OSTRZELAŁ DOM TEŚCIA Z KAŁASZNIKOWA. DZISIAJ DECYZJA CZY BĘDZIE ARESZT

  • 16.07.2021, 12:29 (aktualizacja 23.07.2021, 12:35)
  • Jarosław Mazanek
OSTRZELAŁ DOM TEŚCIA Z KAŁASZNIKOWA. DZISIAJ DECYZJA CZY BĘDZIE ARESZT
(Częstochowa) 16 lipca o godz. 9:00 Sąd Okręgowy w Częstochowie rozpozna zażalenie myszkowskiej prokuratury na decyzję o niezastosowaniu tymczasowego aresztu wobec Sławomira Ż., który równo miesiąc wcześniej wtargnął nad ranem na posesję swojego teścia krzycząc „zabiję cię” i strzelając z karabinu Kałasznikow ostrymi pociskami. Prokuratura Rejonowa w Myszkowie uważa, że dla bezpieczeństwa osób zagrożonych uzasadnione jest, aby podejrzany o usiłowanie zabójstwa Sławomir Ż. przebywał w areszcie. Sąd Rejonowy w Myszkowie 18 czerwca zastosował łagodniejsze środki: zakaz zbliżania się i kontaktowania oraz 130 tys. poręczenia majątkowego.

Jak wynika z ustaleń myszkowskiej prokuratury 16 czerwca Sławomir Ż., który jest myśliwym i broń palną posiada legalnie, około czwartej nad ranem wsiadł w samochód i z ulicy Dworskiej w Myszkowie  -co później potwierdzono - będąc  w stanie nietrzeźwym pojechał do Markowic w gminie Koziegłowy, gdzie mieszka jego teść. Tam wykrzykując „Zabiję cię” - te słowa słyszał świadek, sąsiad zaatakowanych- oddał 4-5 strzałów z broni palnej, z karabinu „Kałasznikow” trafiając w elewację domu, w okno. Pociski utkwiły też w meblach w pomieszczeniu wewnątrz. Myszkowska prokuratura, która Sławomirowi Ż. stawia zarzut usiłowania zabójstwa, nie zgadza się z decyzją Sądu, zdaniem śledczych dla prawidłowego przebiegu śledztwa i bezpieczeństwa osób, które atakował, konieczne jest izolowanie Sławomira Ż. w areszcie. 
16 czerwca 2021 Sławomir Ż. miał tej nocy spożywać alkohol w swoim domu w Myszkowie. Rodzina uchodzi za majętną.  Prokuratura ustaliła, że posiada dwa luksusowe samochody wartości po ok. 400 tys. każdy. To właśnie w jeden z nich, luksusowy SUV, wsiada prawdopodobnie po wzburzonej dyskusji z żoną. Jak ustaliła prokuratura, rozmowa miała dotyczyć właśnie spraw rodzinnych, relacji z rodzicami. Wtedy, już około godziny czwartej nad ranem Sławomir Ż. miał się wyrazić, że, cytujemy: „tego ch… zabiję”. Wziął broń, wsiadł w samochód i odjechał. 
Osoby z rodziny, mocno zaniepokojone, że Sławomir Ż. może faktycznie kierować się w stronę Markowic w gminie Koziegłowy, gdzie mieszkają teściowie, zawiadomili policję. Ci poinstruowali teścia w Markowicach, aby zabarykadował się w możliwie bezpiecznym pomieszczeniu, ale przede wszystkim, aby nie otworzyli drzwi zięciowi. 
Jak wynika z relacji świadków i ustaleń prokuratury Sławomir Ż. miał przeskoczyć przez płot i oddać kilka, cztery lub pięć strzałów z ostrej amunicji w kierunku domu. Trafił w elewację budynku, w okna, wybijając je, pociski utkwiły w meblach w pokoju. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że takie strzały mogły zranić lub zabić. Świadek, sąsiad zaatakowanej rodziny, miał oprócz strzałów usłyszeć, jak napastnik krzyczy „Zabiję cię”. 
Broń posiadał legalnie
Prokuratura w Myszkowie, która prowadzi śledztwo, potwierdza, że Sławomir Ż. broń palną popularnie nazywaną „Kałasznikow” produkowany w zakładach Łucznik Radom posiadał legalnie. Ten model nie posiada funkcji strzelania automatycznego, dlatego z pozwoleniem na broń można do nabyć i posiadać legalnie. Sławomir Ż. jest od 2014 roku myśliwym, ma pozwolenie na broń z prawem zakupu i używania do pięciu sztuk broni palnej. Jak potwierdza nam Prokuratura Rejonowa w Myszkowie, pozwolenie na broń podejrzanemu zostało już cofnięte, a trzy sztuki broni palnej jaką posiadał, zostały zabezpieczone w policyjnym depozycie. Broń dalej pozostaje własnością podejrzanego, ale już jej nie odzyska. Będzie mógł ją sprzedać innym osobom posiadającym pozwolenie na broń lub zlecić jej zniszczenie. 
Prokurator Rejonowy w Myszkowie Dariusz Bereza: -Postawiliśmy Sławomirowi Ż. zarzut usiłowania zabójstwa teścia, który jest traktowany tak samo surowo w kodeksie karnym jak zabójstwo. Wskazują na to okoliczności zdarzenia, oddanie kilku strzałów do wnętrza budynku gdzie mieszkają teściowie, wykrzykiwane groźby. 
Sąd Rejonowy w Myszkowie na  Sławomira Ż. nałożył  środki tymczasowe, w postaci zakazu kontaktowania się z napadniętym teściem, zakaz zbliżania na odległość mniejszą niż  100 metrów i dość wysokie jak na myszkowskie warunki poręczenie majątkowe w kwocie 130 tys. złotych. Sławomir Ż. ma też obowiązek dwa razy w tygodniu stawiać się na Policji w Myszkowie w  ramach dozoru. 
Za usiłowanie zabójstwa,  -w przypadku udowodnienia winy- grozi kara taka sama jak za zabójstwo: minimum 8 lat pozbawienia wolności, maksimum 25 lat pozbawienia wolności, a nawet dożywocie. 
Prokuratura Rejonowa w Myszkowie oprócz najcięższego zarzutu, jakim jest usiłowanie zabójstwa teścia, stawia mu również zarzut jazdy po pijanemu, czyli o czyn z art. 178a par. 1 Kodeksu Karnego. Po zatrzymaniu, stwierdzona u niego zawartość alkoholu we krwi wynosiła 0,79 mg/litr czyli około 1,6 promila. Podejrzanemu zatrzymano prawo jazdy. 
Wkrótce dowiemy się, czy Sławomir Ż. będzie oczekiwał zakończenia śledztwa w areszcie, czy w domu.

Jarosław Mazanek

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kurierzawiercianski.pl. MyszPress s.c. z siedzibą w Myszkowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
W**********
W********** 24.07.2021, 14:29
Całe szczęście, że PIS jeszcze nie kupił abramsów, mógłby wtedy kupić T-72, Twardego lub Lemparta i postrzelać z dalszej odległości, nie zwracając uwagi na głupie postanowienia. Jak się słyszy o takich sądach to chce się im powiedzieć słowami liderki strajku baboli.

Pozostałe