Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 17 marca 2026 04:06
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Sąd wstrzymał decyzję o odebraniu im dziecka

Co może cię spotkać gorszego niż koronawirus?
Podziel się
Oceń

(Myszków) Pani Ilona po wypadku z 8 lutego najpierw przeszła zabieg operacyjny, obecnie przebywa na rehabilitacji w Ośrodku EDEN pod Zawierciem. Jej partner Zbigniew Hacaś nie może się dowiadywać ani o jej stan zdrowia, ani skontaktować, gdyż Eden został zamknięty z powodu epidemii, nie przyjmuje odwiedzin. A Ilona po wypadku ma zaburzenia mowy, przez telefon nie można jej zrozumieć. W szpitalu, gdzie Ilona trafiła po wypadku wpisano jako osobę do kontaktu jej biologicznego ojca. Dla szpitala „partner” z którym Ilona na 4- letniego syna Dawida to osoba „obca”. Nie miało znaczenia, że dla siebie są rodziną, mają dom, syna. Syna też próbowano jej zabrać. Gdy Ilona trafiła do szpitala, jej ojciec złożył do Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Poraju alarmujące zawiadomienie, że chłopiec jest zaniedbany, zagrożony przemocą domową. Pracownicy GOPS Poraj dwukrotnie odwiedzili rodzinę. Udzielili ojcu chłopca wsparcia, nie stwierdzili zagrożeń, które -ich zdaniem- uzasadniałyby ograniczenie władzy rodzicielskiej. Ale rutynowo powiadomiono o sytuacji rodziny Sąd Rejonowy w Myszkowie. A ten, na podstawie notatki GOPS i dwóch wywiadów telefonicznych podjął decyzję o umieszczeniu 4- letniego Dawida w rodzinie zastępczej. Do domu Zbigniewa Hacasia i Ilony w Żarkach Letnisko nikt w imieniu Sądu nie wszedł sprawdzić czy zarzuty są prawdziwe!

Historię Zbigniewa Hacasia opisaliśmy w artykule: „Decyzja Sądu o odebraniu dziecka”. Po naszym artykule Wydział Rodzinny Sądu Rejonowego  w Myszkowie wstrzymał wykonanie postanowienia o umieszczeniu 4- letniego Dawida w rodzinie zastępczej. Chłopiec jest z ojcem. Gdy Zbigniew Hacaś dowiedział się od nas, o wstrzymaniu decyzji Sądu,  nieco odetchnął z ulgą: -Przynajmniej wiem, że nie muszę ze strachem patrzeć w okno, czy nie idzie ktoś z PCPR w asyście policji, żeby zabrać Dawida. GOPS Poraj przyznał nam asystenta rodziny.  Z Iloną (partnerka, matka Dawida), która przebywa w Edenie, nie wolno mi się skontaktować, bo jestem „obcy”. Podobno chodzi, spaceruje. Może lepiej byłoby jej w domu, ale nie mam jak się z nią skontaktować, telefon zabrał jej ojciec, formalnie najbliższy krewny. Choć my jesteśmy rodziną, Państwo Polskie traktuje nas jak obcych sobie ludzi. 
W środę 15 kwietnia Prezes Sądu Rejonowego w Myszkowie  Sędzia Magdalena Strzelczyk tak tłumaczy obecną sytuację chłopca: -Sąd wstrzymał wykonanie postanowienia o umieszczeniu małoletniego w rodzinie zastępczej. Zwróciliśmy się też do GOPS w Poraju z pytaniem, dlaczego ta instytucja zmieniła zdanie, co do oceny sytuacji rodzinnej, dlaczego ośrodek wycofał się z treści pisma, skierowanego wcześniej do tut. Sądu. 
Chodzi o wniosek skierowany przez GOPS Poraj o sprawdzenie sytuacji rodzinnej Zbigniewa Hacasia, pani Ilony, czy nie zagrożony jest interes dziecka. 
O informacje dotyczące działania GOPS Poraj w tej sprawie zwróciliśmy się do Wójta Gminy Poraj Katarzyny Kaźmierczak. Ta powiedziała, że zna sprawę pobieżnie. Nie było w tym dniu w pracy dyrektor GOPS Celiny Giermali, więc wójt Kaźmierczak przekazała nam do słuchawki pracownik socjalną GOSP Poraj, która wyjaśniała działania ośrodka w sprawie pana Zbyszka i jego syna. 

Przypomnijmy tę wypowiedź:
Asystent rodziny GOPS w Poraju: -Nasi pracownicy dwukrotnie przeprowadzili wywiad w środowisku pana Zbigniewa. Są sporządzone notatki. Zbadaliśmy sytuację rodzinną po telefonach od ojca partnerki pana Zbigniewa, że miałaby tam dziecku dziać się krzywda (4 letni Dawid jest ich  wspólnym synem). Nie stwierdziliśmy nieprawidłowości. W poniedziałek 30. marca pan Zbigniew był u nas. Powiedział o decyzji Sądu, że dziecko ma być mu odebrane. Byliśmy wszyscy bardzo zaskoczeni. Nasi pracownicy podczas wizyt  w lutym nie stwierdzili takich nieprawidłowości, które uzasadniałyby odebranie mu dziecka. Pan Zbyszek na pewno jest nadopiekuńczy, może przydałaby mu się pomoc w wychowaniu syna, jakaś rada. Ale na pewno nie należy mu syna odbierać. Pomogliśmy mu napisać odwołanie od decyzji o umieszczeniu Dawida w rodzinie zastępczej. GOPS Poraj też napisał pismo do Sądu w tej sprawie z prośbą o uchylenie lub zawieszenie wykonania decyzji.” 

Jak potwierdza nam wójt Katarzyna Kaźmierczak, GOPS Poraj wysłał do Sądu pismo z wyjaśnieniami, które mają potwierdzać, że nie było intencją opieki społecznej zainicjowanie procedury ograniczenia władzy rodzicielskiej pani Ilonie i Zbyszkowi Hacasiowi. 
Naszym zdaniem mamy prawo sądzić, że na dezyzję Sądu o wstrzymaniu wykonania decyzji o odebraniu dziecka i ponownym sprawdzeniu sytuacji rodziny wpływ miał nasz interwencyjny artykuł. W pytaniach do GOPS Poraj Wydział Pracy Sądu Rejonowego w Myszkowie wprost odnosi się do naszego artykułu. Ponieważ w artykule nie było wymienione nazwisko urzędnika, z którym rozmawialiśmy (proszono nas o nie podawanie nazwiska, stąd sformułowanie „GOPS Poraj” i „Pracownik Socjalny GOPS Poraj”), Sąd pyta, czy cytowane przez nas wypowiedzi, to „oficjalne stanowisko GOPS Poraj”. Publikujemy dzisiaj oświadczenie dyr. GOPS w tej sprawie. 

Decyzja Sądu o odebraniu chłopca (teraz wstrzymana) nastąpiła po piśmie GOSP Poraj, i raporcie Kurator Sądowej Anny Smólskiej sporządzonym na podstawie dwóch telefonicznych rozmów z ojcem przebywającej w ośrodku Eden pani Ilony, i dorosłą córką Zbigniewa Hacasia, z którą on nie utrzymuje kontaktów. Postępowaniem Sądu oburzona była córka Zbigniewa Hacasia, z którą rozmawiamy telefonicznie. Pytamy ją o rozmowę z Kurator Sądową: „-Zadzwoniła pani kurator, powiedziała, że nie może się skontaktować z moim tatą. Nic jej nie mówiłam o rzekomej przemocy w domu, brudzie itp. Ta kuratorka dzwoniła, ale nawet nie wiem, o co jej chodziło.” 
-O co pytała kurator?
-Mówiła, że nie może się skontaktować z ojcem, czy mój ojciec pije, w sensie czy nadużywa alkoholu. Nie wiem, podobno tata spotyka się często z sąsiadem, który jest alkoholikiem. Ale ja nie wiem, co się u taty dzieje, nie mieszkam z nim od 10 lat i nie utrzymujemy kontaktów. Nie bronię go, ale i nie oczerniam. Byłam u ojca raz od wielu lat, w lutym. Dom był zaniedbany, to prawda. Dawidek w pampersie, co na 4- latka nie jest normalne. 
Nie dostrzegłam sytuacji zagrażających dziecku. Wg mnie, nie było takich przesłanek, żeby mu syna odbierać. Moim zdaniem zaocznie zabrali dziecko! (do skutecznego odebrania chłopca ostatecznie nie doszło -przyp. red.) Tak nie powinno być.”
Przypomnijmy, co o sprawie mówiła Prezes Sądu Rejonowego w Myszkowie sędzia Magdalena Strzelczyk: „-6 marca Sąd Rejonowy w Myszkowie otrzymał wniosek Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Poraju o zbadanie sytuacji rodzinnej małoletniego. Pismo jest z 2 marca. W piśmie GOPS zawarł podejrzenia o stosowaniu przemocy wobec dziecka, nadużywaniu alkoholu. 
11 marca Kurator Sądowa sporządziła raport, w którym zawarła informacje, że dzień wcześniej nie została wpuszczona do miejsca zamieszkania dziecka, oraz informacje z telefonicznego wywiadu z Czesławem B. (ojciec Ilony, matki chłopczyka, która uległa wypadkowi) i Mileną K. (córka Zbigniewa Hacasia) którzy przyznali, że dziecko jest zaniedbane. Na tej podstawie została wydana decyzja Sądu o odebraniu chłopca i umieszczeniu go w rodzinie zastępczej. Żadnych innych informacji czy dokumentów w aktach sprawy nie ma. 26 marca ojciec dziecka odmówił wydania chłopca, tłumacząc, że dziecko jest przeziębione.”
Jest to wypowiedź, którą cytowaliśmy w artykule z 4 kwietnia 2020. Połączmy  kilka faktów: prezes Sądu potwierdza, że na dzień wydania decyzji o odebraniu dziecka cały materiał dowodowy to pismo GOPS Poraj i raport Kuratora Sądowego sporządzony na podstawie telefonicznej rozmowy z dwoma osobami: ojciec przebywającej w zamkniętym z powodu koronawirusa ośrodku Eden pani Ilony, o którym nasi rozmówcy mówią, że całe życie stosował wobec niej przemoc i córki Zbigniewa Hacasia, która sama potwierdza, że z ojcem „nie utrzymuje kontaktów”. W rozmowie z Gazetą Myszkowską kobieta stwierdza, że kurator mówiła jej, że „nie może się skontaktować z ojcem. Przypomnimy, że Kurator Sądowa Anna Smólska nie zastała Zbigniewa Hacasia w domu, zostawiła kartkę, a on oddzwonił. Nie było więcej żadnej próby odwiedzenia go w domu. Stwierdzenie, że z nim „nie ma kontaktu” należy poddać w wątpliwość. Wg naszych rozmówców nikt więcej, nawet telefonicznie, ze Zbigniewem Hacasiem nie próbował się kontaktować przed wydaniem dezyzji Sądu.
O sprawie piszemy od początku kwietnia. Czy przebywająca w Ośrodku Eden Ilona jest tego świadoma, że Sąd ograniczył jej prawa rodzicielskie i chciał jej odebrać syna? Rozmawiamy  z Kierownik Edenu, pielęgniarką Małgorzatą Polak: -Niestety nie mogę panu nic powiedzieć o naszej podopiecznej. Kontakt z nią może mieć tylko osoba, która została wpisana do kontaktu w szpitalu, stąd do nas trafiła. 
-Czy Pani Ilona ma wiedzę o decyzji Sądu? Może jej pani o tym powiedzieć? Powinna wiedzieć, że Sąd wydał postanowienie, o odebraniu jej dziecka.
-Sądzę, że powinien o tym zdecydować lekarz, co jej mówić. 
Dzwonimy do lekarza, doktora Marka Ciępki: -Niestety nie pamiętam tej pacjentki, nie wiem nawet czy miałem już z nią kontakt. 
-A może pan doktor porozmawiać z nią o sytuacji rodzinnej? 
-Proszę wysłać mi jej nazwisko sms-em. 
 


Napisz komentarz

Komentarze

Zdzichu 25.07.2024 00:54
Ciag dalszy tej historii prosimy. Ponoc było bardzo ciekawie. Dlaczego tak ciekawej historii pan nie opisze? To materiał na film akcji 🙈Pani burmistrz dalej tak chętnie opowiada lokalne hity?

G 01.05.2020 13:40
Sąd Myszków. Wszystko jasne

ReklamaBiuro Podróży MAXIM Travel
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: StanTreść komentarza: Nieźle się "bawią" ... i nie ma na takich żadnej kary? Mamy mnóstwo swoich cwaniaczków. Ale jak to jest, że wszędzie gdzie pojawi się ślad braci ze wschodu tam na 90% jest tak, że są oszustwa, złodziejstwo, przekręty. Oni naprawdę nie potrafią normalnie? A może dla nich normalnie to po prostu oszukiwać i okradać.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 13:55Źródło komentarza: NIE MA WODY, NIE MA PRĄDU. JEST BIURO ZA 99 TYSIĘCY MIESIĘCZNIEAutor komentarza: abcTreść komentarza: u nas są spotkania rodzinne a ci z ŚJ jakoś nie chcą. Więc twój wyjątek w praktyce wcale potwierdza takiej dobroci ŚJData dodania komentarza: 3.03.2026, 10:29Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalnośćAutor komentarza: Eon MózgTreść komentarza: Tymczasem moja matka, która jest ŚJ jako jedna z niewielu w rodzinie, przez wiele lat organizowała duże spotkania rodzinne. Pozostali albo nic, albo w bardzo wąskim gronie. Wiele obiegowych opinii o ŚJ w praktyce się nie potwierdza. A przyczyny rozluźniania więzi w rodzinie są bardzo różne, często to szalone tempo życia, a ktoś błędnie może wiązać to z czymś innym.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 21:52Źródło komentarza: Świadkowie Jehowy w Zawierciu wznawiają publiczną działalność J Autor komentarza: RedakcjaTreść komentarza: Popieramy bojkot Polmleku! Też tak robimy. Im więcej świadomych konsumentów, tym mniej byłoby takich spraw. Warto w sklepie patrzeć nie tylko na nazwę handlową produktu, ale również kto to wyprodukował. Tak jest np. z masłem produkowanym przez Polmlek, ale pod nazwą własną dyskontu.Data dodania komentarza: 18.02.2026, 15:09Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: zaqTreść komentarza: świetna reklama ;) nie kupię nic produkowanego przez "polmlek"Data dodania komentarza: 18.02.2026, 13:37Źródło komentarza: KONIEC MASŁA ZE SZCZEKOCINAutor komentarza: matiTreść komentarza: produkujemy dużo urządzeń z wykorzystaniem różnorodnych metali, jednocześnie jest dużo zużytych cześci, odpadów więc taki zakład pozwalający odzyskać i wprowadzić do obiegu jest "przyszłościowy", zamiast polegać tylko na kopaniu w ziemi i przeróbce niskoskoncentrowanych rud, co powoduje dużo większe zanieczyszczenia. Po obecnych cenach tylko za tę platynę było do odzyskania ze 40mln dolarów. Jaki był koszt całej przeróbki, to pewnie się nie dowiemy, ale i tak jest "nieźle". ;)Data dodania komentarza: 13.02.2026, 10:44Źródło komentarza: Miejskie górnictwo z Zawiercia na „przodku” Europy. Zakład Elemental „wyprodukował” 650 kg platyny
Reklama
Reklama
Reklama