#NieKupujeNaOrlenie Wolny Wybór? NIE NA STACJACH ORLEN!

  • 25.04.2021, 10:48 (aktualizacja 05.05.2021, 21:33)
  • Jarosław Mazanek
#NieKupujeNaOrlenie Wolny Wybór? NIE NA STACJACH ORLEN! Na temat bojkotu ORLEN powstało wiele memów
Rozszerza się akcja zniechęcająca do zakupów na stacjach ORLEN po tym, jak firma paliwowa postanowiła być wydawcą tytułów prasowych. Od spółki Polska Press Orlen kupił pod koniec 2020 roku ponad 20 tytułów regionalnych, na Śląsku jest to Dziennik Zachodni i setki portali, na Śląsku będzie to związane z Dziennikiem Zachodnim mojemiasto.pl Nie ma złudzeń, że zakup prasy regionalnej przez firmę, która choć jest spółką giełdową, to jest kontrolowana przez Rząd ma służyć nie interesom Czytelników, tylko partii rządzącej. Dziennikarze niezależnych gazet i stacji telewizyjnych, głównie Gazeta Wyborcza i TVN, ujawniają kolejne powiązania finansowe, rodzinne, biznesowe prezesa Orlen Daniela Obajtka. Przez dziennikarzy wykrywane są kolejne pałacyki, dworki, mieszkania i działki należące do obecnego prezesa Orlenu, a nabyte zanim został dobrze płatnym prezesem koncernu paliwowego. Wg tych mediów wartość majątku Daniela Obajtka, zgromadzonego w czasie, gdy był wójtem Pcimia, wielokrotnie przekracza jego zarobki z tamtych lat. Ale nie przeczytacie o tym w kolejnym wydaniu np. Gazety Wyborczej, która na stacjach Orlen od dawna albo jest niedostępna, albo leży jedna sztuka na dnie regału. Półki z prasą na stacjach Orlen wypełnia tzw. prasa prawicowa, hojnie korzystająca z reklam państwowych firm i instytucji.

Tygodniki Gazeta Myszkowska i Kurier Zawierciański, tytuły należące do jednego wydawcy, nie kupionego przez Orlen  (o co pytali nas Czytelnicy)  też od jakiegoś czasu nie są dostępne na stacjach Orlen. Nie wiemy dokładnie kiedy „zniknęliśmy”. Zasygnalizowali nam Czytelnicy, że na Orlenie już nas kupić nie można.  Orlen wcześniej kupił jednego z dystrybutorów prasy, firmę Ruch. Nie największego, gdyż większą część rynku dystrybucji prasy obsługują firmy Kolporter i Garmond.  Jednak każde ograniczenie Czytelnikom dostępu do ulubionej gazety, czy tygodnika to ograniczenie  wolności słowa. My, podobnie jak wszystkie dzienniki, rozwijamy portale internetowe. Gazetę Myszkowską i Kurier Zawierciański można też kupić jako wydanie elektroniczne, o 40 groszy taniej. 
Ciągle jednak, z czego się cieszymy, w przypadku Gazety Myszkowskiej i Kuriera Zawierciańskiego, którymi kieruję, głównym kanałem docierania do Czytelników jest wydanie papierowe. Jest ono też z tego powodu głównym źródłem przychodów ze sprzedaży i reklam. Z tego finansujemy najbardziej wartościowe teksty, zwłaszcza te wymagające pracy śledczej, narażania się władzy od lokalnej do rządowej, bez względu na to, kto ją aktualnie sprawuje. To Czytelnik płacąc za nasz tygodnik płaci przecież nie za papier, tylko za obiektywną, niezależną od nacisków pracę naszych dziennikarzy i współpracowników. 
Dalej przeczytacie w Kurierze Zawierciańskim, że Gabriel Dors  jako „starosta” i cały Zarząd Powiatu rządzą Starostwem Powiatowym w Zawierciu nielegalnie, bo ich mandaty wygasły z mocy prawa ponad 2 lata temu. Rząd RP z Premierem Morawieckim i Wojewoda Śląski zobowiązani do przywrócenia w tej sprawie porządku prawnego milczą, a raczej mówią „Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?”. Do tematu będziemy wracać co najmniej do końca tej nielegalnej kadencji, z nielegalnym starostą, radnymi, których mandaty wygasły dwa lata temu.  Przeczytacie o tym w Kurierze Zawierciańskim, pod warunkiem, że będziecie nas szukać  nie na Orlenie. Tam obecnie tylko niegroźna „prasa kolorowa”, magazyny o ciastach, ploteczkach. Magazyny motoryzacyjne. Tu nic złego o rządach PiS-u nie przeczytacie. Największa część, prawie całość półki to prasa przychylna rządowi i  tytuły kupione  przez Orlen. Nas szukajcie w innych miejscach, w kioskach, sklepach i stacjach benzynowych innych sieci. W Zawierciu np. na BP. 

Dalej przeczytacie w Gazecie Myszkowskiej kolejne odsłony Taśm Lazara, w sprawie której jest podejrzenie, że PZD Myszków tak zmieniło regulamin organizacyjny, żeby było możliwe zwolnienie z pracy niepokornego pracownika Józefa Lazara, który dotkliwie naruszył  interesy rodzinne radnego związanego z PiS-em Jarosława Kumora. I ten -jak wynika z nagrań- miał dla zemsty żądać zwolnienia pracownika PZD. Zemstę „zalegalizował” Zarząd Powiatu Myszkowskiego gdzie rządzi PiS, przyjmując uchwałę zmieniającą schemat organizacyjny powiatowej jednostki, jaką jest PZD Myszków. Dalej będzie można o tym czytać w Gazecie Myszkowskiej, czy w wydaniu internetowym, ale nie kupicie Gazety Myszkowskiej z takimi artykułami na stacji Orlen w Myszkowie, i pewnie na żadnej innej z tym logo, może jakiś ajent się wyłamie. 
Gazetę Myszkowską można było na stacji Orlen w Myszkowie kupić jeszcze dużo wcześniej, niż wymyślono nazwę Orlen, a stacje nazywały się CPN. Istniejemy od 1993 roku, Kurier Zawierciański od 2009 roku. Tylko starsi Czytelnicy pamiętają, że dawniej, 25-30 lat temu, prasę kupowało się tylko w kioskach RUCH-u. Później  prasa zaczęła się pojawiać w sklepach spożywczych, marketach, stacjach benzynowych. Prasę rozprowadzał państwowy Ruch, później stopniowo tracąc udział w rynku dystrybucji na rzecz rozwijających się firm prywatnych Kolporter i Garmond.  Zawsze dystrybutorom zależało na jak najlepszej sprzedaży, bo to wspólny interes dystrybutorów prasy i wydawców. Ale Ruch został kupiony przez Orlen i uzasadniona jest obawa, że obecnie również ta firma zacznie realizować interesy polityczne PiS-u, a nie dbać o Czytelników. Jak to będzie się działo, albo już dzieje? Do stacji paliw Orlen prasę dostarcza Ruch. Można dostawami tak sterować, czego wydawcy nie będą w stanie łatwo wyłapać, że dostawy niezależnych dzienników i tygodników będą ograniczane. Lub nie będzie ich wcale. Nas już na Orlenie od kilku tygodni nie ma. Nie widzieliśmy też Gazety Wyborczej, Rzeczpospolitej. Jakimś cudem została Polityka. Królują, na centralnych półkach wSIECI, DoRzeczy, Gazeta Polska. 
Pytamy w piątek 19 marca na Orlenie w Myszkowie dlaczego nie mają Gazety Myszkowskiej. Zawsze leżało kilkadziesiąt sztuk: -Już nie będziemy mieć Myszkowskiej- mówi młody pracownik stacji. -A to dziękuję, nie tankuję-mówimy. 
Vis-a-vis Orlenu stacja BP. Tu sporo Gazety Myszkowskiej, jest też Wyborcza. Są również  prawicowe, prorządowe tygodniki. Normalna, pluralistyczna półka z prasą, gdzie to Czytelnik, a nie Rząd lub Daniel Obajtek decydują co mamy czytać. 

Media Bez Wyboru
Gdy Gazeta Myszkowska i Kurier Zawierciański po przejęciu prasy regionalnej przez Orlen i pomysłach władzy objęcia prasy i portali specjalnym podatkiem przyłączyły się do akcji #MediaBezWyboru, pisaliśmy o tym, że przejęcie mediów regionalnych przez Orlen, próba obłożenia mediów podatkiem obrotowym, niezależnie od zysków, jest zagrożeniem nie tylko dla dużych koncernów mediowych jak Agora, czy TVN-u należącego do amerykańskiego  Discovery, ale dla wszystkich mediów i ich wydawców. Jak wszyscy: duże koncerny i  małe lokalne redakcje płacimy VAT, podatek dochodowy. TVP, która dawno stała się telewizją propagandową rządu,  też płaci podatki, choć mikroskopijne w porównaniu z prywatnymi stacjami telewizyjnymi, radiowymi czy prasą drukowaną. Haracz na media TVP, zwana TV-PiS też zapłaci. Ale TVP dostaje co rok 2 mld zł dotacji, więc jak będzie trzeba, dostanie i 3 mld. Z naszych podatków. Kanały TVP, zwłaszcza TVP Info, dawno nie wykonują misji  telewizji publicznej, choć są finansowane z podatków. Stały się tubą propagandową PiS-u, są nawet określane „szczujnią”. Nawet politycy koalicyjni PiS-u z Solidarnej Polski i Porozumienia Jarosława Gowina, zobaczyli, że gdy zaczęło w Zjednoczonej Prawicy trzeszczeć, to w rządowych kanałach TVP nie byli pokazywani. Mogli się wypowiadać tylko w TVN. 
Gdy Gazeta Myszkowska i Kurier Zawierciański przyłączyły się do protestu Media Bez Wyboru, nasza postawa zainteresowała dziennikarza z Niderlandów (dawniej Holandia). Ekke Overbeek,  który pisze dla dziennika Trouw.  Pytał nas, dlaczego dołączamy się do protestu, który dotyczy tylko „dużych graczy”. Odpowiedziałem wtedy, że nie jest tak, że próba nałożenia haraczu na media, specjalnego podatku małych redakcji nie dotyczy. Nawet jeżeli nie od razu, to dotknie nas później. PiS najpierw osłabi lub zniszczy media niezależne, ogólnopolskie. Później rozprawi się z prasą lokalną. Przejął już (za pośrednictwem Orlenu) większość dzienników regionalnych i portali od  Polska Press, drukarnie, oraz wcześniej spółkę Ruch. 
Po tym  jak  Gazeta Wyborcza i TVN ujawniły afery związane z prezesem Orlenu Danielem Obajtkiem, jego dziwnie wielkim majątkiem osobistym, oraz tzw. Taśmy Obajtka, Gazeta Myszkowska przypomniała, że pisaliśmy już w 2016 roku o procesie karnym Daniela Obajtka, który wtedy został Prezesem ARMiR-u mimo iż w sądzie był akt oskarżenia przeciwko Obajtkowi.  Nie przeszkodziło to PiS-owi powołać go na szefa rządowej agencji zarządzającej miliardami. Dotacjami i dopłatami dla rolników. Był to artykuł „Oskarżony zarządza miliardami” w GM z sierpnia 2016 roku. 
Po ujawnieniu Taśm Obajtka przez Gazetę Wyborczą, przypomnieliśmy na gazetamyszkowska.pl ten artykuł. Niedługo musieliśmy czekać, żeby zauważyć, że Gazeta Myszkowska zniknęła ze stacji ORLEN. 

#WolneMedia  #MediaBezWyboru to hasła popularne w portalach społecznościowych pod którymi Czytelnicy solidaryzują się z dziennikarzami. Ale jest też akcja:
#NieKupujeNaOrlenie
#NieTankujeNaOrlenie
Akcja ogłoszona po  tym jak Orlen kupił media regionalne, portale. Po tym jak ujawniono afery związane z majątkiem Daniela Obajtka, prezesa PKN Orlen, zwanego też „złotym dzieckiem PiS”, o którego „niezwykłej aurze” mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński. O którym mówiło się, że może zastąpić Mateusza Morawieckiego w fotelu Premiera RP.  Z tych wszystkich powodów Gazeta Myszkowska, Kurier Zawierciański gazetamyszkowska.pl i kurierzawiercianski.pl dołączają się do akcji:

#NieKupujeNaOrlenie
#NieTankujeNaOrlenie

Nie można na Orlenie kupić naszych tygodników, więc i my nie kupujemy tam ani paliwa, ani piwa. Politycy prawicy, lubią mówić, jak to Daniel Obajtek genialnie zarządza Orlenem, naszym takim „narodowym czebolem”. Jak to Orlen pod rządami Obajtka się rozwija. Świetnie obalił ten mit były minister finansów, Premier RP w latach 2004-05 Marek Belka, który w wywiadzie telewizyjnym podał liczby:  akcje Orlenu są na giełdzie warte dziś połowę tego co w 2017 roku. Zyski Orlenu w tym okresie też spadły o połowę, a zadłużenie wzrosło o 1300 procent! 
Z tych i wielu innych powodów zarówno prywatnie i zawodowo, jako dziennikarz, od teraz „Nie Kupuję na Orlenie”. Zachęcam wszystkich, dla których Wolne Media, niezależność prasy, wolność słowa są wartością ważną, aby przyłączali się do bojkotu ORLEN-u. Tankować możemy na BP, Shell, CircleQ czy małych stacjach niezależnych. Paliwo jest tam niestety też z Orlenu, który dostarcza je do prawie wszystkich stacji benzynowych w Polsce. Ale prasa i parówki do hot-dogów nie są przynajmniej dostarczane przez firmę związaną z Danielem Obajtkiem. 
 

Jarosław Mazanek

Zdjęcia (4)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kurierzawiercianski.pl. MyszPress s.c. z siedzibą w Myszkowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Polak
Polak 06.05.2021, 08:53
To są Polacy Wolą Niemca żeby pluł im w mordę i mówił co ma robić Nowoczesna targowica Brak słów
Polski czytelnik
Polski czytelnik 30.04.2021, 11:10
Na Orlenie nie sprzedają takiego "dziennikarstwa" , to normalne. Stacja musi trzymać światowy poziom, a nie standard CPN z lat 80.

Pozostałe