Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama DE MOTOS: ODZIEŻ I AKCESORIA MOTOCYKLOWE
wtorek, 4 sierpnia 2026 19:38
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

ZAWIERCIAŃSKIE KAMIENICE STRACHU

(Zawiercie) Stare, zapomniane, brudne i walące się kamienice są zawierciańskim przekleństwem. Ich nieuregulowany status prawny sprawia, że urzędnicy twierdzą, iż nic nie da się z nimi zrobić. O włos od tragedii było 17 czerwca przy ulicy Próżnej, gdzie w nocy runęła jedna ze ścian budynku. Huk zburzył spokój okolicznych mieszkańców. To była bardzo niespokojna noc… Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Andrzej Bugaj utrudnia dostęp do podstawowych informacji i do sprawy podchodzi wyjątkowo „wstydliwie”. Trudno powiedzieć, czy za tym kryje się po prostu jego niewiedza, brak kompetencji, ignorancja, czy buta. I tak już od kilku lat…
Podziel się
Oceń

(Zawiercie) Stare, zapomniane, brudne i walące się kamienice są zawierciańskim przekleństwem. Ich nieuregulowany status prawny sprawia, że urzędnicy twierdzą, iż nic nie da się z nimi zrobić. O włos od tragedii było 17 czerwca przy ulicy Próżnej, gdzie w nocy runęła jedna ze ścian budynku. Huk zburzył spokój okolicznych mieszkańców. To była bardzo niespokojna noc… Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Andrzej Bugaj utrudnia dostęp do podstawowych informacji i do sprawy podchodzi wyjątkowo „wstydliwie”. Trudno powiedzieć, czy za tym kryje się po prostu jego niewiedza, brak kompetencji, ignorancja, czy buta. I tak już od kilku lat…

 

Tym razem na szczęście nic nikomu się nie stało, ale było blisko. Jedną z kobiet z odleglejszej części budynku ewakuowano, zaopiekowała się nią rodzina. – Zgłoszenie otrzymaliśmy około 23.50, a akcja zakończyła się o 2.15 w nocy. Ściana runęła na będącą w bezpośrednim sąsiedztwie posesję z garażem. Nasze działania polegały na przeszukiwaniu gruzowiska i zabezpieczeniu terenu – mówi Artur Łągiewka z Państwowej Straży Pożarnej w Zawierciu.

 

Na szczęście pod rumowiskiem nie było poszkodowanych. Przy ruinie pracowały cztery zastępy strażaków, pogotowie energetyczne i policja. Mogło dojść do nieszczęścia, gdyby ściana zawaliła się w środku dnia.

 

Sprawa trafiła natychmiast do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, jego pracownicy już w poniedziałek, 18 czerwca pojawili się na miejscu zdarzenia.

 

- Wszyscy wiedzieliśmy, że kiedyś coś tu się zawali. Podobno ten budynek nie ma jasno określonego właściciela. Cieszyć się, że nikomu nic się nie stało. Widziałam, jak wygląda garaż, na który posypał się gruz, to wielkie szczęście, że nie było w pobliżu ludzi. To cud, że nic się nie stało. Skończyło się na strachu. Najbardziej boimy się o dzieci, nie chcemy, by coś takiego się powtórzyło – opowiada anonimowo jedna z kobiet mieszkających w pobliżu feralnego budynku. Świadkowie mówią, że ściana od dawna wykazywała się niestabilnością.

 

- Policjanci prowadzą czynności sprawdzające okoliczności tego zdarzenia – wyjaśnia Andrzej Świeboda rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zawierciu.

 

ANDRZEJ BUGAJ: NIECH ŻYJE WOLNOŚĆ I SWOBODA

 

O sytuacji budynku chcieliśmy porozmawiać z Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego. Ten jak zwykle był dosyć nieosiągalny.

 

- Przez telefon nie udzielam informacji – mówi z nutką ironii inspektor. Kiedy zgadzamy się na osobiste spotkanie z nim stwierdza, że jeszcze przez dwa tygodnie „będzie miał kontrolę z Warszawy”. Dopytujemy, czy mamy przyjść za dwa tygodnie, ale urzędnik zaznacza, że możemy spróbować zadzwonić za dwie godziny. Kolejne telefoniczne „rozpoznanie” nie przynosi rezultatu. Stawiamy się w siedzibie PINB przy ulicy Krzywej, o umówionej godzinie. Andrzej Bugaj, nie wierzy jednak, że osoba, która z nim rozmawia jest przedstawicielem redakcji Kuriera Zawierciańskiego. Na nic propozycja wylegitymowania się dowodem osobistym. Pytania zadajemy więc jako mieszkańcy, wychodząc z założenia, że w interesie społecznym mamy do tego prawo. Jakie prace były prowadzone w tym miejscu? Co dalej z tym budynkiem? Czy zostanie zburzony? Czy ma ustalonego właściciela? Na te pytania musimy odpowiedzieć sobie sami.

 

- Proszę jechać na miejsce, teren jest ogólnodostępny. Proszę zobaczyć, jaki jest stan techniczny tego budynku. Nie może zostać zburzony. Oj wy dziennikarze, chcecie żeby na siłę coś powiedzieć… Nie ma pani legitymacji (…) Niech pani jedzie na miejsce, a odpowiedź uzyska pani sama - te i inne wymówki usłyszeliśmy z ust Bugaja.

 

To niestety nie pierwszy taki przypadek w Zawierciu. Urzędnicy z PINB albo są bezsilni, albo niekompetentni. Klasycznym przykładem jest ulica Ciasna. Na przejeżdżające tamtędy samochody w każdej chwili może spaść kawał gruzu lub kamień. Wszystko za sprawą starej, pożydowskiej kamienicy położonej przy Placu Dąbrowskiego 16. Do tej pory nikt nie poradził sobie z tym problemem. Sprawą skutecznie zajął się jedynie Urząd Miasta, który budynek na trwałe ogrodził betonowym murem. Kamienica przy Dąbrowskiego sypie się od wielu lat, mimo to nikt nie znalazł rozwiązania, które byłoby najlepsze. Najbardziej o swój los boją się rodziny mieszkające obok niszczejącego obiektu. W budynku zamurowano część okien i wszystkie drzwi, ogrodzono część ulicy Ciasnej. Mimo to strach nie mija, bo nadal istnieje zagrożenie, że pustostan zawali się na mieszkania obok. Rodziny sąsiadujące z ruderą boją się o swoje życie.

 

O to, jaka będzie przyszłość rudery i kiedy ta zawali się na sąsiednie budynki pytaliśmy już dwa lata temu Andrzeja Bugaja, który również wtedy pełnił funkcję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Zawierciu.

 

- Nie mam na to czasu. Proszę napisać, co pani chce. Odpowiedź dostanie pani za miesiąc – kwitował w rozmowie telefonicznej Bugaj. Odpowiedzi nigdy nie nadesłał.

 

Cały problem polega na tym, że feralny budynek należy do kilku właścicieli prywatnych. Trzeba znaleźć wszystkich spadkobierców tego „cudu”, ponieważ muszą wyrazić oni zgodę na rozbiórkę – w przeciwnym razie mogą żądać odszkodowań za zburzenie kamienicy.

 

- Jak długo mamy się bać? Nie chcemy, by w tym miejscu przytrafiło się to, co na Próżnej. Niech ktoś wreszcie się zajmie tymi ruderami, bo może dojść do najgorszego. Tak to jest, gdy nieodpowiedni ludzie zajmują nieodpowiednie stanowiska – denerwują się mieszkańcy z pobliskiego osiedla, którzy już stracili nadzieję na pozytywne rozwiązanie ich sprawy.

 

Strażacy interweniowali tu wielokrotnie. Spadający gruz mógł ranić, któregoś z przechodniów lub uszkodzić  przejeżdżający ulicą Ciasną samochód. Niszcząca siła czasu daje o sobie znać. Być może, by uchronić kierowców i przechodniów, należy całkowicie wyłączyć z ruchu ulicę Próżną i Ciasną?

Niestety, póki nie będzie ofiar śmiertelnych, zawierciańskie kamienice nadal będą straszyć. Problem w tym, że straszyć będą zwykłych ludzi, bo urzędnicy z PINB w Zawierciu, konsekwencji swojego postępowania chyba się nie boją.

 

Monika Polak-Pałęga

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: podpis Treść komentarza: 20 latek + audi... zero zdziwienia końcowym efektem... Data dodania komentarza: 28.05.2026, 09:12 Źródło komentarza: JECHAŁ ZA SZYBKO SKOŃCZYŁ PODRÓŻ W ROWIE Autor komentarza: Przepraszam nie doczytałem do końca Treść komentarza: Poziom tego artykułu jest taki jak to stwierdzenie "czytamy w piśmie podpisanym przez 21 nauczycieli. To prawie całe grono pedagogiczne, które formalnie liczy 36 osób". 58% to prawie wszyscy? Dobre. Kiedyś usłyszałem trafne stwierdzenie, że dyrektorem się bywa, a nie zostaje na całe życie. Ktoś z 21 letnim stażem powinien umieć odejść z honorem, a widzę, że powstał z tego niezły cyrk. Ciekawe jakie wartości przekazywane są tam dzieciom, skoro osoba z takim doświadczeniem nie umie pogodzić się z porażką. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 16:15 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: Piliczanin Treść komentarza: Dziękuję za ten wpis! Na Facebooku wypowiadają się anonimowe konta powiązane z ludźmi burmistrza, próbując wprowadzać zamieszanie i siać hejt bez żadnych konkretnych argumentów. Rozumiem zmiany, jeśli coś nie działa i wymaga poprawy. Jednak w przypadku tej szkoły trudno nie zauważyć, że jest zadbana, stale coś się w niej dzieje, a dyrektor wyraźnie angażuje się w swoją pracę i dobrze nią zarządza. Dlatego taka zmiana w obecnej sytuacji wydaje się po prostu bardzo niesprawiedliwa i przykra. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 15:14 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: rober Treść komentarza: ale wiecie że już jest po finale i mistrzostwo zostało wygrane w piątym meczu? Data dodania komentarza: 14.05.2026, 07:25 Źródło komentarza: PIERWSZE SPOTKANIE PÓŁFINAŁOWE DLA JURAJSKICH RYCERZY J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą. Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30 Źródło komentarza: BRUDASY Autor komentarza: marko Treść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł. Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33 Źródło komentarza: BRUDASY
Reklama
Reklama