Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 21 marca 2026 15:11
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

RAK SKÓRY ZNIKNĄŁ W KILKA MINUT

(Zawiercie) W poprzednim numerze KZ pisaliśmy o rekolekcjach w Bazylice Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Zawierciu. Światowej sławy uzdrowiciel z Ugandy John Baptist Bashobora od 14 listopada przez trzy dni prowadził rekolekcje w świątyni, gdzie modlił się wraz z wiernymi. Tłumy parafian od samego rana czekały na to by, choć przez chwilę być nieopodal ciemnoskórego kapłana. Po naszym artykule zaczęły napływać do nas doniesienia o pierwszych uzdrowieniach. Najbardziej spektakularne (choć nie jedyne) było uleczenie z raka skóry.
Podziel się
Oceń

(Zawiercie) W poprzednim numerze KZ pisaliśmy o rekolekcjach w Bazylice Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Zawierciu. Światowej sławy uzdrowiciel z Ugandy John Baptist Bashobora od 14 listopada przez trzy dni prowadził rekolekcje w świątyni, gdzie modlił się wraz z wiernymi. Tłumy parafian od samego rana czekały na to by, choć przez chwilę być nieopodal ciemnoskórego kapłana. Po naszym artykule zaczęły napływać do nas doniesienia o pierwszych uzdrowieniach. Najbardziej spektakularne (choć nie jedyne) było uleczenie z raka skóry.


Bashobora na co dzień pomaga sierotom w Afryce. Właśnie na ten cel przeznacza znaczną część środków finansowych. Wielu twierdzi, że korzystając z mocy Jezusa kapłan przywracał życie umarłym. Ojciec John mieszka w diecezji Mbarara w południowo-zachodniej Ugandzie, gdzie jest diecezjalnym koordynatorem Katolickiej Odnowy Charyzmatycznej. Po studiach teologicznych (Uniwersytet w Rzymie) otrzymał święcenia kapłańskie. Swój dzień John Baptist Bashobora jak sam twierdzi zaczyna już o 3.00, modląc się za wszystkie narody i o ludzi, którzy go o to prosili. O 5.00 ksiądz przygotowuje się do mszy lub do modlitwy w kościele. Na spotkania z księdzem przychodziło wielu niepełnosprawnych. Wszyscy oni mieli nadzieję na cud. Czy w Zawierciu zdarzyło się coś takiego?


- Uzdrawia wiara w moc Bożą, bo Chrystus jest panem całego porządku na ziemi i w kosmosie. Jezus jest również panem schorzeń ludzkich. Jego mocą może dokonać się uleczenie. Nie szafujmy, jednak tak często słowem cud w odniesieniu do wydarzeń, które tu miały miejsce. Żeby coś takiego stwierdzić należy zwołać komisje lekarskie i kościelne, by to potwierdzić. W przypadku wizyty księdza Johna w Zawierciu możemy mówić o niewytłumaczalnych uzdrowieniach. Dla mnie te wydarzenia były wielką lekcją wiary i pokory kapłańskiej. Kiedy do Jezusa przynoszono chorych on prawie zawsze mówił „Twoja wiara cię ocaliła, twoja wiara cię uzdrowiła, twoja wiata ci pomogła”. Dla mnie wielkim zaskoczeniem była sama obecność ludzi, zwłaszcza wieczorami. W środę na zakończenie świątynię odwiedziło blisko 5 tysięcy wiernych. Wszyscy byli bardzo rozmodleni i zapatrzeni w Chrystusa. Modlitwa trwała cztery godziny - mówi o rekolekcjach proboszcz parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Zawierciu ks. kan. Zenon Gajda.


By do cudu w ogóle doszło sama choroba musi być albo nieuleczalna albo trudna do wyleczenia. Samo uzdrowienie zaś musi nastąpić w bardzo krótkim czasie i ma być trwałe. Nie da się, więc go odłożyć na półkę. Jak przekonują wierni ksiądz John nie jest żadnym bioenergoterapeutą, czy cudotwórcą, nigdy również nie stawiał się wyżej od samego Boga.


W Zawierciu doszło do sześciu niewytłumaczalnych uzdrowień.


– Jednym z najbardziej spektakularnych było uzdrowienie z czerniaka. Sam widziałem świadectwo lekarskie. Potworne zmiany skórne były umiejscowione na lewym przedramieniu. Wierny poprosił księdza Johna o modlitwę. Rozmowa miała miejsce na chodniku. Kapłan położył swoją rękę na chorej części ciała. Widząc, co się dzieje czułem się jak na filmie science fiction. Na moich oczach skóra nabierała normalnego wyglądu. Wszystko trwało minutę lub dwie. Poprosiłem tego mężczyznę o to, by poszedł do lekarza, przebadał się i przyniósł świadectwo, by upewnić się, że tej choroby już nie ma. Inna sytuacja dotyczyła starszej kobiety, która chodziła o kulach. Wierna siedziała w zachrystii, poprosiła o modlitwę. Ksiądz Bashobora rzucił jej przez tłumaczkę: „No to chodź ze mną do kościoła, do ołtarza”. Kobieta odparła, że nie jest w stanie, ale kapłan nalegał. Starsza kobieta zostawiła kule i niepewnym krokiem podążyła za nim, powłócząc nogami. Po chwili do ołtarza doszła już normalnie – relacjonuje proboszcz.


Trzecim przypadkiem był około 6-letni chłopczyk o imieniu Maciek, który cierpiał na głuchotę. Po modlitwie zaczął słyszeć.


Kolejny był nastolatek, który przed przyjściem do kościoła w wyniku silnego urazu nie był w stanie stanąć na nogę:


- Powiem szczerze, że czegoś takiego jeszcze nie widziałem, ani nie przeżyłem. Na udział w spotkaniu zdecydowałem się po wypadku. To co przeżywali wszyscy dookoła było niesamowite. Wierzę, że zostałem uzdrowiony- opowiada ze wzruszeniem chłopak.


Wśród niewytłumaczalnie uzdrowionych znalazła się również kobieta, u której lekarze wykryli guza piersi.


– Pewien zawierciański inżynier pracujący na Hucie CMC miał bardzo ciężko chorą, umierającą żonę. Lekarze nie zgodzili się na jej wyjście ze szpitala i na to, aby przywieźć ją na spotkanie. Ksiądz John był jednak w kaplicy szpitalnej, gdzie się modlił. W tę niedzielę kobieta, o której mówimy przyszła do kościoła o własnych siłach i powiedziała, że w zasadzie nie ma już objawów chorobowych – mówi Zenon Gajda.


Niewykluczone, że wiosną lub latem uzdrowiciel znowu zawita do Zawiercia. (mpp)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCIN
Reklama
Reklama
Reklama