Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 4 sierpnia 2026 10:47
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

NIEPEŁNOSPRAWNI MUSIELI STAĆ NA KORYTARZU

(Zawiercie) Organizacyjna porażka. Inaczej nie można określić spotkania, które 24 października odbyło się w Powiatowym Urzędzie Pracy w Zawierciu. Na tzw. giełdę pracy, podczas której oferowano tylko jedno stanowisko pracy, przybyło ponad 30 osób niepełnosprawnych. W sali, w której zaplanowano spotkanie było jednak tylko 19 miejsc siedzących. Pozostałe, schorowane osoby musiały więc przez cały czas stać na korytarzu nasłuchując co ciekawego ma do powiedzenia pracodawca. Nie wszystkim udało się ustać. - Jaki jest sens przeprowadzania takiego naboru i na dodatek w takich warunkach? – pyta zdenerwowany uczestnik spotkania.
Podziel się
Oceń

(Zawiercie) Organizacyjna porażka. Inaczej nie można określić spotkania, które 24 października odbyło się w Powiatowym Urzędzie Pracy w Zawierciu. Na tzw. giełdę pracy, podczas której oferowano tylko jedno stanowisko pracy, przybyło ponad 30 osób niepełnosprawnych. W sali, w której zaplanowano spotkanie było jednak tylko 19 miejsc siedzących. Pozostałe, schorowane osoby musiały więc przez cały czas stać na korytarzu nasłuchując co ciekawego ma do powiedzenia pracodawca. Nie wszystkim udało się ustać. - Jaki jest sens przeprowadzania takiego naboru i na dodatek w takich warunkach? – pyta zdenerwowany uczestnik spotkania.

 

- Zwracam się do redaktorów Waszego pisma regionalnego o poruszenie ważnego tematu absurdów i patologii, do jakich dochodzi podczas rekrutacji w tutejszym miejscowym Urzędzie Pracy – napisał do naszej redakcji jeden z czytelników.

 

Chodzi o tzw. giełdę pracy, jaką Powiatowy Urząd Pracy w Zawierciu zorganizował 24 października dla firmy z Andrychowa, która poszukiwała kandydatów na stanowisko pracownika ochrony.

 

- Pracodawca oferował jedno wolne miejsce pracy w charakterze pracownika ochrony dla osoby z orzeczonym stopniem niepełnosprawności. Miejsce wykonywania pracy: sklep odzieżowy w Zawierciu. Wnioskował o 15 kandydatów, z którymi mógłby przeprowadzić rozmowy kwalifikacyjne – informuje Andrzej Rus, zastępca dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Zawierciu.

 

Na spotkanie w PUP Zawiercie nasz czytelnik został wezwany na obowiązkowe spotkanie wraz z innymi 11 poszukującymi pracy osobami bezrobotnymi. Ponieważ informacja o giełdzie była ogólnodostępna na stronie internetowej urzędu, na rozmowę z pracodawcą przybyli także inni niepełnosprawni. W sumie kandydatów było 32.

 

- Wymagane było orzeczenie o niepełnosprawności, także wraz z grupą około 30 innych niepełnosprawnych stawiliśmy się na drugim piętrze w pokoju 207 w miejscowym Urzędzie Pracy. Moim szczęściem było, że zjawiłem się nieco wcześniej przed wyznaczoną godziną 10.00, więc udało mi się jeszcze zająć nieliczne miejsce siedzące w niedużej sali liczącej około 15 krzeseł. Inni niepełnosprawni nie mieli już tyle szczęścia, gdyż nie mogli już nie tylko usiąść, ale musieli się wykazać także dobrym słuchem słuchając kryteriów naboru z korytarza – relacjonuje jeden z uczestników.

 

Jak tłumaczy PUP, ze względów technicznych istniała możliwość zapewnienia 19 miejsc siedzących. Na umówione spotkanie pracodawca się jednak spóźnił. To dodatkowo wydłużało czas, który musieli odstać na korytarzu niepełnosprawni.

 

- Żal mi było patrzeć na niektóre osoby, które ledwo stały na nogach, jednak nie byłem w stanie ustąpić swojego miejsca gdyż nie jestem w stanie zbyt długo stać na nogach – wyznaje z żalem nasz czytelnik.

 

SZUKALI NIEPEŁNOSPRAWNYCH HEROSÓW?

 

- Zgodnie ze złożoną przez pracodawcę ofertą pracy jedynym wymogiem stawianym kandydatom było posiadanie orzeczenia o stopniu niepełnosprawności – zapewnia Andrzej Rus.

 

Zdaniem uczestników spotkania warunki zatrudnienia były znacznie bardzie wygórowane. Ponad 30 kandydatów, a miejsce tylko jedno. Wstępna selekcja jednak odrzuciła połowę z nich.

 

- Druga połowa silniejszych i bardziej sprawnych niepełnosprawnych czekała pokornie na stojąco w korytarzu na rozmowę indywidualną. Kryteria naboru okazały się być dość surowe. Wymagało się od kandydata, aby nie tylko pełne osiem godzin dniówki chodził po całym sklepie prowadząc szczegółową obserwację klientów, ale w przypadku podobno licznych i częstych kradzieży zatrzymał złodzieja i przekazał go w ręce Policji. Do obowiązków kandydata należała także pomoc w przyjęciu i rozładowaniu towaru na sklepie. Byłem jedną z osób, która została w korytarzu, gdyż chciałem sie dowiedzieć od przedstawiciela firmy czy mam szansę przejść badania lekarskie dopuszczające mnie do pracy skoro mam rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Czekając na swoją kolejkę, pytałem osoby wychodzące po rekrutacji o efekty rozmowy. Niestety wszyscy kandydaci nie zdawali egzaminu. Starszy pan, który wychodził powiedział, że potrzebują kogoś młodszego, szybko chodzącego. Młodszy pan nie zaliczył egzaminu, ponieważ nie może dźwigać towarów. Ja z początku rokowałem jakieś nadzieje, ale kiedy przyznałem się niedoszłemu pracodawcy, że przebyłem dwanaście operacji chirurgicznych w tym guza mózgu i na dodatek mam jeszcze nowotwór trzustki, poza tym mam kalendarz napięty wizytami kontrolnymi i planowanymi pobytami w placówkach szpitalnych, to również za mną szybko drzwi się zamknęły. Moje pytanie brzmi, jaki jest sens przeprowadzania takiego naboru i na dodatek w takich warunkach? – pyta rozgoryczony mężczyzna.

 

Na stronie internetowej PUP coraz więcej pojawia się ofert pracy dla osób z orzeczonym stopniem niepełnosprawności. W aktualnej ofercie widnieją propozycje pracy dla: robotnika, sprzątaczki, tłoczarza w metalu, pracownika biurowego, telemarketera i grafika komputerowego. Pracownik niepełnosprawny, to pracownik, za którym idą konkretne pieniądze. Pracodawca otrzymuje dofinansowanie do wynagrodzenia niepełnosprawnych pracowników, dofinansowanie do składek do ZUS, zwrot kosztów przystosowania i wyposażenia stanowiska pracy. Okazuje się, że pracodawcy coraz chętniej wykorzystują te przywileje, stawiając niepełnosprawnym takie wymagania, jak osobom zdrowym. Jaki był jednak sens przeprowadzenia naboru w pomieszczeniu z 19 miejscami, wzywając na spotkanie 12 osób i mając nadzieję, że dodatkowo nie zjawi się na nim więcej niż 7 niepełnosprawnych? Tego nie potrafimy zrozumieć.

 

Justyna Banach- Jasiewicz

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: podpis Treść komentarza: 20 latek + audi... zero zdziwienia końcowym efektem... Data dodania komentarza: 28.05.2026, 09:12 Źródło komentarza: JECHAŁ ZA SZYBKO SKOŃCZYŁ PODRÓŻ W ROWIE Autor komentarza: Przepraszam nie doczytałem do końca Treść komentarza: Poziom tego artykułu jest taki jak to stwierdzenie "czytamy w piśmie podpisanym przez 21 nauczycieli. To prawie całe grono pedagogiczne, które formalnie liczy 36 osób". 58% to prawie wszyscy? Dobre. Kiedyś usłyszałem trafne stwierdzenie, że dyrektorem się bywa, a nie zostaje na całe życie. Ktoś z 21 letnim stażem powinien umieć odejść z honorem, a widzę, że powstał z tego niezły cyrk. Ciekawe jakie wartości przekazywane są tam dzieciom, skoro osoba z takim doświadczeniem nie umie pogodzić się z porażką. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 16:15 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: Piliczanin Treść komentarza: Dziękuję za ten wpis! Na Facebooku wypowiadają się anonimowe konta powiązane z ludźmi burmistrza, próbując wprowadzać zamieszanie i siać hejt bez żadnych konkretnych argumentów. Rozumiem zmiany, jeśli coś nie działa i wymaga poprawy. Jednak w przypadku tej szkoły trudno nie zauważyć, że jest zadbana, stale coś się w niej dzieje, a dyrektor wyraźnie angażuje się w swoją pracę i dobrze nią zarządza. Dlatego taka zmiana w obecnej sytuacji wydaje się po prostu bardzo niesprawiedliwa i przykra. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 15:14 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: rober Treść komentarza: ale wiecie że już jest po finale i mistrzostwo zostało wygrane w piątym meczu? Data dodania komentarza: 14.05.2026, 07:25 Źródło komentarza: PIERWSZE SPOTKANIE PÓŁFINAŁOWE DLA JURAJSKICH RYCERZY J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą. Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30 Źródło komentarza: BRUDASY Autor komentarza: marko Treść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł. Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33 Źródło komentarza: BRUDASY
Reklama
Reklama Biuro Podróży MAXIM Travel