Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 7 maja 2026 18:25
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

ZWIĄZKOWCY STRAJKOWALI, KIEROWCY WYZYWALI!

(Zawiercie) – Nie wpuszczać go, nie wpuszczać! Nie dajcie się gamoniowi - takie okrzyki dało się słyszeć z ust związkowców z zawierciańskiej „Solidarności” w czasie wtorkowej blokady DK 78 na wysokości zawierciańskiej dzielnicy Warty. To był zdecydowanie najmocniejszy element strajku w stolicy naszego powiatu. 26 marca w godzinach porannych całe miasto szybko się zakorkowało, ale pikietujący pozostali głusi na błagania kierowców i spokojnie spacerowali po przejściu dla pieszych. Co jakiś czas nerwy brały górę i co sprytniejsi kierowcy wybierali ryzykowną jazdę po chodniku. Mocna dyskusja wywiązała się między kierowcą czarnego Audi, a rozzłoszczonymi związkowcami. Zdenerwowany mężczyzna postanowił zaryzykować, na chwilę został zatrzymany przez tłum, ale udało mu się przebić autem przez związkowe flagi, transparenty i wyciągnięte w kierunku jego samochodu ręce. Gigantyczny korek, jedna wielka nerwówka i przepychanki. Zawyły syreny. W tym samym czasie od maszyn odeszli między innymi pracownicy zawierciańskiej Odlewni. Tak pokrótce nowy tydzień przywitali mieszkańcy naszego powiatu.
Podziel się
Oceń

(Zawiercie) – Nie wpuszczać go, nie wpuszczać! Nie dajcie się gamoniowi - takie okrzyki dało się słyszeć z ust związkowców z zawierciańskiej „Solidarności” w czasie wtorkowej blokady DK 78 na wysokości zawierciańskiej dzielnicy Warty. To był zdecydowanie najmocniejszy element strajku w stolicy naszego powiatu. 26 marca w godzinach porannych całe miasto szybko się zakorkowało, ale pikietujący pozostali głusi na błagania kierowców i spokojnie spacerowali po przejściu dla pieszych. Co jakiś czas nerwy brały górę i co sprytniejsi kierowcy wybierali ryzykowną jazdę po chodniku. Mocna dyskusja wywiązała się między kierowcą czarnego Audi, a rozzłoszczonymi związkowcami. Zdenerwowany mężczyzna postanowił zaryzykować, na chwilę został zatrzymany przez tłum, ale udało mu się przebić autem przez związkowe flagi, transparenty i wyciągnięte w kierunku jego samochodu ręce. Gigantyczny korek, jedna wielka nerwówka i przepychanki. Zawyły syreny. W tym samym czasie od maszyn odeszli między innymi pracownicy zawierciańskiej Odlewni. Tak pokrótce nowy tydzień przywitali mieszkańcy naszego powiatu.

 

- Omal nas nie rozjechał!- krzyczeli związkowcy do kierowcy Audi w czasie blokady na krajówce.

 

Długi sznur samochodów, korki i nerwy – tak upłynął w Zawierciu poranek, 26 marca. Strajk generalny sparaliżował miasto. Większość kierowców w korku czekała spokojnie, ale zdarzały się wyjątki. W związkowym zgiełku było coś z ostrzeżenia, rozczarowania i buntu. Drogę blokowali przedstawiciele różnych przedsiębiorstw. Wśród nich znalazły się pielęgniarki, pracownicy Zakładu Komunikacji Miejskiej w Zawierciu, czy pracownicy „wodociągów”. Największy od 32 lat strajk w regionie zamieszał i w naszym mieście, wszystko na chwilę stanęło i to dosłownie.

 

- Raz dwa, lewa, raz, dwa lewa!- maszerowali przez przejście dla pieszych strajkujący. Wzbudzali ogólne zainteresowanie przechodniów i falę niezadowolenia u kierowców. Mimo chłodu strajkujący byli pełni wigoru. W ruch poszły zagłuszające klaksony wuwuzele.

 

- Włączamy się do strajku generalnego, protestujemy przeciwko rządowi. Wszystko mamy wypisane na naszych transparentach – powiedział Janusz Jarzyński z ZKM-u. Zawierciańskie „czerwone” nie strajkowały, a kierowcy normalnie pracowali, jednak i autobus utknął w przygotowanej przez związkowców „zasadzce”.

 

TRZEBA BYŁO SWOJE ODSTAĆ…

 

Jeśli ktoś około 9.00 chciał przedostać się z Zawiercia do Ogrodzieńca, to miał poważny problem. Najbardziej narzekali kierowcy Tirów. – Rozumiemy ich, ale takie blokady wcale nie sprawiają, że żyje się jakoś lepiej – mówili między sobą zmotoryzowani.

 

Tak, czy siak swoje trzeba było odstać. W międzyczasie związkowcy przepuścili uprzywilejowany radiowóz. Na tym sentymenty się skończyły.

 

- Strajkujemy, bo nie chcemy umów śmieciowych i mamy dość braku pomocy dla przedsiębiorstw. Ciągle rośnie bezrobocie. To nasz protest przeciw biedzie, ciągłym aferom i złemu traktowaniu ludzi. Kierowcy mogą nie rozumieć, że stoimy na drodze. Współczuję im, ale muszą zrozumieć, o co nam chodzi – mówi Małgorzata Benc szefowa zawierciańskiej „Solidarności”.

 

Na transparentach widniały takie napisy jak: „Stop umowom śmieciowym!”. Były hasła odnoszące się do systemu emerytalnego. Nad głowami unosił się portret premiera z doprawionym nosem Pinokia.

 

- Nie dajcie się, przechodzimy dalej, bo przejedzie - dało się co jakiś czas słyszeć. Nad bezpieczeństwem protestujących i kierowców czuwała policja. Była gotowa interweniować w przypadku ewentualnych zamieszek. – Idziemy, idziemy i nie gapimy się!- nawoływali związkowcy. Kilkadziesiąt osób skutecznie zablokowało ruch.

 

JAK ŻYJE SIĘ W POWIECIE?

 

Ludzie chętnie się wypowiadali, ale nie kryli rozczarowania obecną sytuacją w mieście.

 

- Spędziłem 6 lat w więzieniu. Przez dwa lata byłem internowany. Kolejne cztery lata przesiedziałem, bo oskarżono mnie o to, że namawiałem ludzi do tego żeby Polskę uwolnić od wpływów Związku Radzieckiego. Dziś żyję w skrajnej nędzy. Widzi pani jak mi łamali palce w czasie internowania? – pokazywał dłonie Jerzy Grzebieluch.

 

- Mam 850 złotych renty. Jest nas troje w rodzinie. Jest mi bardzo źle pod względem materialnym, ale jestem szczęśliwy, bo wiem, że gdyby sytuacja z przed lat się powtórzyła, to jeszcze raz bym podniósł walkę, bo jestem byłym przewodniczącym „Solidarności” Rolników Indywidualnych Województwa Śląskiego. Nauczyłem się, że nie wolno się poddawać. Jeśli człowiek ma honor, to lepiej „stojąc umierać, niż na kolanach żyć”- dodał mężczyzna.

 

Także inni nie byli zadowoleni z tego, co dzieje się w mieście i powiecie. Praca, to dobro dla wybrańców.

 

– Zdecydowaliśmy się na blokadę, bo nie ma innego sposobu, by zwrócić uwagę na nasze problemy. Teraz nie pracuje się już tak jak kiedyś. Także atmosfera jest inna. Jest trudno – dodaje pan Andrzej.

 

NIE TYLKO BLOKADA!

 

Jednym z największych zakładów, w którym pracownicy odeszli od maszyn była zawierciańska Odlewnia.

 

- Strajkował każdy, kto mógł, oprócz tzw. „krwioobiegu” zakładu, chodzi miedzy innymi o pracowników urządzeń poddozorowych. Zgłosiliśmy akcję do zarządu fabryki i od 8.00 do 10.00 wszyscy skupili się w stołówkach wydziałowych. Dziękujemy załodze za ten gest solidarności– przyznaje Henryk Buzoń przewodniczący NSZZ pracowników Odlewni Żeliwa S.A.

 

Monika Polak-Pałęga

 


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaBiuro Podróży MAXIM Travel
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBiuro Podróży MAXIM Travel
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: markoTreść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: NauczycielkaTreść komentarza: A co ze szkołą była w niej kontrola? Ja jestem emerytowaną nauczycielką w szkole, w której pracowałam dyżur w szatni na przerwie pełniła jedna z Pań sprzątających (często pomagała mniejszym dzieciom ubrać się) a na korytarzu dyżurują nauczyciele. W szatniach dzieją się „różne” sytuacje. Swoją droga mam nadzieję że ta pani w Policji nie zostanie tylko będzie usunięta.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 17:47Źródło komentarza: POLICJANTKA OSKARŻONA O POBICIE UCZNIA. SPRAWA JUŻ W SĄDZIEAutor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność
Reklama
Reklama