Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 4 sierpnia 2026 18:39
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

PO ŚMIERCI NIEMOWLĘCIA ODNAWIAJĄ ZNAKI

(Zawiercie) W ubiegłym tygodniu zmarła dziewięciomiesięczna dziewczynka ranna w wypadku, do którego doszło 5 sierpnia na ulicy Glinianej w Zawierciu. Okoliczni mieszkańcy są wstrząśnięci tą tragedią. Administrator drogi, czyli Powiatowy Zarząd Dróg w Zawierciu, w rejon feralnego skrzyżowania pośpiesznie wysłał swoje ekipy, które rozpoczęły wycinanie przydrożnych krzaków i odnawianie znaków poziomych na jezdni. Wielkie porządki nie przyniosły jednak oczekiwanego rezultatu. Wystarczyła chwila nieuwagi, by dosyć mocno ograniczona wyobraźnia jednego z kierowców 17 lipca doprowadziła do kolejnej (pewnie nie pierwszej) i nieostatniej kraksy w tym miejscu.  
Podziel się
Oceń

(Zawiercie) W ubiegłym tygodniu zmarła dziewięciomiesięczna dziewczynka ranna w wypadku, do którego doszło 5 sierpnia na ulicy Glinianej w Zawierciu. Okoliczni mieszkańcy są wstrząśnięci tą tragedią. Administrator drogi, czyli Powiatowy Zarząd Dróg w Zawierciu, w rejon feralnego skrzyżowania pośpiesznie wysłał swoje ekipy, które rozpoczęły wycinanie przydrożnych krzaków i odnawianie znaków poziomych na jezdni. Wielkie porządki nie przyniosły jednak oczekiwanego rezultatu. Wystarczyła chwila nieuwagi, by dosyć mocno ograniczona wyobraźnia jednego z kierowców 17 lipca doprowadziła do kolejnej (pewnie nie pierwszej) i nieostatniej kraksy w tym miejscu.

 

W wypadku, w którym ciężkich obrażeń ciała doznała dziewięciomiesięczna dziewczynka, ranne zostały także trzy kobiety. Niemowlę nie wygrało walki o życie. Lekarze od początku nie dawali większych szans dziewczynce, robili jednak wszystko co w ich mocy, by udało się ją uratować. Do tragedii doszło, gdy na skrzyżowaniu ulic Glinianej i Przyjaźni zderzyły się dwa samochody osobowe marki Renault Laguna. 43-letni mieszkaniec Katowic wjechał na skrzyżowanie i nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu pojazdowi, który poruszał się ul. Glinianą. Samochód katowiczanina nagle i z impetem uderzył w auto, które poruszało się drogą z pierwszeństwem przejazdu. Uderzona osobówka zjechała na pobocze, zderzyła się z drzewem i przewróciła się na bok.

 

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że fotelik z maleństwem wypadł z samochodu. Małą dziewczynkę Lotnicze Pogotowie Ratunkowe przetransportowało do szpitala w Katowicach. Dostęp do poszkodowanych był możliwy dzięki pracy strażaków.

 

NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO, BĘDĄ MANDATY

 

To dramatyczne wydarzenie nie wpłynęło zbytnio na wyobraźnię kierowców i tylko nieliczni uznają, że przejeżdżając przez to pechowe skrzyżowanie trzeba się zatrzymać.

 

– 17 sierpnia w rejonie ulicy Glinianej i Przyjaźni kierowca Daewoo Lanosa nie udzielił pierwszeństwa przejazdu kierowcy Volkswagena Golfa. Oba pojazdy zderzyły się. Na szczęście tym razem nikomu nic się nie stało. W tym miejscu trzeba będzie się spodziewać wzmożonych kontroli i kar za niestosowanie się do znaków drogowych – zapowiada Andrzej Świeboda rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zawierciu. Dla nieprawidłowo jadącego kierowcy ta przejażdżka skończyła się trzystuzłotowym mandatem.

 

Tuż po tym zdarzeniu przy skrzyżowaniu pojawił się samochód porajskiego Drogpolu, który rozpoczął malowanie znaków poziomych na jezdni (linie bezwzględnego zatrzymania się) Wcześniej wycięto przydrożne krzaki. Niestety z naszych obserwacji wynika, że jedynie nieliczni kierowcy zachowują ostrożność w tym rejonie.

 

- Często tędy jeżdżę. Właśnie tu prowadzi kierowców objazd do Włodowic, który jest spowodowany remontem mostu w tej miejscowości. Widzę, że większość samochodów nie zatrzymuje się, by udzielić pierwszeństwa przejazdu– opowiada jedna z kobiet. Ten fakt zauważyli także policjanci  i zapowiadają, że będą więcej uwagi poświęcać na kontrolowanie kierowców w pobliżu krzyżówki ulicy Glinianej z ulicą Przyjaźni. - Korzystających z objazdu ostrzegamy o zachowaniu szczególnej ostrożności na skrzyżowaniu ulic Armii Krajowej, Glinianej i Przyjaźni. Dochodzi tam do częstszych wymuszeń pierwszeństwa przejazdu, pomimo prawidłowego oznakowania skrzyżowania – można przeczytać na stronie www.zawiercie.slaska.policja.gov.pl. Objazd do Włodowic rzeczywiście doprowadził do większego natężenia ruchu w tym miejscu i nie wszyscy przyzwyczaili się do takiego stanu rzeczy. Według relacji okolicznych mieszkańców za ilość wypadków w tym miejscu odpowiadają również krzaki i drzewa, które rosną tuż przy drodze.

 

– Ciągle dochodzi tu do stłuczek i kolizji. Krzaki zostały wycięte, ale i tak widoczność nie jest tu najlepsza, bo drzewa nadal zasłaniają sporą część jezdni. Świadczy o tym kolejny wypadek, do którego doszło dzisiaj. Ludzie zwracają uwagę na znak objazdu i na nim się skupiają, ale pod nim znajduje dużo ważniejszy znak „stop” – mówi Zdzisław Mikoda, który mieszka nieopodal.

 

KIEROWCY JEŻDŻĄ NA PAMIĘĆ?

 

Dyrektor PZD Marian Gajda twierdzi, że to nieostrożność kierowców, którzy w wielu przypadkach jeżdżą na tzw. „pamięć” jest przyczyną stłuczek i kolizji w pobliżu cmentarza w Blanowicach. To właśnie PZD odpowiada za stan techniczny drogi, jej oznakowanie i stan widoczności. – Krzaki wycinaliśmy w tym miejscu jeszcze przed tym tragicznym zdarzeniem z udziałem dziewięciomiesięcznej dziewczynki. Ostatnio jedynie dokonaliśmy kilku poprawek – tłumaczy dyrektor.

 

Sami piesi przyznają, że kierowcy często nawet nie zwalniają przejeżdżając przez pechowe skrzyżowanie. – To nie wina administratora, jechałam kilka dni temu przez Glinianą i wiem, że wystarczy stosować się do znaku „stopu”, by uniknąć nieszczęścia. Widoczność nigdy nie była tu najgorsza – mówią spotkani przy blanowickim cmentarzu ludzie i zaznaczają, że kolejny wypadek to jedynie kwestia czasu.

 

Słoneczna pogoda za oknem sprawia, że użytkownicy „czterech kółek” chętnie dodają gazu. Do tego dochodzi jeszcze zwykła rutyna.- Im lepsze warunki na drodze tym mniej uważni robią się kierowcy. To wiosną i latem częściej dochodzi do wypadków – podsumowuje oficer prasowy zawierciańskiej policji. Ta smutna teza niestety znajduje swoje potwierdzenie w statystykach, a jednak zwykła chwila roztargnienia na drodze może kogoś kosztować czyjeś życie.

 

Monika Polak-Pałęga

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: podpis Treść komentarza: 20 latek + audi... zero zdziwienia końcowym efektem... Data dodania komentarza: 28.05.2026, 09:12 Źródło komentarza: JECHAŁ ZA SZYBKO SKOŃCZYŁ PODRÓŻ W ROWIE Autor komentarza: Przepraszam nie doczytałem do końca Treść komentarza: Poziom tego artykułu jest taki jak to stwierdzenie "czytamy w piśmie podpisanym przez 21 nauczycieli. To prawie całe grono pedagogiczne, które formalnie liczy 36 osób". 58% to prawie wszyscy? Dobre. Kiedyś usłyszałem trafne stwierdzenie, że dyrektorem się bywa, a nie zostaje na całe życie. Ktoś z 21 letnim stażem powinien umieć odejść z honorem, a widzę, że powstał z tego niezły cyrk. Ciekawe jakie wartości przekazywane są tam dzieciom, skoro osoba z takim doświadczeniem nie umie pogodzić się z porażką. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 16:15 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: Piliczanin Treść komentarza: Dziękuję za ten wpis! Na Facebooku wypowiadają się anonimowe konta powiązane z ludźmi burmistrza, próbując wprowadzać zamieszanie i siać hejt bez żadnych konkretnych argumentów. Rozumiem zmiany, jeśli coś nie działa i wymaga poprawy. Jednak w przypadku tej szkoły trudno nie zauważyć, że jest zadbana, stale coś się w niej dzieje, a dyrektor wyraźnie angażuje się w swoją pracę i dobrze nią zarządza. Dlatego taka zmiana w obecnej sytuacji wydaje się po prostu bardzo niesprawiedliwa i przykra. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 15:14 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: rober Treść komentarza: ale wiecie że już jest po finale i mistrzostwo zostało wygrane w piątym meczu? Data dodania komentarza: 14.05.2026, 07:25 Źródło komentarza: PIERWSZE SPOTKANIE PÓŁFINAŁOWE DLA JURAJSKICH RYCERZY J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą. Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30 Źródło komentarza: BRUDASY Autor komentarza: marko Treść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł. Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33 Źródło komentarza: BRUDASY
Reklama
Reklama