Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 22 marca 2026 05:06
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

BIERZE PONAD 17 TYSIĘCY MIESIĘCZNIE ZA „GOTOWOŚĆ”

(Zawiercie) Radna zawierciańska Ewa Mićka przyjrzała się umowom na świadczenie usług organizowania ochrony przed bezdomnymi zwierzętami. Jej spostrzeżenia są dosyć ciekawe… Hycel, którym jest obecnie Rafał Żmuda otrzymuje 17.500 złotych brutto miesięcznie (to nie jest błąd w druku) za tzw. „gotowość do wykonania usługi i przeprowadzenia interwencji”. Temat był poruszany między innymi na sesji Rady Miejskiej w Zawierciu.
Podziel się
Oceń

(Zawiercie) Radna zawierciańska Ewa Mićka przyjrzała się umowom na świadczenie usług organizowania ochrony przed bezdomnymi zwierzętami. Jej spostrzeżenia są dosyć ciekawe… Hycel, którym jest obecnie Rafał Żmuda otrzymuje 17.500 złotych brutto miesięcznie (to nie jest błąd w druku) za tzw. „gotowość do wykonania usługi i przeprowadzenia interwencji”. Temat był poruszany między innymi na sesji Rady Miejskiej w Zawierciu.

 

I tak biznes kwitnie, ale opozycja pyta: „Dlaczego zawierciański hycel zarabia aż tyle?”. My także próbowaliśmy się dowiedzieć, ale to pytanie zostaje bez odpowiedzi.

 

- Uporządkowałam dokumenty, jakich zażądałam w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej, zrobiłam zestawienie i byłam bardzo zdziwiona – opowiada Ewa Mićka.

 

- W czasie kiedy gmina Zawiercie płaciła więcej za zwierzaka oddanego do adopcji ich liczba była imponująca. Dla mnie to nie jest przypadek. Proszę również zwrócić uwagę na wysokość kwoty płaconej miesięcznie za tzw. „gotowość”. Suma ta wypłacana jest ryczałtowo i nie ma nic wspólnego z ilością złapanych zwierząt. Na kwietniowej sesji poinformowałam prezydenta Ryszarda Macha o moich wątpliwościach w związku z ostatnio podpisaną umową i poprosiłam o zmianę jej zapisów. Według mnie tak skonstruowana umowa może powodować, że im mniejszej ilości zwierząt pomożemy tym więcej zarobi pan hycel Żmuda, a przecież nie o to nam chodzi – komentuje zawierciańska radna.

 

8 lutego 2013 roku między Zakładem Gospodarki Komunalnej, a Rafałem Żmudą zostaje zawarta umowa polegająca na świadczeniu usług organizowania ochrony przed bezdomnymi zwierzętami. Hycel zarabia wtedy 6.957,45 zł brutto (w tym podatek VAT w wysokości 23%) tytułem miesięcznego ryczałtu za gotowość wykonania usługi i przeprowadzenia interwencji. Przy tym dostaje także 1188 złotych brutto (w tym podatek VAT w wysokości 23%) za przewiezienie i umieszczenie zwierzęcia w schronisku. Bardziej opłaca się adopcja za jej przeprowadzenie (znalezienie dla czworonoga nowego właściciela) wyłapywacz dostaje 1599 złotych brutto (w tym podatek VAT w wysokości 23%). Nic, więc dziwnego, że w lutym, marcu, kwietniu, maju, czerwcu, lipcu, sierpniu, wrześniu, październiku ubiegłego roku „nowy dom” na zasadzie adopcji znajduje łącznie 55 zwierząt.

 

Za luty 2013 roku Rafał Żmuda (Zakład Ogólnobudowlano-Usługowy, Zawiercie Piłsudskiego 152/42) wystawia fakturę na kwotę 12 877,45 zł; za marzec to już 25 242,25 zł brutto; za kwiecień 20 118,09 zł brutto; za maj 22 085,73 zł; za czerwiec 14 912,45 zł brutto; za lipiec 26 547,45 zł brutto, za sierpień 32 499,65 złotych brutto; za wrzesień 34 138,48 zł brutto, za październik 15 731, 21 zł brutto. To daje łączną kwotę za 9 miesięcy około 200 tysięcy złotych!

 

Kolejna trzymiesięczna umowa, to kolejny rekord. Za gotowość Żmuda otrzymuje już 20 tysięcy złotych brutto miesięcznie, za oddanie psa do schroniska jedynie 100 złotych.

 

W listopadzie ubiegłego roku hycel otrzymuje 18 300 zł brutto (za 27 dni „gotowości” i 3 zwierzęta przewiezione i oddane do schroniska), w grudniu kwota ta sięga już 20 400 zł (w tym 3 zwierzęta umieszczone w schronisku i 1 oddane do adopcji). Za styczeń tego roku R. Żmuda otrzymuje 20 200 zł brutto (oddaje do schroniska 2 zwierzęta).

 

Ostatnia umowa została zawarta pomiędzy ZGK, a Rafałem Żmudą 31 stycznia 2014 roku do 31 stycznia 2015 roku. Według jej zapisów hycel dostaje 17 500 złotych brutto (w tym podatek VAT w wysokości 23%) tytułem miesięcznego ryczałtu za tzw. „gotowość” i 100 złotych brutto (w tym podatek VAT w wysokości 23%) np. za przewiezienie i umieszczenie zwierzęcia w schronisku z zabezpieczeniem opieki lekarsko-weterynaryjnej lub np. za znalezienie nowego właściciela dla bezdomnego czworonoga.

 

Łączne wynagrodzenie z tytułu wykonania przedmiotu umowy nie może przekroczyć 219 tysięcy 999 złotych i 87 groszy. Zapisy określają także maksymalną ilość zwierząt bezdomnych umieszczanych w schronisku lub oddanych do adopcji na 100 sztuk.

 

Ta praca jest odpowiedzialna, więc zarobki spore…

 

Do zadań Rafała Żmudy należy tak naprawdę 8 punktów umowy. Chodzi o wyłapywanie bezdomnych zwierząt, w przypadku zwierząt chorych bądź rannych o zapewnienie im pomocy lekarsko-weterynaryjnej. Hycel ma także oddawać zwierzęta zgubione ich właścicielom. Kolejna część odnosi się do przewożenia i umieszczania zwierząt w schronisku (z zabezpieczeniem opieki lekarsko - weterynaryjnej). Dodatkowo wykonawca jest zobowiązany do wypełnienia kart informacyjnych i wypełniania protokołów wykonania usługi. Najbardziej tajemniczy punkt to „podejmowanie działań związanych z poszukiwaniem nowych właścicieli dla wyłapywanych zwierząt”. Żmuda ma także dostarczać umowy adopcyjne i prowadzić ewidencje podjętych interwencji.

 

- Panie prezydencie, ponieważ przekazał pan zadania dotyczące wyłapywania zwierząt do ZGK proszę o interwencję w tej sprawie. Populacja bezdomnych zwierząt zmniejsza się, więc zupełnym bezsensem jest ustalanie tak wysokiego miesięcznego ryczałtu za gotowość do wykonania usługi – skarżyła się Mićka w czasie jednej z sesji. Umowę nazwała skandaliczną.

 

Na majowej sesji odpowiedział jej zastępca prezydenta do spraw gospodarczych Wojciech Mikuła:

 

- Na temat tej umowy informacje podamy później, zamierzamy sprawdzić jak ta sprawa wygląda – stwierdził.

 

DA SIĘ TANIEJ…

 

W sąsiednich Łazach wynagrodzenie miesięczne brutto (ryczałt), dla osoby która zajmuje się wyłapywaniem zwierząt wynosi 3600 złotych. Ryczałt obejmuje działania związane z wyłapywaniem bezdomnych zwierząt na terenie gminy, opiekę weterynaryjną, przewiezienie i umieszczenie bezdomnego psa w schronisku. Dodatkowo firma musi wykazać się umową ze schroniskiem (miejsce to także powinno spełniać określone warunki, w tym zapewniać opiekę weterynaryjną czworonogom i powinno widnieć na krajowej liście schronisk). Łazy mają podpisaną umowę z firmą Mariusza Jurczyka. Roczny limit wyłapywanych psów wynosi 26 sztuk. Choć liczba ta nie jest zwykle przekraczana, to w umowie istnieje także zapis, który stanowi, że za każde bezdomne zwierzę wyłapane powyżej limitu gmina płaci 2 tysiące zł brutto.

 

CIĄGLE CZEKAMY NA TO SPOTKANIE

 

6 maja do rzecznika prasowego Urzędu Miejskiego w Zawierciu Łukasza Czopa wysłaliśmy kilka pytań. Urzędnicy nie odpowiedzieli na naszą wiadomość, za to obiecali zorganizować spotkanie mediów z Rafałem Żmudą w magistracie. Do spotkania do składu tego numeru nie doszło.

 

- Proszę o komentarz do ostatniej interpelacji Ewy Mićki w związku z umową na świadczenie usług organizowania ochrony przed bezdomnymi zwierzętami. Czy zawarta umowa była przez Państwa weryfikowana? W jaki sposób gmina Zawiercie radzi sobie z bezdomnością zwierząt, jak wygląda kontrola gminy nad adoptowanymi psami? Ile zarabia hycel (co wchodzi w skład wynagrodzenia i ile wynosi miesięczne honorarium wynikające z opłaty ryczałtowej za tzw. gotowość)? – pytaliśmy rzecznika.

 

- Od 6 maja czekam na komentarz do interpelacji Ewy Mićki w związku z umową na świadczenie usług organizowania ochrony przed bezdomnymi zwierzętami. W związku z niedotrzymaniem przez Państwa obietnicy bezpośredniego spotkania, ponawiam pytania i żądam natychmiastowej odpowiedzi – pisaliśmy 29 maja.

 

Jak informują władze ZGK obecnie istnieje ogromny problem z oddawaniem psów do schronisk, ponieważ te nie chcą przyjmować zwierząt. ZGK przygotowuje także kompleksową informację w sprawie współpracy zakładu z Rafałem Żmudą. Jego oferta była jedyną w ostatnim przetargu (Rada Miejska powierzyła wykonywanie zadania własnego gminy związanego z zapobieganiem bezdomności zwierząt ZGK). Ten temat z pewnością powróci na najbliższej sesji w Zawierciu.

 

- Oczywiście Rafał Żmuda oprócz tego, że dostaje sporo za tzw. „gotowość”, ponosi także spore koszty, które wiążą się choćby z oddaniem psa do schroniska, czy z zapewnieniem zwierzęciu opieki weterynaryjnej. 100 złotych, które dostaje za psa z gminnej kasy nie pokryje pełnych kosztów. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że tak wysoka opłata ryczałtowa powoduje, że w interesie pana Żmudy jest podejmowanie jak najmniejszej liczby interwencji, chodzi o jak najmniejszą liczbę wyłapanych zwierząt. Mała liczba interwencji sprawia, że więcej pieniędzy „zostaje w kieszeni” wykonawcy – mówi Mićka.

 

17 czerwca próbowaliśmy mimo wszystko skontaktować się z Rafałem Żmudą na własną rękę. Dzwoniliśmy pod numer widniejący na umowach. W słuchawce odezwał się męski głos, który poinformował, że nie może rozmawiać, bo załatwia sprawy urzędowe. Ciągle czekamy na odpowiedź i rzetelną informację o zarobkach hycla. Mimo starań nie udało nam się zweryfikować informacji o ogromnych zarobkach z głównym zainteresowanym, szkoda.

 

24 czerwca (wtorek) o 9.00 w Urzędzie Miejskim odbędzie się konferencja prasowa na temat bezdomności zwierząt. Udział w niej zapowiadają: Rafał Żmuda oraz przedstawiciele Urzędu Miejskiego i ZGK. Trzymamy za słowo, że konferencja we wskazanym terminie się odbędzie, a o jej przebiegu będziemy mogli poinformować naszych czytelników.

 

- Mam nadzieję, że radni również zostaną zaproszeni na to spotkanie – dodaje E. Mićka.

 

Monika Polak-Pałęga

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCIN
Reklama
Reklama
Reklama