Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 22 marca 2026 10:25
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

POWIATOWA ULICA ROZJEŻDŻANA PRZEZ TIRY!

(Ciągowice) To prawdziwy horror, tak o życiu przy ulicy Sienkiewicza w Ciągowicach mówią mieszkańcy. Przy drodze nie ma chodników, a codziennie przejeżdżają tędy ciężkie samochody. Tiry praktycznie zniszczyły całą nawierzchnię. Zdenerwowani mieszkańcy zaczęli wysyłać pisma do zarządcy ulicy, czyli do Powiatowego Zarządu Dróg w Zawierciu. Skala niezadowolenia jest coraz większa. – Będziemy walczyć o normalne życie – przyznaje ze zdenerwowaniem Andrzej Juruć, który ma dom przy feralnej ulicy.
Podziel się
Oceń

(Ciągowice) To prawdziwy horror, tak o życiu przy ulicy Sienkiewicza w Ciągowicach mówią mieszkańcy. Przy drodze nie ma chodników, a codziennie przejeżdżają tędy ciężkie samochody. Tiry praktycznie zniszczyły całą nawierzchnię. Zdenerwowani mieszkańcy zaczęli wysyłać pisma do zarządcy ulicy, czyli do Powiatowego Zarządu Dróg w Zawierciu. Skala niezadowolenia jest coraz większa. – Będziemy walczyć o normalne życie – przyznaje ze zdenerwowaniem Andrzej Juruć, który ma dom przy feralnej ulicy.

 

Huk przejeżdżającego ciężkiego sprzętu jest ogromny. – Szłam kiedyś naszą ulicą do domu i musiałam uciekać do rowu, tak nie da się funkcjonować – opowiada jedna z kobiet. Mieszkańcy już dawno prosili, aby na drodze ograniczyć tonaż przejeżdżających samochodów. Do tej pory bez skutku. Ulica Sienkiewicza na pewnym odcinku przechodzi w drogę nieutwardzoną i ten fragment drogi jest najbardziej niszczony. Do jednej z działek przy nieutwardzonym odcinku ulicy dowożony jest gruz.

 

- Codziennie samochody ciężarowe (tzw. wanny) o tonażu kilkudziesięciu ton jeżdżą po tej drodze. Asfalt, który został położony do końca strefy zabudowań został zniszczony. W miejscu, do którego dojeżdża ciężki sprzęt nie ma już drogi asfaltowej, a jest droga polna. Występuje tam duży spadek terenu i w okresie opadów atmosferycznych, kiedy grunt jest namoknięty samochody ciężarowe jeżdżąc tam tworzą głębokie koleiny i dodatkowo w drodze powrotnej na kołach wywożą masę błota i gliny, która jest rozjeżdżana po ulicy. Grunt w tej okolicy jest mało stabilny (glina), podmokły i taka ilość samochodów, o takim tonażu całkowicie niszczy dojazd do naszych posesji – komentuje Juruć.

 

BOJĄ SIĘ, ŻE DOJDZIE DO TRAGEDII

 

Dodatkowo mieszkańcy wskazują, że pod drogą są instalacje wodociągowe i gazowe przechodzące z jednej strony drogi na drugą: – Instalacje te nie są już pierwszej młodości, a droga wydaje się zbyt wyeksploatowana, co może spowodować awarię i doprowadzić do tragedii – wskazuje A. Juruć.

 

Tiry przez ulicę Sienkiewicza jeżdżą przez cały dzień. – Niektóre z nich przewożą po 40, 50 ton gruzu. Droga się rozchodzi. Nie byłoby tragedii, gdyby chodziło tylko o drogę, ale obok niej idą również media. Jeżeli coś się stanie, to kto powie „przepraszam”? – pyta jeden z mężczyzn.

 

Obładowany gruzem sprzęt często przejeżdża powiatową drogą. Rozjeżdżona ulica, cóż nie stanowi najlepszej wizytówki dla powiatu.

 

- Asfalt się zapada. Chcemy zatrzymania ciężkich samochodów. Ta droga nie jest przystosowana, do takiej eksploatacji – mówi Andrzej Janicki.

 

Napięcie jest coraz większe. Ludzie się denerwują, bo mają już dość hałasu i życia obok zdewastowanej drogi.

 

- Nawierzchnia ma grubość 3 lub 4 centymetrów. Nie ma odpowiedniej podbudowy. Tu było kiedyś jedno wielkie bagno. Nikt nie jest nami zainteresowany. Obiecano nam spotkanie z przedstawicielem PZD. Do tej pory nikt u nas się nie pojawił – skarżą się ludzie mieszkający przy powiatowej drodze.

 

Jak wyliczają codziennie przejeżdża tędy po 30 lub 40 tirów, które niszczą drogi. - To jest prawdziwy horror – mówi pani Ewelina Pałęga i Sonia Skręt.

 

Większość mieszkańców nie liczy na pozytywne rozwiązanie w sprawie.

 

- Proszę zobaczyć jak wyglądają pobocza – pokazuje ręką Bogdan Kulak.

 

PZD NIE WIDZI PRZESŁANEK

 

- Na tej drodze nie ma przepustu, nie ma mostu, nie da się zabronić normalnemu użytkownikowi korzystania z tej drogi – wskazywał Andrzej Gumułka z PZD.

 

W sprawie ludzi, którzy mieszkają przy ulicy interweniował między innymi powiatowy radny Konrad Knop.

 

- Rozmawiałem w tej sprawie z dyrektorem PZD Marianem Gajdą i obiecał pomóc mieszkańcom – mówi radny.

 

My także udaliśmy się na spotkanie z dyrektorem. Pytaliśmy: kiedy rozpocznie się remont ulicy Sienkiewicza w miejscowości Ciągowice, czy w najbliższym czasie planowane jest wstawienie w tym miejscu dodatkowego oznakowania zabraniającego wjazdu pojazdom ciężarowym. Chcieliśmy wiedzieć, jakie kroki zostaną podjęte, aby zapobiec dalszemu niszczeniu drogi, ile będzie kosztowała naprawa ulicy i kto za nią zapłaci?

 

- Podjęliśmy decyzję, że wprowadzimy ograniczenie do 8 ton, jeżeli chodzi o samochody przejeżdżające tą drogą. Chodzi o odcinek ulicy, gdzie nie ma już asfaltu – mówi dyrektor PZD Marian Gajda.

 

Droga ma zostać wyremontowana dopiero na wiosnę. Póki co nie ma co liczyć, że w warunkach zimowych kondycja ulicy zostanie poprawiona. – Na dzień dzisiejszy nie da się nic tam zrobić – dodaje Gajda.

 

Mieszkańcy czekają na rozwiązanie ich problemu. Znak ograniczający tonaż ma zostać wstawiony w najbliższym czasie. – Mamy nadzieję, że to pomoże mieszkańcom, jednak sytuację będziemy monitorować – dodaje dyrektor.

 

Stan nawierzchni jest w katastrofalnym stanie. Ma się to zmienić, bo po wstawieniu znaku zakazu w miejscu, gdzie kończy się utwardzona droga, tiry nie będą mogły dojechać do działek, na których składowany jest gruz.

 

Monika Polak-Pałęga

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCIN
Reklama
Reklama
Reklama