Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 5 maja 2026 19:42
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

MĘŻCZYZNA ZGINĄŁ W POŻARZE

(Ryczów) Do wstrząsającej tragedii doszło 8 listopada po godzinie 6.00 w Ryczowie (gmina Ogrodzieniec). Na skutek pożaru w domu przy ulicy Armii Krajowej życie stracił 76-letni mężczyzna. Na ratunek ojcu ruszył bohatersko syn. Niestety, było za późno, bo starszy człowiek zdążył się już zaczadzić.
Podziel się
Oceń

(Ryczów) Do wstrząsającej tragedii doszło 8 listopada po godzinie 6.00 w Ryczowie (gmina Ogrodzieniec). Na skutek pożaru w domu przy ulicy Armii Krajowej życie stracił 76-letni mężczyzna. Na ratunek ojcu ruszył bohatersko syn. Niestety, było za późno, bo starszy człowiek zdążył się już zaczadzić.

 

Sytuacja była bardzo poważna. W czasie wybuchu ognia w domu obecne były małe dzieci i ich rodzice. Dziadkowie przebywali na dole. Spaleniu uległo łóżko, opalone zostały ściany. Temperatura mogła osiągnąć nawet ponad 200 stopni Celsjusza.

 

Strażacy twierdzą, że 76-latek leżał tuż obok wersalki. Jeszcze przed przyjazdem odpowiednich służb ogień ugasił syn ofiary. Gdyby nie jego postawa straty nie tylko materialne mogłyby być o wiele większe, trzeba było ratować dzieci.

 

Gdy przyjeżdżamy na miejsce tragedii rodzina początkowo nie chce z nami rozmawiać, dopiero po kilku minutach nabiera zaufania.

 

- Kiedy zobaczyłam kłęby dymu zrozumiałam, że musimy wychodzić. A tu jeszcze dzieci - mówi z drżeniem w głosie kobieta, która mieszka na górze. Naszej rozmowie przygląda się sąsiadka, która wygląda na bardzo przejętą całą sytuacją.

 

- Obudziła mnie dopiero straż – wspomina tragiczny poranek.

 

- Pierwsze, co zrobiłem, to wylałem trzy wiaderka wody na palącą się wersalkę. Sprawdziłem tacie puls. Nie wyczułem – relacjonuje syn zmarłego mężczyzny.

 

76-latek był chory i miał problemy z płucami. Nie udało się go uratować. – Z wersalki to zostały same szczątki, a przecież była dosyć gruba. Dobrze, że chociaż babcia wyszła. Opowiadała, że czuła jak ją dusi. Nie mogła złapać powietrza. Przyleciała do nas na górę – opowiadają pogorzelcy.

 

Jako pierwsza na miejscu zjawiła się straż z Zawiercia. Miejscowi druhowie z OSP pojawili się ostatni. Nie wszyscy potrafili zachować się w odpowiedni sposób. Wiele osób zadawało pytania nie na miejscu.

 

- Nasza pani radna (Zofia Adamusińska- przyp. red.), jak syn rano poszedł do sklepu to się go zapytała: „co dziadek się żywcem spalił?”. To jest nasza radna, tak powiedziała do syna. Jak można tak o tragedii rodzinnej mówić– mówią zbulwersowani rodzice.

 

- Jedyne opalenie tata miał na prawej nodze – wyjaśnia syn ofiary. Władze samorządowe planują odwiedziny u pogorzelców.

 

- Będziemy monitorować sytuację i w razie potrzeby zaoferujemy rodzinie pomoc – zapowiada Dariusz Ptaś, sekretarz Miasta i Gminy Ogrodzieniec. Z nieoficjalnych informacji wynika, że przyczyną wybuchu ognia był niedopałek papierosa. (mpp)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: markoTreść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33Źródło komentarza: BRUDASYAutor komentarza: NauczycielkaTreść komentarza: A co ze szkołą była w niej kontrola? Ja jestem emerytowaną nauczycielką w szkole, w której pracowałam dyżur w szatni na przerwie pełniła jedna z Pań sprzątających (często pomagała mniejszym dzieciom ubrać się) a na korytarzu dyżurują nauczyciele. W szatniach dzieją się „różne” sytuacje. Swoją droga mam nadzieję że ta pani w Policji nie zostanie tylko będzie usunięta.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 17:47Źródło komentarza: POLICJANTKA OSKARŻONA O POBICIE UCZNIA. SPRAWA JUŻ W SĄDZIEAutor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność
Reklama
Reklama