Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 6 marca 2026 18:37
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Około 30 proc. pacjentów z alergią na jad owadów przez pandemię utraciło możliwość odczulania

Użądlenie osy, szerszenia czy pszczoły zwykle oznacza miejscowy ból i obrzęk, ale dla niektórych osób może skończyć się wstrząsem anafilaktycznym, który zagraża życiu. Jedyną metodą przyczynowego leczenia alergii na jad owadów i uniknięcia ciężkiej reakcji alergicznej jest immunoterapia alergenowa jadami, która jest lekiem ratującym życie. Dziś odczulanie wykonywane jest wyłącznie w warunkach szpitalnych, ale trwają starania, aby móc je prowadzić w warunkach ambulatoryjnych. To poprawiłoby dostęp do terapii polskich pacjentów i znacznie zmniejszyłoby koszty procedur leczenia szpitalnego. – W wyniku przekształcenia szpitali w jednoimienne liczba odczulanych pacjentów zmniejszyła się przynajmniej o 30–40 proc. – alarmuje Grzegorz Baczewski, wiceprezes Fundacji Centrum Walki z Alergią. Aby możliwe było odczulanie pacjentów w warunkach ambulatoryjnych, potrzebna jest jednak refundacja immunoterapii alergenowej jadami typu depot, czyli o przedłużonym uwalnianiu alergenu.
Podziel się
Oceń

Skala uczulenia na jad owadów błonkoskrzydłych jest bardzo duża. W praktyce klinicznej rozróżniamy dwa rodzaje tych uczuleń pod względem ich intensywności: duże reakcje miejscowe oraz reakcje ogólnoustrojowe, nazywane też anafilaktycznymi. Są to reakcje, w których chory zostaje użądlony np. w palec u nogi, natomiast reaguje cały organizm, a przynajmniej dwa różne organy. Może pojawić się wysypka na skórze oraz duszności ze strony układu oddechowego. Te reakcje ogólnoustrojowe bezpośrednio zagrażają życiu chorego – tłumaczy w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes prof. dr hab. n. med. Krzysztof Kowal, przewodniczący Sekcji Immunoterapii Polskiego Towarzystwa Alergologicznego.
Nie każda reakcja po użądleniu osy, szerszenia czy pszczoły to alergia. U osób, które nie są uczulone na ich jad, zwykle pojawia się świąd, ból albo niewielki obrzęk w miejscu użądlenia. U osób z alergią może się to jednak wiązać z cięższą reakcją, m.in. zaczerwienieniem i swędzeniem skóry, obrzękiem warg, powiek, szyi albo nawet całej twarzy, skurczem oskrzeli czy bąblami pokrzywkowymi na całym ciele. Szacuje się, że dotyczy to ok. 5 proc. populacji, przy czym u ok. 2 proc. użądlenie może wywołać reakcję anafilaktyczną, która bezpośrednio zagraża życiu.
Dlatego odczulanie na jad owadów jest traktowane jako terapia ratująca życie. Jest to jedyna metoda leczenia przyczynowego alergii, a jej skuteczność sięga 80–90 proc., a w przypadku osy prawie 100 proc.
– Immunoterapia alergenowa to metoda, którą można porównać do uczenia naszego układu immunologicznego. Zaczynamy od podawania choremu małych dawek jadu, a następnie stopniowo je zwiększamy, tak aby organizm i układ odpornościowy nauczył się rozpoznawać ten jad nie jako wroga, ale jako substancję obojętną, którą będzie tolerować – mówi prof. Krzysztof Kowal.
Takiej terapii powinny poddać się wszystkie osoby, u których po użądleniu owadów rozwinęły się ciężkie objawy alergii. Istnieje bowiem ryzyko, że przy kolejnym takim incydencie może wystąpić wstrząs anafilaktyczny, czyli ciężka reakcja zagrażająca życiu.
– W Polsce generalnie dominuje tzw. metoda ultraszybka polegająca na tym, że chory, który jest uczulony i został zakwalifikowany do immunoterapii, jest poddawany leczeniu wstępnemu w szpitalu w ciągu jednej doby. Organizm dostaje wtedy pełną dawkę alergenu, odpowiednio dawkowanego. Podczas tej procedury chory musi być odpowiednio monitorowany – mówi przewodniczący Sekcji Immunoterapii Polskiego Towarzystwa Alergologicznego.
– Pacjent musi przyjechać do szpitala, musi być przyjęty do systemu szpitalnego, bo tylko wtedy może otrzymać lek, który jest finansowany w ramach procedury szpitalnej – wyjaśnia Grzegorz Baczewski, wiceprezes Fundacji Centrum Walki z Alergią.
Od ponad roku trwają w Polsce starania, aby immunoterapię alergenową jadami przeprowadzać również w warunkach ambulatoryjnych. Umożliwiają to leki o przedłużonym uwalnianiu alergenu, których podawanie wiąże się ze znacznie wolniejszym zwiększaniem dawki, a co za tym idzie z minimalnym ryzykiem wystąpienia u pacjenta  reakcji niepożądanej.
– Aby stosować leczenie w ambulatorium, nie musimy wykonywać bardzo agresywnych procedur, podczas których mamy większą szansę na wywołanie reakcji anafilaktycznej. Jedną z metod może być np. zastosowanie szczepionek o przedłużonym uwalnianiu, tzw. preparatów depot. Wydaje się, że dla dobra pacjentów powinna być taka alternatywa. Mamy zresztą w Polsce wielu bardzo dobrych alergologów, którzy są w stanie przeprowadzić odczulanie nie tylko w szpitalu, lecz także w ambulatorium – mówi prof. Krzysztof Kowal.
– Preparaty depot różnią się od roztworów wodnych tym, że są bezpieczniejsze, co łączy się z mniejszym ryzykiem dla pacjenta. Dzięki temu możemy w tej chwili rozważyć przeniesienie leczenia związanego z hospitalizacją do dużo mniej kosztochłonnej części ambulatoryjnej – dodaje prof. dr hab. n. med. Marcin Czech, prezes Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego.
Immunoterapię alergenową stosuje się zwykle przez okres od trzech do pięciu lat. W tym czasie koszt leczenia jednego pacjenta w warunkach szpitalnych sięga 63 tys. zł, podczas gdy koszt leczenia ambulatoryjnego jest o wiele niższy i wynosi ok. 20 tys. zł.
– To oszczędność 40 tys. zł na jednego pacjenta, a dla tysiącosobowej grupy, czyli 1/3 grupy leczonej dziś w warunkach szpitalnych, jest to już ok. 40 mln zł w perspektywie pięciu lat – wylicza prof. Marcin Czech.
– Każda procedura wykonywana ambulatoryjnie jest tańsza i szybsza od świadczeń szpitalnych, które wiążą się z olbrzymimi kosztami. Dlatego takie świadczenia szpitalne powinny być zarezerwowane dla osób, które rzeczywiście tego potrzebują – dodaje prof. Krzysztof Kowal.
To również oszczędność dla samych pacjentów, którzy dzisiaj – żeby skorzystać z leczenia szpitalnego, oferowanego tylko w 33 ośrodkach w Polsce – nierzadko muszą przejechać 100–200 km i wziąć na to dzień wolny w pracy. Wizyty w szpitalu potrzebne są co miesiąc, co w skali całej pięcioletniej terapii przekłada się na znaczne nakłady czasu i kosztów. Dla wielu osób to powód, dla którego rezygnują z terapii lub wcale jej nie podejmują.
Jak podkreśla wiceprezes Fundacji Centrum Walki z Alergią, umożliwienie pacjentom odczulania w warunkach ambulatoryjnych, w pobliżu miejscach zamieszkania, zwiększy dostępność tej metody leczenia. To szczególnie istotne w dobie pandemii, kiedy alergolodzy doświadczają ograniczonych możliwości prowadzenia immunoterapii.
– Wiele oddziałów szpitalnych, w których prowadzono terapię, zostało zamkniętych lub przekształconych na „covidowe”, przez co wielu pacjentów straciło swoje miejsce. Szacuje się, że liczba odczulanych pacjentów zmniejszyła się przynajmniej o 30–40 proc. – alarmuje Grzegorz Baczewski.
Przeniesienie immunoterapii alergenowej do ambulatorium – tańsze dla systemu i wygodniejsze dla pacjentów – wymaga jednak refundacji immunoterapii jadami typu depot, ponieważ w tej chwili koszt ich zakupu przekracza możliwości finansowe większości pacjentów.
– Walczymy o dostęp do leku, który umożliwia odczulanie w warunkach ambulatoryjnych, żeby poszerzyć zakres możliwości leczenia pacjentów – mówi Grzegorz Baczewski. – Jesteśmy na początku sezonu, kiedy owady błonkoskrzydłe się uaktywniają. Czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień i październik to są właśnie miesiące ich aktywności. Dlatego im później zastosujemy te procedury, tym więcej pacjentów po prostu straci możliwość leczenia. Pamiętajmy, że dla nich jest to często leczenie ratujące życie, ponieważ rokrocznie mamy z tego powodu co najmniej kilkanaście zgonów. Opr. Newseria, red


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: matiTreść komentarza: produkujemy dużo urządzeń z wykorzystaniem różnorodnych metali, jednocześnie jest dużo zużytych cześci, odpadów więc taki zakład pozwalający odzyskać i wprowadzić do obiegu jest "przyszłościowy", zamiast polegać tylko na kopaniu w ziemi i przeróbce niskoskoncentrowanych rud, co powoduje dużo większe zanieczyszczenia. Po obecnych cenach tylko za tę platynę było do odzyskania ze 40mln dolarów. Jaki był koszt całej przeróbki, to pewnie się nie dowiemy, ale i tak jest "nieźle". ;)Data dodania komentarza: 13.02.2026, 10:44Źródło komentarza: Miejskie górnictwo z Zawiercia na „przodku” Europy. Zakład Elemental „wyprodukował” 650 kg platynyAutor komentarza: AdamTreść komentarza: Budżet obywatelski z pulą 1,5 mln zł to realna możliwość realizacji projektów infrastrukturalnych. Warto rozważyć inwestycje w nowe wiaty przystankowe z ławkami. Firma Artbud Jan Lachowski z Bydgoszczy oferuje kompleksowe rozwiązania w tym zakresie.Data dodania komentarza: 8.02.2026, 17:37Źródło komentarza: Zawierciański Budżet Obywatelski 2026 na 2027 rok
Reklama
Reklama
Reklama