EWAKUACJA OBOZU W KOSTKOWICACH

  • 15.07.2021, 00:30 (aktualizacja 15.07.2021, 11:51)
  • Jarosław Mazanek
EWAKUACJA OBOZU W KOSTKOWICACH W Myszkowie spadł dach z Zespołu Szkół nr 1 im. E. Kwiatkowskiego. Ale czy to na pewno wina wiatru? Nie fuszerki budowlanej?
Gwałtowne burze przeszły w środę późnym popołudniem nad powiatami zawierciańskim i myszkowskim. Środa, 14 lipca około 17:45. Przez jakieś 10 minut nad powiatami zawierciańskim i myszkowskim szalała burza. Był silny wiatr, ale nie wydawał się aż tak gwałtowny. Opady tez nie były nawalne. Poszarpane gałęzie, przed naszą redakcją ulicą Sikorskiego przefrunął parasol z sąsiedniej ciastkarni Delowscy, znanej w Zawierciu firmy rzemieślniczej, która kilka tygodni temu uruchomiła swoją cukiernię w Myszkowie. Nie był to jedyny połamany parasol jaki widzieliśmy tego wieczoru. Objeżdżając okolicę po burzy widzieliśmy mnóstwo roślinnych śmieci, ale już około 19-tej drogi o których informowali strażacy, że leżą tam zwalone drzewa, były ponownie przejezdne. Trwało usuwanie powalonego drzewa w połowie drogi z Myszkowa do Żarek. W Żarkach strażacy usuwali zwalone drzewo przy głównym skrzyżowaniu. Burza była silna, ale zdecydowanie nie katastroficzna. Tym bardziej dziwi jakich zniszczeń dokonała na dachu Zespołu Szkół nr 1 w Myszkowie przy ulicy Kwiatkowskiego w Myszkowie. Wiatr zerwał 2/3 dachu, zrzucając go przed budynek. Byliśmy na miejscu. Przed budynkiem ogromny rulon papy ze styropianem. Od razu zwróciliśmy uwagę na długość kołków mocujących styropian do podłoża. Wyglądały na minimalnie tylko dłuższe niż grubość płyt styropianowych!

W powiecie zawierciańskim najpoważniejsza sytuacja była w Kostkowicach w gminie Kroczyce, gdzie podjęto decyzję o ewakuacji obozu harcerskiego, gdzie jest baza zawierciańskich harcerzy. Na obozie przebywało przed nawałnicą około 370 osób. Na szczęście nie docierały informacje o ofiarach, ewakuacja obozu była przeprowadzona odpowiednio wcześnie. Ucierpiały lekko 4 osoby. Jedna ma skręconą kostkę, a troje uczestników obozu jest w szoku. Uczestniczy obozu zostali ewakuowani do Szkoły w Kroczycach.

Myszków. Teraz trwa zabezpieczanie budynku i szacowanie strat, ale pytania o jakość prac położonego na dachu ZS 1 ocielenia nasuwają się same. To była spora burza, wiatr wiał. Łamał gałęzie. Ale nie zrywał dachów! Nie licząc tego, który -jak można podejrzewać- nie został ocieplony zgodnie ze sztuką. Objeżdżając okolicę zauważyliśmy jeszcze naderwaną papę na starym budynku w Żarkach przy ulicy Leśniowskiej. Zniszczenia na dachu ZS 1 są bardzo, bardzo zastanawiające. Za szkołę odpowiada Starostwo Powiatowe w Myszkowie i dach -jeżeli nas pamięć nie byli- to część termomodernizacji budynku szkoły wykonana w ostatnich kilku latach. Ale sprawdzimy to.

W Myszkowie, Żarkach, gminie Niegowa przez kilka godzin z powodu burzy nie było prądu. Zasilanie w energię elektryczną zaczęło powracać około 21:00. Ale nad powiatem myszkowskim ponownie zaczęła szaleć burza, co bardzo utrudniło naszemu dziennikarzowi bezpieczny powrót do redakcji, zwłaszcza, że objazd okolicy robiliśmy na motocyklu. Jak mogą się Czytelnicy domyśleć, nie był to suchy powrót do domu. W Zawadzie uratował nas solidny przystanek, gdzie dało się przeczekać główny atak drugiej tego dnia burzy.

Choć zniszczeń widać było sporo, to jednak były to prawie wyłącznie powalone drzewa, które przed godziną 20-tą strażacy przynajmniej na głównych drogach zdążyli usunąć. Jazda musiała być ostrożna, gdyż co chwilę na drogach można było trafić na leżące gałęzie.

W Trzebniowie (gmina Niegowa) zastaliśmy strażaków z OSP na rozwożeniu wody pitnej, mieszkańcom. Ta akcja jak się okazało nie ma nic wspólnego z nawałnicą. Dzień wcześniej w wodociągu w tej wsi wykryto bakterie chorobotwórcze coli. Woda nie nadaje się do picia. W Żarkach złamana wielka brzoza całkowicie tarasowała drogę przez targowisko miejskie, ale w tych godzinach nikt tu prawie nie jeździ. Z tym drzewem strażacy zapewne uporali się później. W Gorzkowie przy wyjeździe na Złoty Potok ogromny dąb pękł jak zapałka, ale zwalił się na łąkę, nie tarasując drogi.

Późnym wieczorem burza ponownie rozgościła się nad całą okolicą. Lało, grzmiało, ale niewielki wiatr nie dawał już ryzyka większych zniszczeń. Gdyby nie to bardzo dziwne zerwanie dachu na dachu szkoły ZS 1 przy ul. Kwiatkowskiego w Myszkowie, można by napisać, że to zwykła burza. Albo jednak burza zwyczajna, tylko roboty na dachu niezbyt fachowe?

 

Jarosław Mazanek

Zdjęcia (25)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kurierzawiercianski.pl. MyszPress s.c. z siedzibą w Myszkowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe