Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama DE MOTOS: ODZIEŻ I AKCESORIA MOTOCYKLOWE
poniedziałek, 20 lipca 2026 00:43
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Reklama
Z cyklu „ Na kartach historii”

Wspomnienie o wizycie generała Leopolda Okulickiego na Ziemi Koziegłowskiej

Generał brygady Leopold Okulicki ps. „ Niedźwiadek” był wybitnym żołnierzem. Niewiele osób wie, że krótko przebywał na Ziemi Koziegłowskiej w miejscowości Lgota-Mokrzesz w powiecie Myszkowskim w gminie Koziegłowy na przełomie roku 1944/1945. Opis tego wydarzenia na podstawie relacji świadków sporządziła w 2006 roku Pani Karolina Chochelska w zbiorze „ Almanach Ziemi Koziegłowskiej”.
Wspomnienie o wizycie generała Leopolda Okulickiego na Ziemi Koziegłowskiej
„Portret gen. Leopolda Okulickiego - Izba Pamięci w Bratucicach , autor Maja Wolf”

Autor: Maja Wolf

Podziel się
Oceń

„ Mieszkańcy Mokrzeszy z dumą wspominają, że między świętami Bożego Narodzenia, Nowym Rokiem na przełomie 1944/1945 we esi przebywał generał Leopold Okulicki- dowódca AK wraz z pewnymi „ Anglikami” spotkał się w pierwszym we wsi domu, obecnie należącym do rodziny Coglów Stefanii Kołodziejczyk, Zdzisław Szustak. Powitali oni gości dobrą jajecznicą i butelką polskiej wódki własnej produkcji z trudem odkopanej przez Kołodziejczyka spod zamarzniętej ziemi. Alkohol ponoć bardzo smakował gościom, pomimo, że z początku bali się go pić i nawet na prośbę, jedenastoletni Szustak musiał poświadczyć, że to nie trucizna. Okazało się, że generał ze swoimi towarzyszami potrzebuje transportu do podmyszkowskiej Nowej Wsi. Tam oczekiwał na nich inny  pododdział . Mimo wielkiego niebezpieczeństwa czyhającego z każdej strony, prawie pod okiem patrolu niemieckiego stacjonującego w miejscu dzisiejszej żwirowni, kilku mieszkańców Mokrzeszy odprowadziło gości na wskazane miejsce. Jak relacjonują obaj panowie, przy torach kolejowych, gdzie dziś jest boisko, rozpalone były ogniska, wyznaczające miejsce lądowania samolotu, którym zabrano generała Okulickiego i jego współtowarzyszy. Jeden z Anglików dał na pamiątkę Kołodziejczykowi złoty sygnet. Byli oni bardzo wdzięczni za pomoc, pożegnali się i odlecieli. Niedługo potem , prawdopodobnie 19 stycznia 1945 roku dowódca Armii Krajowej , generał Okulicki wydał decyzję o jej rozwiązaniu”. ( źródło: „Koziegłowskie Lgoty Górna- Mokrzesz – Nadwarcie w dokumentach archiwalnych i wspomnieniach”, autor Feliks Lebiocki, Karolina Paul, Tomasz Baryła- Kraków 2025).

Rys biograficzny generała Leopolda Okulickiego: Urodził się 12 listopada 1898 roku we wsi Bratucice, pochodził z rodziny chłopskiej. Od sierpnia 1914 roku był żołnierzem Legionów Polskich, walczył m.in. pod Rarańczą i Kostiuchnówką. Po kryzysie przysięgowym wcielony do armii austriackiej i skierowany na front włoski, skąd zdezerterował. Jako żołnierz POW rozbrajał Austriaków w Krakowie. Walczył na froncie polsko-ukraińskim w wojnie polsko- -bolszewickiej; odznaczono go Krzyżem Virtuti Militari V kl. 
Po zakończeniu działań wojennych pozostał w szeregach WP. Ukończył Wyższą Szkołę Wojenną. Pełnił kolejno szereg funkcji dowódczych, m.in. szefa Wydziału Sytuacyjnego w Oddziale III Sztabu Generalnego, w stopniu podpułkownika. We wrześniu 1939 roku nie ewakuował się z Warszawy z SG, ale wziął bezpośredni udział w walkach w obronie stolicy. Odznaczony Złotym Krzyżem Orderu Virtuti Militari IV kl. Od 28 września w szeregach konspiracyjnej SZP, następnie pełnił funkcję komendanta Okręgu Łódź Związku Walki Zbrojnej. Zagrożony aresztowaniem, odwołany, a następnie mianowany komendantem okupacji sowieckiej. W styczniu 1941 roku został aresztowany przez NKWD. Przetransportowano go do Moskwy i poddano brutalnemu śledztwu. Zwolniony na podstawie amnestii po podpisaniu układu Sikorski–Majski. Został szefem sztabu Armii Polskiej gen. Władysława Andersa w ZSRR. Ewakuował się razem z Armią do Iranu, pełnił wtedy funkcję dowódcy 7. DP. W maju 1944 r. zrzucony na spadochronie do kraju jako cichociemny i wysłannik gen. Kazimierza Sosnkowskiego. Awansowany do stopnia gen. bryg. Objął funkcję zastępcy szefa Sztabu KG AK i szefa operacji KG AK. Był gorącym zwolennikiem rozpoczęcia walki zbrojnej z Niemcami w Warszawie. Po wybuchu powstania warszawskiego wyznaczony na dowódcę II rzutu, w razie aresztowania dowódcy AK gen. Tadeusza Komorowskiego „Bora”. Po upadku powstania wyszedł z Warszawy wraz z ludnością cywilną, a następnie objął funkcję komendanta głównego AK i przeprowadził organizację przez najbardziej krytyczny moment. 19 I 1945 roku wydał rozkaz o rozwiązaniu AK i zwolnił żołnierzy z przysięgi. Został aresztowany 27 III 1945 roku w Pruszkowie w wyniku prowokacji NKWD. 
Ponownie znalazł się w więzieniu w Moskwie. Sądzony w procesie szesnastu, w którym uczestniczyli przywódcy Polskiego Państwa Podziemnego. Skazany na dziesięć lat więzienia „Za terror, dywersję, szpiegostwo wobec Armii Czerwonej”. Oficjalna sowiecka wersja wydarzeń podaje, że zmarł 24 XII 1946 roku na skutek zawału serca i paraliżu. Zwłoki spopielono. Według innej wersji został rozstrzelany. 11 XI 1995 roku odznaczony pośmiertnie przez prezydenta RP Lecha Wałęsę Orderem Orła Białego. (źródło: Instytut Pamięci Narodowej)
Tekst: Damian Liszczyk
zdjęcie: „Portret gen. Leopolda Okulickiego - Izba Pamięci w Bratucicach , autor Maja Wolf”

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: podpis Treść komentarza: 20 latek + audi... zero zdziwienia końcowym efektem... Data dodania komentarza: 28.05.2026, 09:12 Źródło komentarza: JECHAŁ ZA SZYBKO SKOŃCZYŁ PODRÓŻ W ROWIE Autor komentarza: Przepraszam nie doczytałem do końca Treść komentarza: Poziom tego artykułu jest taki jak to stwierdzenie "czytamy w piśmie podpisanym przez 21 nauczycieli. To prawie całe grono pedagogiczne, które formalnie liczy 36 osób". 58% to prawie wszyscy? Dobre. Kiedyś usłyszałem trafne stwierdzenie, że dyrektorem się bywa, a nie zostaje na całe życie. Ktoś z 21 letnim stażem powinien umieć odejść z honorem, a widzę, że powstał z tego niezły cyrk. Ciekawe jakie wartości przekazywane są tam dzieciom, skoro osoba z takim doświadczeniem nie umie pogodzić się z porażką. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 16:15 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: Piliczanin Treść komentarza: Dziękuję za ten wpis! Na Facebooku wypowiadają się anonimowe konta powiązane z ludźmi burmistrza, próbując wprowadzać zamieszanie i siać hejt bez żadnych konkretnych argumentów. Rozumiem zmiany, jeśli coś nie działa i wymaga poprawy. Jednak w przypadku tej szkoły trudno nie zauważyć, że jest zadbana, stale coś się w niej dzieje, a dyrektor wyraźnie angażuje się w swoją pracę i dobrze nią zarządza. Dlatego taka zmiana w obecnej sytuacji wydaje się po prostu bardzo niesprawiedliwa i przykra. Data dodania komentarza: 27.05.2026, 15:14 Źródło komentarza: BĘDZIE GORĄCO. SZKOŁA W PILICY BRONI DYREKTORA Autor komentarza: rober Treść komentarza: ale wiecie że już jest po finale i mistrzostwo zostało wygrane w piątym meczu? Data dodania komentarza: 14.05.2026, 07:25 Źródło komentarza: PIERWSZE SPOTKANIE PÓŁFINAŁOWE DLA JURAJSKICH RYCERZY J Autor komentarza: Redakcja Treść komentarza: Dobra sugestia. Dziękujemy. Chodzi panu o tę część Podmiejskiej przy Aluronie? Po drugiej stronie jest rozgrzebanie i brudno, choć widzimy, że po artykule "BRUDASY" nieco się, poprawiło. Wybieramy się obejrzeć to miejsce dokładnie, bo to jedna z najbrudniejszych, a jednocześnie najbardziej dochodowa dla budżetu miasta część Zawiercia. Dziwi nas nieco, że firmy które są przy tej ulicy i sąsiedniej to znoszą i płacą. Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:30 Źródło komentarza: BRUDASY Autor komentarza: marko Treść komentarza: a może napiszecie też coś o przebudowie ulicy Podmiejskiej a przede wszystkim przeciągających się pracach, to trwa już kilka lat serwując drogowy komunikacyjny koszmarek w tym rejonie. Skandaliczny tok prowadzenia tych robót zasługuje na osobny artykuł. Data dodania komentarza: 13.04.2026, 09:33 Źródło komentarza: BRUDASY
Reklama
Reklama
Reklama