OSKARŻENI O ODPADY ZAKOPANE W BONOWICACH

  • 21.07.2022, 17:47 (aktualizacja 10.08.2022, 21:53)
  • Jarosław Mazanek
OSKARŻENI O ODPADY ZAKOPANE W BONOWICACH Mieszkańcy twierdzą, że najwięcej odpadów zostało zakopanych tam, gdzie ich nie szukano: od słupów do składowiska przysłoniętego niebieską plandeką na obszarze około 500 mkw na głębokości nawet 10 metrów

Podziel się:

Oceń:

(Bonowice, gm. Szczekociny) Prokuratura Okręgowa w Gliwicach potwierdza, że śledztwo dotyczące zakopywania niebezpiecznych odpadów w Bonowicach wiosce w dorzeczu rzek Krztynia i Żebrówka, dopływów Pilicy, już się zakończyło. Właścicielowi działki Arturowi M. i trzem innym osobom zamieszanym w zakopywanie odpadów w Bonowicach postawiono zarzuty karne z art. 182, 183 i 165 Kodeksu Karnego. Oskarżonym zarzuca się m.in. „zanieczyszczenie środowiska w znacznych rozmiarach”, za co grozi do 5 lat więzienia. Zdaniem prokuratury osoby te działały w zorganizowanej grupie przestępczej. Wiadomością z ostatniej chwili jest, że Artur M., jeden z głównych oskarżonych, już nie stanie przed sądem. Nagle zmarł. Na razie nikt nie zaprzeczył spekulacjom, że choć oficjalnie był to zgon „z przyczyn naturalnych”, to czy nie była to śmierć „naturalizowana”. Podobna historia jak nagły zgon w wypadku komunikacyjnym Wiesława S., oskarżonego o zakopywanie chemikaliów w Myszkowie, na jego działce na Osińskiej Górze. Został rozjechany przez ciężarówkę 1 grudnia 2015 roku.

Mieszkańcy Bonowic boją się o swoje zdrowie, od czasu jak dowiedzieli się, że żyją w sąsiedztwie zakopanych „tuż obok” ogromnych ilości beczek z chemikaliami. Zwłaszcza, że z badań które przytacza burmistrz Szczekocin w decyzji administracyjnej nakazującej usunięcie odpadów, znajdujemy informacje, że zanieczyszczenia mogą wpływać na rozwój nowotworów i powodować zmiany genetyczne. 17 maja 2022 mieszkańcy Bonowic zażądali spotkania z burmistrzem Szczekocin Jackiem Lipą, który podczas spotkania przyznał, że wiedział o zakopanych w ich wiosce odpadach od 2018 roku. Mieszkańcy zarzucali burmistrzowi, że przez 3 lata ich nie ostrzegł o zagrożeniu. Zareagował dopiero na wyraźne polecenie Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, która na dzień 13 kwietnia 2021 zarządziła pobieranie próbek gruntu na działkach należących do Artura M. i jego żony Renaty W-M. w Bonowicach. Pisaliśmy o tym obszernie w  artykule „BONOWICE: CZY SZKODLIWE CHEMIKALIA ZANIECZYSZCZAJĄ RZEKĘ PILICĘ?” 20 w KZ nr 20 z  20 maja. Jeszcze podczas spotkania burmistrz Lipa próbował się podlizywać naszemu dziennikarzowi, mówił, że „docenia pomoc w porządkowaniu dyskusji”. Ale na koniec zażądał autoryzacji swoich wypowiedzi. Pouczyliśmy więc polityka PiS-u, że nie ma obowiązku autoryzacji wypowiedzi z publicznego spotkania. Redakcja nie otrzymała od ukazania się artykułu sprostowania, które wskazywałoby, że nie oddaliśmy wiernie słów burmistrza. Za to we wtorek 7 czerwca, przed budynkiem Starostwa Powiatowego w Zawierciu  posłowie PiS-u chwalili się, jak to rząd rozdaje pieniądze gminom z tzw. Polskiego Ładu. Byli samorządowcy. Szczekociny mają dostać 9,9 mln zł na budowę dróg w Goleniowach, Rokitnie, Szczekocinach. Burmistrz  Jacek Lipa nie przywitał się z dziennikarzem KZ, tylko rzucił oskarżenie, o „steku bzdur” w artykule o odpadach w Bonowicach. 
Czego boi się burmistrz Lipa?
Pomimo zagrożenia, że gmina Szczekociny jest być może miejscem największej katastrofy ekologicznej w Polsce, burmistrz woli wydawać dotacje rządowe na drogi, nie na ochronę środowiska. Brak troski o zdrowie  mieszkańców, ukrywanie zagrożenia zarzucali mu mieszkańcy Bonowic na spotkaniu w remizie 17 maja. Burmistrz raczej tłumaczył małżeństwo M., które zakopało odpady na swoich działkach, mówił, że „trzeba im dać szansę”. Dopiero naciskany przez mieszkańców obiecał, że na koszt gminy zostaną wykonane badania wody ze studni, oraz w rzekach Krztynia i Żebrówka poniżej działek gdzie są zakopane odpady. A na koniec poradził mieszkańcom: Nie pijcie wody ze studni, nie dawajcie jej zwierzętom. Czy jest tak źle? Tego niestety na razie nie wiemy, bo przez 3 lata nikt nie monitorował, czy chemikalia już nie przedostały się do wód gruntowych i rzek. Krztynia i Żebrówka są dopływami Pilicy.
Podczas spotkania 17 maja w Bonowicach, padły informacje, również od burmistrza Szczekocin, że toczy się śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Gliwicach. Poprosiliśmy Jacka Lipę o informację, jaka jest sygnatura śledztwa. Ułatwiłoby nam to ustalenie na jakim etapie jest śledztwo, czy ktoś ma postawione zarzuty. Burmistrz odmówił tłumacząc, że musi spytać się pani prokurator, czy może przekazać nr akt. Wydało nam się to nieco śmieszne, gdyż nr śledztwa nie jest w żaden sposób objęty tajemnicą. Do Prokuratury Okręgowej w Gliwicach wysłaliśmy więc pytania. Z odpowiedzi wynika, że z końcem 2021 Prokuratura Okręgowa w Gliwicach zakończyła śledztwo. 30 grudnia 2021 akt oskarżenia przeciwko Arturowi M. oraz 3 innym osobom zamieszanych w zakopywanie odpadów w Bonowicach trafił do Sądu Okręgowego w Rybniku. 
Joanna Smorczewska, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gliwicach: „śledztwo dotyczyło działalności zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się nielegalnym gospodarowaniem odpadami i obejmowało  szereg wątków związanych z zakopywaniem odpadów w różnych lokalizacjach. 
W miejscowości Bonowice oględziny były prowadzone w miejscach, które ustalono na postawie dostępnego materiału dowodowego, zweryfikowane przy użyciu georadaru.”

Nasze pytania dotyczyły też podejrzeń, że odpady w Bonowicach mogły być zakopywanie na dużo większym obszarze, niż objętym badaniami. Odpady zostały potwierdzone na działkach 336, 337,338 obręb Bonowice. Ale jak mówili mieszkańcy, państwo M. mają w miejscowości 12 działek i są podejrzenia, że na pozostałych zakopano jeszcze więcej niebezpiecznych odpadów. Czy jest to nowy trop w aferze z odpadami? Mieszkańcy Bonowic, Szczekociny czy Lelowa gdzie w pobliskim Paulinowie mieszka Renata W-M i już nieżyjący Artur M. Ludzie zaczynają mówić. Pojawiają się nazwiska osób, które mogły coś widzieć, albo co więcej, pomagać państwu M. w przestępstwie. 
-Tutejsza prokuratura nie posiada wiedzy o możliwości zakopywania odpadów w innych miejscach aniżeli te, gdzie ostatecznie  wykonywano czynności procesowe. W prowadzonym śledztwie nie pojawia się osoba o personaliach (nazwisko z odpowiedzi prokuratury wykreślamy, gdyż może to być nowy trop w sprawie). Nie jest wykluczone, że niezależnie od tego, iż Artur M. działał w grupie przestępczej, której dotyczyło śledztwo, mógł również współpracować z innymi osobami w działalności o podobnym charakterze. W przypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa należy złożyć  zawiadomienie we właściwej miejscowo Prokuraturze Rejonowej, która będzie mogła zweryfikować  takie informacje -pisze rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Joanna Smorczewska.
Sąd Okręgowy w Rybniku nie wyznaczył jeszcze pierwszej rozprawy w procesie w którym jest cały szereg oskarżonych z grupy przestępczej. Zarzuca im się zakopywanie odpadów m. in w Bonowicach na działkach Artura M., jak i w wielu innych miejscach. Proces ma sygnaturę III K 119/21

WIOŚ i mieszkańcy badają wodę. A burmistrz coraz bardziej zdenerwowany
Jak potwierdza nam jeden z mieszkańców Bonowic, otrzymał już wyniki badania wody ze studni jaką ma na działce: -Zapłaciłem sam, nie czekając na burmistrza. Na szczęście w próbce nie wykryto niebezpiecznych chemikaliów. Ale to wcale nie uspokaja wszystkich mieszkańców, ponieważ nie wiemy, jaki jest przebieg wód podziemnych -mówi mieszkaniec Bonowic.
-We wtorek rano spotkaliśmy się z burmistrzem Szczekocin Jackiem Lipą -mówi z kolei Gustaw Piśkiewicz, który podczas spotkania z 17 maja w Bonowicach był jednym z mieszkańców, którzy zadawali burmistrzowi Lipie niewygodne pytania. Nie byliśmy na tym spotkaniu, więc nie będziemy odnosić się do jego treści. Jak mówi pan Piśkiewicz, którego w maju, w Bonowicach burmistrz dopytywał, jak zdobył decyzję nakazującą państwu M. usunięcie odpadów, skoro „nie występował do gminy o jej udostępnienie” teraz wystąpił do burmistrza o udostępnienie opinii biegłego, która była podstawą do wydania decyzji nakazującej usunięcie odpadów: -Właśnie dostałem odmowę, burmistrz pisze, że tej opinii nie udostępni.
W decyzji burmistrza czytamy: „dokument jest dowodem w sprawie karnej prowadzonej przez Sąd Okręgowy w Rybniku”.
Gustaw Piśkiewicz: -Wiem, że 26 maja inspektorzy WiOŚ pobierali próbki wody z Krztyni poniżej i powyżej działek na których zakopane są odpady. Jeden z tych inspektorów w rozmowie potwierdzał, że był tu w 2018 albo w 2019 roku na oględzinach, po zawiadomieniu z Policji i mówił, że informację o tym przekazał później do burmistrza Szczekocin. To kolejny ślad potwierdzający, że burmistrz coś wiedział od kilku lat, ale mieszkańców nie ostrzegł. Na spotkaniu z nami był zdenerwowany. 
Nie wiadomo dlaczego burmistrz Szczekocin, który lubi chwalić się pasmem sukcesów w pozyskiwaniu środków rządowych na inwestycje, świetnymi koneksjami  w partii rządzącej, tak irytuje się w sprawie odpadów zakopanych w Bonowicach. Jednego dnia miał podwójnego pecha: rano musiał tłumaczyć się przed mieszkańcami Bonowic, po południu o 13-tej zobaczył dziennikarza, który opisał jego majowe spotkanie z mieszkańcami i rzucił wobec autora oskarżenia, o „stek bzdur” w artykule. 
Nieoficjalnie dowiadujemy się, że kolejna bomba ekologiczna w gminie Szczekociny może być w miejscowości Brzostek, blisko Starzyn. Trop ma prowadzić również do rodziny M. z Paulinowa w gminie Lelów. 

i najnowszy artykuł: https://www.kurierzawiercianski.pl/wiadomosci/5945,olow-cynk-i-kadm-plyna-krztynia-do-pilicy

Jarosław Mazanek

Zdjęcia (13)


Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kurierzawiercianski.pl. MyszPress s.c. z siedzibą w Myszkowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Szkoda słów
Szkoda słów 29.08.2022, 22:28
Państwo M. mają dojazd do posesji od strony asfaltowej ulicy Żarnowieckiej, a mimo to wolą jeździć gruntową ulicą Dębową. Bez przerwy ją niszczą i robią dziury tymi cholernymi koparkami i ciężarówkami. Burmistrz nie chce nic zrobić w tej sprawie, a cwaniaczek M. jeździ specjalnie szybciej obok naszej posesji i śmieje nam się w twarz. Szczekocińska mafia i kolesiostwo. Tfu!
Pan Dziamany
Pan Dziamany 19.08.2022, 12:56
Ja kradne wode z wodociagu.
PiS
PiS 22.07.2022, 12:31
Rozliczyć pisiora i cała resztę, osobiście a nie czekać na wyroki sądu.. 😡

Pozostałe