Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 25 marca 2026 01:55
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama

MAREK ŚLIWA: DOBRE I ZŁE MEDIA

(Poręba) Podobno dobry kontakt z mediami nie jest umiejętnością wrodzoną. Można się go nauczyć. Jest tylko jeden mały warunek – trzeba tego chcieć. To szczególnie trudne do osiągnięcia w małych miejscowościach, gdzie lokalni włodarze nie są przyzwyczajeni do krytyki, a jedynie do chwalebnych wiadomości na swój temat. W różnych samorządowych gazetach, których właścicielem są gminy, czy pozostanie niezależnych, ale serwilistycznych względem władzy miediach. Podobny problem istnieje w gminie Poręba. Wszystko wskazuje na to, że burmistrz Marek Śliwa postanowił zwrócić się do mediów, które w Zawierciu uchodzą za całkowicie „niezależne” i oczywiście „rzetelne”. W wywiadzie Niezależnego Serwisu Informacyjnego Zawiercie.info polityk skomentował zachowanie naszej dziennikarki, rzekomo odpowiedzialnej za ataki na jego osobę. Marek Śliwa żali się, że jest przez nas atakowany za pomocą aparatu fotograficznego. W publicznym miejscu, na sesji Rady Miasta, w demokratycznej Polsce, osoba publiczna.
Podziel się
Oceń

(Poręba) Podobno dobry kontakt z mediami nie jest umiejętnością wrodzoną. Można się go nauczyć. Jest tylko jeden mały warunek – trzeba tego chcieć. To szczególnie trudne do osiągnięcia w małych miejscowościach, gdzie lokalni włodarze nie są przyzwyczajeni do krytyki, a jedynie do chwalebnych wiadomości na swój temat. W różnych samorządowych gazetach, których właścicielem są gminy, czy pozostanie niezależnych, ale serwilistycznych względem władzy miediach. Podobny problem istnieje w gminie Poręba. Wszystko wskazuje na to, że burmistrz Marek Śliwa postanowił zwrócić się do mediów, które w Zawierciu uchodzą za całkowicie „niezależne” i oczywiście „rzetelne”. W wywiadzie Niezależnego Serwisu Informacyjnego Zawiercie.info polityk skomentował zachowanie naszej dziennikarki, rzekomo odpowiedzialnej za ataki na jego osobę. Marek Śliwa żali się, że jest przez nas atakowany za pomocą aparatu fotograficznego. W publicznym miejscu, na sesji Rady Miasta, w demokratycznej Polsce, osoba publiczna.

 

KAŻDY MA SWOJĄ TUBĘ

Burmistrz kreuje się na osobę „ściganą” przez natrętnych fotoreporterów. Przypomnijmy: wszystko zaczęło się od artykułu „Bieda-Budżet”, w którym napisaliśmy, że gmina Poręba na wydatki majątkowe w tym roku chce przeznaczyć „zawrotną kwotę” 500 tysięcy złotych. To tym tekstem niesamowicie naraziliśmy się gminnym politykom i to on wywołał prawdziwą „lawinę” zdarzeń. Jednym z najważniejszych tematów na sesji 31 stycznia stała się redakcja Kuriera Zawierciańskiego. Właśnie robieniem zdjęć podczas omawiania tego niezwykle ważnego punktu przeszkodziliśmy w obradach. Radczyni prawna Elżbieta Ciszewska za „nieetyczne” uznała fotografowanie osoby publicznej, jaką bez wątpienia jest Marek Śliwa. Mimo wszystko na sesji w Porębie obiecujemy jeszcze trochę „poprzeszkadzać”…

 

- Jako burmistrz jestem osobą publiczną, dlatego jestem przyzwyczajony do robienia zdjęć. Podczas sesji Rady Miasta omawialiśmy ważne dla Poręby sprawy i koncentrowaliśmy się na nich w stu procentach. Nie myślałem wówczas o obecności fotoreporterów czy kamer. Pani redaktor zrobiła mi około 200 zdjęć w ciągu kilku minut. Mnie osobiście to nie przeszkadzało, ale błyskający flesz nie pozwalał skupić się na prowadzonych obradach innym uczestnikom sesji, dlatego Radczyni Prawna Urzędu poprosiła panią redaktor, by mając to na uwadze, wstrzymała się od robienia kolejnych zdjęć. Być może w efekcie tego nieporozumienia pojawił się artykuł, którego tytuł „Nieetyczne zdjęcia Śliwy” zupełnie nie oddaje tego, co działo się na posiedzeniu rady, tym bardziej, że nie ma w nim żadnego mojego zdjęcia. Jestem otwarty na współpracę z mediami i zapraszam dziennikarzy zainteresowanych sprawami Poręby na rozmowę, podczas której będą mogli wykonać potrzebne zdjęcia – zachęca we wspomnianym wywiadzie polityk (czytaj „Ataki na burmistrza Marka Śliwę?”).

 

Czy w kilka (czyli max 9) minut można wykonać 200 zdjęć? Teoretycznie tak. Aparat wykonuje 3 zdjęcia na sekundę. W 9 minut można by teoretycznie wykonać nawet 1620 zdjęć. W praktyce, najwyżej kilkadziesiąt. A nawet tyle dziennikarz KZ nie zrobił. Aparat musi mieć czas na doładowanie lampy. Poza tym, burmistrz Śliwa w 200 odsłonach naprawdę nie jest nam potrzebny.

 

Na „Zawiercie.info” głos postanowił zabrać również tajemniczy, nie wymieniony z imienia i nazwiska, więc dosyć wstydliwy urzędnik:

 

- Osoba publiczna powinna być dostępna dla dziennikarzy i w moim odbiorze burmistrz właśnie tak się zachował. Zupełnie szokujące jest zachowanie dziennikarki, która wykonuje ponad 100 zdjęć w bardzo krótkim czasie. To zdecydowanie utrudnia prace, a burmistrz prowadził wtedy obrady Rady Miasta i wykonywał swoje zwyczajne, codzienne obowiązki. A już zupełnie naganne z punktu widzenia prawa prasowego jest tytułowanie artykułu relacjonującego obrady Rady Miasta z użyciem zwrotu „Nieetyczne zdjęcia” – sugeruje to bowiem, że burmistrz robił coś nieetycznego, podczas gdy wykonywał swoje obowiązki. W moim odczuciu dziennikarka poczuła się urażona, co widać po użyciu w jej artykule słowa „lincz” – jako relację do zwyczajnego zwrócenia uwagi. Trzeba pamiętać, że dziennikarze mają obowiązek kontrolowania władzy w każdym z jej działań, jednak musi to być realizowane w sposób rzetelny.

 

„Tajemniczy urzędnik” nie wie chyba, że to nie burmistrz, lecz Przewodniczący Rady prowadzi obrady Rady Miasta. Chyba że burmistrz Marek Śliwa w porębskim samorządzie zajmuje się dosłownie wszystkim (również odbieraniem chleba Gabrielowi Zielińskiemu). Na jednej z sesji podwyżkę dla burmistrza motywowano tym, że „pracuje on za dwóch”. Dla zainteresowanych tematem podpowiadamy, że to lead stanowi rozwinięcie tytułu każdego artykułu i jest zapowiedzią tego, co możemy w nim przeczytać. Formę zwrotu radczyni Ciszewskiej do przedstawicielki redakcji trudno zaś nazwać grzecznościową i zwyczajową.

 

ZNOWU TO SAMO

- Pani redaktor nie mogę ograniczać pani kompetencji, ale bardzo bym prosił o wykonanie zdjęcia i zajęcie miejsca, żebyśmy mogli dalej pracować – mówił przerywając obrady 22 lutego Gabriel Zieliński.

W rozmowie telefonicznej swojego zdziwienia sytuacją w Porębie nie kryje przewodniczący Rady Miasta w Łazach Maciej Kubiczek. Podajemy przykład tej gminy, gdyż łazowscy politycy nie dzielą mediów na te gorsze i lepsze.

 

- Bardzo często relacje na linii samorząd – lokalne media powodują kontrowersje i wzmożone zainteresowanie, bowiem to media w dużej mierze wpływają na kształtowanie opinii społecznej oraz wizerunku – także nas – samorządowców. Ważne, aby w tych relacjach zachować „złoty środek”. W tym konkretnym przypadku zachowanie niektórych radnych uznałbym za, delikatnie mówiąc, nadwrażliwe. Bardziej zaskakuje mnie zachowanie radczyni urzędu, która zapewne zna prawo prasowe i nie powinna utrudniać zbierania informacji dziennikarzowi. Burmistrz Śliwa i przewodniczący Zieliński, których znam osobiście nie od dziś świetnie radzą sobie w kontaktach z mediami i uważam, że ta interwencja była w ogóle niepotrzebna. Mam nadzieję, że sprawa, która ma charakter incydentalny nie przerodzi się w poważniejszy konflikt, jaki miał miejsce, kiedy to PiS zbojkotował TVN. Pamiętamy dobrze, komu cała sytuacja nie wyszła na dobre. Wierzę również, że należyte relacje ważne są także dla drugiej strony, która powinna zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu wiadomości. Jesteśmy osobami publicznymi, to była nasza decyzja i czy nam się to podoba czy nie musimy przyzwyczaić się do obecności mediów podczas sesji, czy komisji. Kiedyś musiałem odpowiadać na pytania dziennikarzy, których wolałbym uniknąć. Z całej sytuacji wyciągnę wnioski i w najbliższej przyszłości zorganizuję swoim radnym szkolenie z zakresu prawa prasowego oraz z PR – zapowiada przewodniczący Kubiczek.

 

Przykład z Łaz powinni chyba wziąć także samorządowcy z Poręby. Zamiast tego wygodniej jest wykorzystać portal, który podczas kampanii wyborczej niezwykle aktywnie wspierał kandydaturę Ryszarda Macha (uchodzącego w środowisku za dobrego znajomego M. Śliwy). I oto cała tajemnica sztandarów, na których dumnie nosi się hasła niezależności. Zamiast tego warto byłoby ostateczną ocenę swojej działalności pozostawić Czytelnikowi.

Monika Polak-Pałęga


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: NauczycielkaTreść komentarza: A co ze szkołą była w niej kontrola? Ja jestem emerytowaną nauczycielką w szkole, w której pracowałam dyżur w szatni na przerwie pełniła jedna z Pań sprzątających (często pomagała mniejszym dzieciom ubrać się) a na korytarzu dyżurują nauczyciele. W szatniach dzieją się „różne” sytuacje. Swoją droga mam nadzieję że ta pani w Policji nie zostanie tylko będzie usunięta.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 17:47Źródło komentarza: POLICJANTKA OSKARŻONA O POBICIE UCZNIA. SPRAWA JUŻ W SĄDZIEAutor komentarza: NadiaTreść komentarza: Biedne zwierzęta,to jest miejsce bytowania rzadkich gatunków ptaków. Pięknie dbamy o ekologię,a te 259.miejsc pracy? No cóż ,nie każdy ma ambicję pracować jako robotnik czy też kasjer -sprzedawca w kolejnym supermarkecie.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 13:43Źródło komentarza: Miliard złotych dla Elemental na projekt w ZawierciuAutor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCIN
Reklama
Reklama
Reklama