Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 4 sierpnia 2026 08:24
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

STAROSTA W PORĘBIE ZAMIAST NA ODDZIALE!

(Zawiercie) Jeżeli dzisiaj mieszkaniec Powiatu Zawierciańskiego dostanie od lekarza specjalisty skierowanie na badanie tomografem komputerowym (TK) w firmie Heli-Med, do której należy tomograf w Szpitalu Powiatowym w Zawierciu, badanie wyznaczą mu najwcześniej na lipiec tego roku. Za 4 miesiące. Ten sam pacjent, jeżeli w stanie nagłym trafi do szpitala będzie miał wykonane TK natychmiast. Patologia zaczyna się, jeżeli przyjęcie na oddział szpitalny nie jest uzasadnione medycznie, a ma jedynie służyć obejściu kolejki. Mamy podejrzenia, że właśnie tak było w przypadku Starosty Zawierciańskiego Rafała Krupy. Przyjęty na Oddział Wewnętrzny 28.03. o 8.15 całe popołudnie spędził w Porębie, na spotkaniu w szkole.
Podziel się
Oceń

(Zawiercie) Jeżeli dzisiaj mieszkaniec Powiatu Zawierciańskiego dostanie od lekarza specjalisty skierowanie na badanie tomografem komputerowym (TK) w firmie Heli-Med, do której należy tomograf w Szpitalu Powiatowym w Zawierciu, badanie wyznaczą mu najwcześniej na lipiec tego roku. Za 4 miesiące. Ten sam pacjent, jeżeli w stanie nagłym trafi do szpitala będzie miał wykonane TK natychmiast. Patologia zaczyna się, jeżeli przyjęcie na oddział szpitalny nie jest uzasadnione medycznie, a ma jedynie służyć obejściu kolejki. Mamy podejrzenia, że właśnie tak było w przypadku Starosty Zawierciańskiego Rafała Krupy. Przyjęty na Oddział Wewnętrzny 28.03. o 8.15 całe popołudnie spędził w Porębie, na spotkaniu w szkole.

 

Starosta zawierciański Rafał Krupa 28 marca o godz. 8.15 został przyjęty na Oddział Wewnętrzny Szpitala Powiatowego w Zawierciu. Tak wynika z zapisu w systemie E-WUŚ. Zapis do systemu wprowadziła lekarz Edyta Wąsek, ordynator oddziału. Powodem leczenia szpitalnego miała być: „obserwacja w kierunku nieokreślonych chorób i stanów”. Jak twierdzą nasze źródła z kręgów medycznych szpitala, staroście rano wykonano zestaw badań laboratoryjnych i co najważniejsze: badanie TK brzucha. Zlecenie wykonania tomografii do  firmy Heli-Med (w budynku szpitala), jak twierdzi nasz informator, trafiło z Oddziału Wewnętrznego podpisane przez ordynator Edytę Wąsek. Pacjent Rafał Krupa został wypisany ze szpitala po 3 dniach, 31.03.14.


W czasie, gdy Starosta Rafał Krupa powinien być w szpitalu, czyli od poranka 28. marca, połowę tego dnia spędził w Porębie, gdzie w Zespole Szkół odbywała się debata dotycząca korzyści z wykorzystania środków unijnych edukacji. Głównym gościem był premier Jerzy Buzek, jeden z najważniejszych polityków w Parlamencie Europejskim, którego w poprzedniej kadencji był przewodniczącym. Ważnym gościem była też Minister Edukacji Krystyna Szumilas. I wielu, wielu innych. Ale do zdjęcia z Premierem i Ministrą chętnie stawał Starosta Rafał Krupa. Przemawiał. Jeżeli starosta był w Porębie,  nie mogło go być na szpitalnym oddziale! Relacja z Poręby ze zdjęciami starosty Krupy (NAW) i jego mentora Prezydenta Ryszarda Macha ukazały się nawet na stronie oficjalnej powiatu zawierciańskiego.

 

Jak twierdzą nasi informatorzy, dokumentacji „choroby” Krupy nie ma na szpitalnym oddziale. Ma leżeć w biurku ordynator. U niej chcemy więc potwierdzić wątpliwości, zapytać, dlaczego pacjent jeździ po gminach powiatu, a nie leży w łóżku na obserwacji „w kierunku nieokreślonych chorób i stanów”. W dyżurce lekarskiej dowiadujemy się, że ordynator też jest chora i w najbliższych dniach jej nie będzie. Zostawiamy wizytówkę, z prośbą o kontakt. Brak reakcji. Kilka razy dzwonimy na komórkę ordynatorki, nigdy nie odbiera. W końcu nagrywamy się na skrzynkę z prośbą o kontakt. Nie oddzwania.

 

W szpitalu nie ma ordynatorki, szukamy więc dyrektor szpitala Małgorzaty Guzik. Spotykamy ją przed budynkiem lecznicy: - Pani dyrektor. Mam pytania dotyczące pacjenta oddziału wewnętrznego. Mamy dowody, że leczony tu od 28 marca starosta Rafał Krupa faktycznie nie przebywał na oddziale. Był w Porębie. Jak pani to wytłumaczy?

 

- Jak pan ma jakieś podejrzenia, to proszę z tym do prokuratury, nie  do mnie- rzuciła w biegu dyr. Guzik i zniknęła w budynku. Jedziemy więc do „pacjenta”. Mamy szczęście, starosta Rafał Krupa jest akurat w sekretariacie, nie musimy więc prosić o spotkanie. Ten od razu jednak zastrzega, że „nie ma czasu na rozmowę”.

 

KZ: - Jedno pytanie: chciałem o zdrowie zapytać. Jakim cudem był pan jednego dnia w szpitalu i na spotkaniu z Premierem?

 

Rafał Krupa, stojąc w drzwiach, próbując się za nimi schować, nieco się zacinając, jakby zastanawiając co ma powiedzieć, niewiele powiedział: -Panie…, panie…, panie…, panie, panie… redaktorze. Jestem zajęty z dyrektorem (do gabinetu wszedł dyr. zarządu dróg).

 

KZ: -Bardzo krótkie pytanie, może pan wyjaśni, może ma pan sobowtóra, który zastąpił pana na spotkaniu, a pan leżał w szpitalu?

 

Krupa: -Panie redaktorze, raz jeszcze… Dziękuję bardzo. I ciężkie drzwi do gabinetu zatrzasnęły się za starostą.

 

Karta choroby pacjenta Krupy do szpitalnego archiwum trafiła dopiero rankiem, 8 kwietnia, jak twierdzi nasze źródło informacji. Ale już po południu –po tym- jak o leczenie starosty dziennikarz Kuriera Zawierciańskiego zapytał najpierw dyrektor Małgorzatę Guzik, a później starostę Rafała Krupę, jak udało nam się ustalić, pielęgniarce z oddziału nakazano cofnięcie dokumentacji pacjenta z archiwum ponownie na oddział wewnętrzny. Po co? Przecież „leczenie” zakończyło się 8 dni temu! Ale to nie koniec wydarzeń z 8 kwietnia, gdy pytaliśmy o chorobę starosty wszystkich zainteresowanych.

 

„Chorujący” starosta, dyrektorka szpitala i jedna z lekarek spotkali się w szpitalu późnym popołudniem. Ciekawe po co to „konsylium”? Zapewnie jeden z kierunków „śledztwa” będzie: kto wyniósł ze szpitala informacje o pacjencie Krupie? Od razu zastrzegamy, że w tym przypadku dziennikarzy KZ obowiązuje ochrona źródeł informacji.

 

O naszych podejrzeniach powiadomiliśmy Śląski NFZ. Jej rzecznik Małgorzata Doros, wyjaśnia: - Zachowując duży stopień ogólności, mogę powiedzieć, że jeżeli sytuacja taka, jak opisujecie miała miejsce, że pacjent został na oddział przyjęty, ale na nim nie przebywał, może budzić podejrzenia, że doszło do fałszowania dokumentacji medycznej i wyłudzenia środków z NFZ. Jeżeli poznamy szczegóły, o jaki szpital i pacjenta chodzi, z całą pewnością taki przypadek wymagałby zbadania z naszej strony.

 

KZ: - Po tym, jak oficjalnie zapytaliśmy w szpitalu o ten przypadek, w placówce zaczęły się nerwowe spotkania. Mamy podejrzenie, że może w celu likwidacji czy zmian w dokumentacji. Czy jest możliwe całkowite wymazanie śladów po pobycie pacjenta w szpitalu?

 

Rzecznik Śląskiego NFZ: -To raczej niemożliwe.

 

I co o tym wszystkim pomyślą ci pacjenci, którym termin na tomografię wyznaczono za 5 miesięcy? Oczywiście można wykonać legalnie tomografię natychmiast, prywatnie. Koszt: 400-600 zł. Ile NFZ zapłaci za 3 dni „choroby” pacjenta Krupy? Być może nic, jeżeli w wyniku kontroli, NFZ uzna, że faktycznego leczenia nie było.

 

Jarosław Mazanek

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: podpis Treść komentarza: 20 latek + audi... zero zdziwienia końcowym efektem... Data dodania komentarza: 28.05.2026, 09:12 Źródło komentarza: JECHAŁ ZA SZYBKO SKOŃCZYŁ PODRÓŻ W ROWIE Autor komentarza: Przepraszam nie doczytałem do końca Treść komentarza: Poziom tego artykułu jest taki jak to stwierdzenie "czytamy w piśmie podpisanym przez 21 nauczycieli. To prawie całe grono pedagogiczne, które formalnie liczy 36 osób". 58% to prawie wszyscy? Dobre. Kiedyś usłyszałem trafne stwierdzenie, że dyrektorem się bywa, a nie zostaje na całe życie. Ktoś z 21 letnim stażem powinien umieć odejść z honorem, a widzę, że powstał z tego niezły cyrk. Ciekawe jakie wartości przekazywane są tam dzieciom, skoro osoba z takim doświadczeniem nie umie pogodzić się z porażką. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 16:15 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: Piliczanin Treść komentarza: Dziękuję za ten wpis! Na Facebooku wypowiadają się anonimowe konta powiązane z ludźmi burmistrza, próbując wprowadzać zamieszanie i siać hejt bez żadnych konkretnych argumentów. Rozumiem zmiany, jeśli coś nie działa i wymaga poprawy. Jednak w przypadku tej szkoły trudno nie zauważyć, że jest zadbana, stale coś się w niej dzieje, a dyrektor wyraźnie angażuje się w swoją pracę i dobrze nią zarządza. Dlatego taka zmiana w obecnej sytuacji wydaje się po prostu bardzo niesprawiedliwa i przykra. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 15:14 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: rober Treść komentarza: ale wiecie że już jest po finale i mistrzostwo zostało wygrane w piątym meczu? Data dodania komentarza: 14.05.2026, 07:25 Źródło komentarza: PIERWSZE SPOTKANIE PÓŁFINAŁOWE DLA JURAJSKICH RYCERZY J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą. Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30 Źródło komentarza: BRUDASY Autor komentarza: marko Treść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł. Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33 Źródło komentarza: BRUDASY
Reklama
Reklama