej decyzji poprzez interpelacje składane w trakcie sesji Rady Miejskiej w Zawierciu. Pomimo tego prezydent Zawiercia zdaje się nie podejmować działań w celu wyegzekwowania decyzji choć wie, że decyzja jest ostateczna i prawomocna. W mojej ocenie zaniechanie prezydenta Zawiercia ma w tym przypadku od trzech lat charakter trwały i spełnia tym samym przesłankę „powtarzającego się naruszania ustawy”. Pomimo moich próśb i monitów do chwili obecnej nie podjęto działań zmierzających do wyegzekwowania decyzji.  Z uwagi na fakt, że składowane odpady powodują zagrożenie dla środowiska proszę o rozważenie wszczęcia postępowania w niniejszej sprawie. Proszę także o dokładnie zweryfikowanie podanych wyżej informacji, gdyż zdobycie ich wobec milczenia zawierciańskich urzędników było niemałym trudem, a przez to wskazane wyżej ustalenia mogą być niedokładne – czytamy w piśmie do premiera.

 

Sprawa związana z rekultywacją terenu po byłym kamieniołomie w Bzowie nadal budzi kontrowersje. Okoliczni mieszkańcy od lat podkreślają, że nie są pewni, czy ich życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo. W dzielnicy Bzów znajduje się nieczynny kamieniołom, z którego wcześniej wydobywano surowiec dla Cementowni „Wiek”. Ogromny teren miał zostać zrekultywowany.

 

- Zgodnie z zezwoleniem wydanym przez Starostwo Powiatowe w Zawierciu na teren kamieniołomu miały trafiać bezpieczne dla środowiska odpady służące rekultywacji. Tymczasem zalegają tu odpady powielkopiecowe, odpady stałe ze śląskich oczyszczalni ścieków, odpady zawierające około 65 procentowe stężenie fluorku wapnia z byłych Zakładów Chemicznych „Bonarka”. Były tu wywożone w latach 2007-2010 – przyznaje radny powiatowy Paweł Kaziród.

 

Jak pisaliśmy  we wcześniejszych tekstach Główny Inspektorat Ochrony Środowiska wskazywał, że zgodnie z zezwoleniem wydanym przez starostwo do rekultywacji miały być używane odpady z betonu, gruzu ceglanego, odpadowe materiały ceramiczne, pyły z hutnictwa, gleba i ziemia.

 

- Sprawa Bzowa pokazuje nieudolność prezydenta Macha i całkowite ignorowanie bezpieczeństwa ekologicznego. Co jeszcze musi się stać, żeby decyzja została wykonana? Jeżeli prezydent uważa, że wszystko jest w porządku i nie ma problemu to niech zamieszka w Bzowie w pobliżu składowiska. Co będzie, jeżeli firma Eko Harpoon zbankrutuje? Wtedy koszty wywiezienia niebezpiecznych odpadów z terenu Bzowa będzie musiała ponieść gmina Zawiercie, czyli my wszyscy – komentuje rada.

 

- Pismo, jakie wystosowałam do premiera Tuska nie jest jedynym w tej sprawie. 9 czerwca złożyłam również doniesienie do Prokuratury Rejonowej w Zawierciu na brak działań prezydenta Ryszarda Macha w związku z usunięciem niebezpiecznych odpadów z terenu Bzowa. Obecnie otrzymałam informację o wyłączeniu Prokuratury w Zawierciu z czynności w tej sprawie. Prokuratura Okręgowa w Częstochowie przekazała sprawę do prokuratury w Myszkowie – informuje Mićka.

 

Sprawa budzi wiele kontrowersji. Mieszkańcy Bzowa pytają: Kiedy to wszystko się skończy?

 

- Jako truizm należy traktować tłumaczenia prezydenta Zawiercia o konieczności posiadania akt sprawy w celu prowadzenia działań egzekucyjnych. Akta do prowadzenia egzekucji nie są potrzebne i nie było żadnych przeszkód prawnych, aby sam odpis decyzji pozyskać z SKO w Częstochowie, jeżeli tam były akta. Na gruncie prawa karnego to tak, jakby zakład karny odmawiał wykonania wyroku i przyjęcia skazanego z uwagi na brak akt sprawy – czytamy w piśmie do prokuratury.

 

TO NIC NIE DA!

 

- Mam świadomość, że odwołanie prezydenta Macha jest mało prawdopodobne, ale swoim pismem chciałam zwrócić uwagę organów wyższej instancji na brak działań w sprawie tak ważnej, nie tylko dla mieszkańców Bzowa, ale i powiatu. Tym bardziej, że nie mogłam w żaden sposób uzyskać informacji na temat zarówno decyzji jak i jej wykonania. Opowiadanie, że w Bzowie nie ma odpadów niebezpiecznych (sesja 28.05.2014 r.) to kłamstwo. Prawomocna decyzja mówi inaczej (do sprawdzenia na mojej stronie internetowej www.ewamicka.pl). Liczę na to, że moja interwencja doprowadzi do podjęcia przez Macha działań, do których jest zobowiązany od ponad 3 lat – komentuje radna.

 

URZĄD ODPOWIADA…

 

- Zapewne aktywność niektórych osób w sporządzaniu różnego rodzaju dokumentów, pism, wystąpień, wniosków, zapytań czy też podań nie ma nic wspólnego ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi. Oczywiście należy docenić wszelkiego rodzaju inicjatywy wykonywane na rzecz mieszkańców Bzowa, ale czy potrzeba angażować w to premiera, który przecież w rządzie także ma sporo pracy w związku z aferą podsłuchową? Warto również zastanowić się, czy seria wniosków i zapytań do magistratu ułatwia urzędnikom prowadzenie spraw dotyczących kamieniołomu w Bzowie, czy ma na celu zagmatwanie sprawy i wprowadzania opinii publicznej w błąd? Kwestia prawidłowości wykorzystywania odpadów na bazie kompozytów fluorku wapnia nie leży wyłącznie w kompetencji Urzędu Miejskiego. Jest związana z regulacjami prawnymi i ich interpretacją. Sprawy szkodliwości odpadów dla środowiska pozostają w gestii Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Do tej pory Marszałkowi Województwa Śląskiego nie udało się wyegzekwować kar za nielegalne składowanie odpadów w Bzowie. Staramy się tak prowadzić tę skomplikowaną kwestię, by została ona załatwiona przy poszanowaniu przepisów. Niestety wiele przykładów podobnych składowisk na terenie całego kraju pokazuje, że prawo w tej materii nie jest doskonałe. Najważniejsze jednak, by tej kwestii nie upolityczniać. Wówczas sprawa będzie biegła właściwym torem – mówi Łukasz Czop rzecznik prasowy Prezydenta Miasta Zawiercie.

 

W tej sprawie czynności sprawdzające podjął jednak wojewoda.

 

To nie pierwsza próba odwołania prezydenta Zawiercia Ryszarda Macha. W czerwcu ubiegłego roku referendum w sprawie odwołania prezydenta Zawiercia Ryszarda Macha (NAW) okazało się nieważne. Frekwencja wyniosła 8,89 procent, a to o wiele za mało. Odwołanie samorządowca w trybie ustawy o samorządzie gminnym też wydaje się mało prawdopodobne. Wszystkich polityków rozliczą jednak wyborcy, już jesienią.

 


Monika Polak-Pałęga


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBiuro Podróży MAXIM Travel
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: markoTreść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: NauczycielkaTreść komentarza: A co ze szkołą była w niej kontrola? Ja jestem emerytowaną nauczycielką w szkole, w której pracowałam dyżur w szatni na przerwie pełniła jedna z Pań sprzątających (często pomagała mniejszym dzieciom ubrać się) a na korytarzu dyżurują nauczyciele. W szatniach dzieją się „różne” sytuacje. Swoją droga mam nadzieję że ta pani w Policji nie zostanie tylko będzie usunięta.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 17:47Źródło komentarza: POLICJANTKA OSKARŻONA O POBICIE UCZNIA. SPRAWA JUŻ W SĄDZIEAutor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność
Reklama
Reklama
Reklama