MIESZKAŃCY NIE ZOSTALI DOPUSZCZENI DO GŁOSU

  • 10.09.2020, 16:11
  • Edyta Superson
MIESZKAŃCY NIE ZOSTALI DOPUSZCZENI DO GŁOSU
(Żarnowiec) Podczas lipcowej sesji Rady Gminy w Żarnowcu radni w drodze głosowania nie dopuścili do głosu mieszkanki, która przyszła na posiedzenie. Ponadto radny Krystian Grela zwrócił uwagę, że o głos prosiło trzech mieszkańców, a przewodniczący Eugeniusz Kapuśniak poddał pod głosowanie umożliwienie wypowiedzi jednej osobie. Po zamknięciu posiedzenia mieszkańcy nie kryli oburzenia całą sytuacją.

W czwartek, 30 lipca odbyło się posiedzenie Rady Gminy Żarnowiec. W sesji uczestniczyło niewielu radnych – 8 z ogólnej liczby 15 członków Rady. Na początku obrad uczczono minutą ciszy pamięć zmarłego w czerwcu Czesława Grabowskiego – radnego Rady Gminy Żarnowiec I kadencji w latach 1990-1994, członka Rady Powiatu Zawierciańskiego w latach 1999-2006 i wieloletniego dyrektora Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Żarnowcu (1986-2013).
W swoim sprawozdaniu z działalności międzysesyjnej wójt Grzegorz Scelina mówił między innymi o spotkaniu z prezesem jednego z kół łowieckich. Rozmawiano o możliwości uzyskania dotacji na pokrycie kosztów wypłat związanych ze zniszczeniami, dokonanymi przez zwierzęta na terenach użytkowanych przez rolników. Jak przekazał podczas sesji wójt Scelina, nie ma takiej możliwości prawnej. Wyjaśniał również, że w ramach swojej działalności koło łowieckie powinno uregulować tę sprawę. - Ilość polowań tzw. dewizowych została ograniczona i koło boryka się z problemami finansowymi. Do tej pory udaje im się prowadzić negocjacje z poszkodowanymi i dochodzą do konsensusu – mówił 30 lipca Grzegorz Scelina.
Gmina ogłosiła przetarg na przebudowę budynku remizę Ochotniczej Straży Pożarnej w Małoszycach. Swoją ofertę złożyły trzy firmy, a przetarg wygrała firma PASO z Wolbromia, która zaoferowała cenę w wysokości 643.388 złotych. Zdaniem wójta Sceliny inwestycja dowartościuje jednostkę OSP Małoszyce: - Przez długie lata – brzydko mówiąc – błąkali się, nie mając swojej siedziby.
Wójt mówił również o koparko-ładowarce, z której korzystają żarnowieckie wodociągi. Sprzęt jest już wykorzystywany, przydał się np. podczas awarii w Brzezinach. Jak dodał G. Scelina konieczna jest modernizacja wodociągu.
Rozstrzygnięto przetarg na zaprojektowanie sieci wodociągowej w Łanach Wielkich, Brzezinach do zbiorników w Otoli. Wpłynęły dwie oferty, wybrano firmę z AW-PROJEKT z Krakowa, która zaproponowała wykonanie tego zadania za 143,9 tys. złotych. Rozstrzygnięto również przetarg na dostawę średniego samochodu ratowniczo-gaśniczego dla Ochotniczej Straży Pożarnej w Koryczanach. Przetarg wygrała firma MOTO-TRUCK z Kielc, która zaproponowała cenę 800,7 tys. zł. Umowa już została podpisana, a wóz powinien dotrzeć do jednostki jesienią.
W Urzędzie Marszałkowskim podpisano umowy na dofinansowanie remontu dróg Otola – Otola Mała (dofinansowanie 552 tys. zł) oraz na remont drogi Chlina Góry (120 tys. zł). 30 lipca nastąpiło otwarcie ofert w przetargu na pierwszą z dróg – wpłynęło 6 ofert, których ceny wahają się od 598 do 834,9 tys. zł. Gmina zamierza przeznaczyć na to zadanie 988 tys. zł. Przetarg na przebudowę drogi Chlina Góry ogłoszono 23 lipca, a termin składania ofert upływa 10 sierpnia.
SZCZEPIONKI, MONTAŻ LAMP I BUDOWA ZATOKI PARKINGOWEJ
W punkcie interpelacji i zapytań jako pierwszy głos zabrał przewodniczący Eugeniusz Kapuśniak, który wnioskował, aby rozważyć możliwość zakupu szczepionki przeciw grypie. - W uzgodnieniu z lekarzami naszego SP ZOZ można by było zaszczepić nieodpłatnie i dobrowolnie mieszkańców gminy – mówił przewodniczący Eugeniusz Kapuśniak.
Radna Wiesława Kowalczyk mówiła o oświetleniu drogi pomiędzy Żarnowcem a Łanami Małymi. Wnosiła o zakup i montaż lamp solarnych. – Na moją pierwszą interpelację zgłoszoną na VII sesji w dn. 26.06.2019 r. otrzymałam odpowiedź, że stanowisko w tej sprawie zostanie zajęte po zebraniach sołeckich, które odbędą się w III kwartale 2019 r. Do dziś nie podjęto w tej sprawie żadnej decyzji, mimo że minęło dziesięć miesięcy. Dlaczego o rozwiązaniu tego problemu miały decydować zebrania sołeckie, jeśli w interpelacji zaznaczyłam, że składam ja na prośbę mieszkańców Żarnowca i Łan Małych – napisała w swojej lipcowej interpelacji Wiesława Kowalczyk.
Krystian Grela złożył dwie interpelacje – jedna dotyczyła remontu przystanku przy kościele w Łanach Wielkich, a druga budowy miejsc parkingowych przy drodze powiatowej. Radny wnioskował o zabezpieczenie środków finansowych na budowę zatoczki parkingowej po obu stronach drogi na odcinku ok. 30-50 metrów od skrzyżowania przy kościele w Łanach Wielkich w stronę Łan Średnich. Jeśli okazałoby się, że nie jest możliwe powstanie zatok postojowych, radny Grela zaproponował utwardzenie poboczy w tym miejscu tak, aby mieszkańcy mogli tam parkować. – Wzdłuż drogi (…) zwyczajowo parkują swoje samochody parafianie (głównie z Łan Średnich, Brzezin oraz Małoszyc). Droga przy której zaparkowane są samochody ma ograniczoną szerokość, nie ma utwardzonego pobocza, przez co samochody muszą zajmować część jezdni, co dodatkowo ogranicza jej użyteczną szerokość. W czasie Mszy Świętych na wspomnianym odcinku właściwie nie ma możliwości swobodnego przejazdu i wyminięcia się nawet dwóch samochodów osobowych, a drogą tą jeżdżą także samochody o większym tonażu – argumentował radny Krystian Grela.
Radna Kowalczyk pytała również o sporządzenie terminarza sesji do końca bieżącego roku (złożyła w tej sprawie interpelację na poprzedniej sesji, ale w odpowiedzi otrzymać miała tylko informację, że to nie jest interpelacja). Zapytała więc o to ponownie, prosząc Eugeniusza Kapuśniaka, by ustalił terminy sesji do końca roku. Przewodniczący od razu odpowiedział i wyjaśnił, że zgodnie z prawem sesje nie mogą się odbywać rzadziej niż raz na kwartał i są zwoływane w miarę potrzeb.
Głos zabrał ponownie Krystian Grela. Odniósł się do interpelacji złożonej na poprzedniej sesji, która dotyczyła promocji gminy i oznakowanie szlaków rowerowych. Radny otrzymał odpowiedź, że gmina nie przeznaczy na ten cel żadnych środków. Jak mówił na lipcowej sesji radny Grela, w zeszłym roku Dni Żarnowca kosztowały 85 tysięcy złotych – z tego 72 tys. zł wydatkowały gminy i dom kultury. W tym roku – podobnie jak w innych gminach – impreza została odwołana. Zdaniem radnego Greli znalazłyby się pieniądze na oznakowanie szlaków rowerowych. W odpowiedzi na interpelację radnego poinformowano, że jeśli na ten cel można by pozyskać środki zewnętrzne, to byłoby to możliwe do realizacji, ale ze środków gminy – nie. Podobnie wygląda sytuacja dotycząca promocji gminy. Krystian Grela przekonywał podczas sesji, że mógłby nawet sam zrobić zdjęcia i filmy, a więc koszt promocji Żarnowca byłby niższy. Radny nie otrzymał informacji na temat zamieszczania protokołów z komisji (interpelował w tej sprawie, ale otrzymał odpowiedź, że to nie jest interpelacja). Na lipcowej sesji wnioskował więc, aby zamieszczać takie protokoły i zapytał przewodniczącego, czy zamierza coś zrobić w tej sprawie.
RADNI NIE SĄ ZAINTERESOWANI SPRAWAMI MIESZKAŃCÓW!
Głos na sesji chciała zabrać jedna z mieszkanek – p. Rozalia Jesień. Statut Gminy Żarnowiec zakłada, że przewodniczący uzależnia udzielenie głosu na sesji osobom spośród publiczności od uprzedniego uzyskania zgody Rady Gminy. Tak więc radni musieli zdecydować w drodze głosowania, czy mieszkanka będzie mogła się wypowiedzieć. „Za” głosowali tylko Wiesława Kowalczyk i Krystian Grela. Pozostałych sześciu radnych, wśród nich przewodniczący Eugeniusz Kapuśniak, byli przeciw. W efekcie mieszkance nie udzielono głosu.
- Do dyskusji zostało zgłoszonych trzech mieszkańców Żarnowca. Przewodniczący poddał pod głosowanie wyłącznie wniosek jednej z mieszkanek Żarnowca. Pozostałe dwie osoby nie zostały uwzględnione – poinformował po sesji klub Odnowa Przez Uczciwość na swojej stronie na portalu Facebook.
Jak stwierdził przewodniczący Eugeniusz Kapuśniak, dyskusja radnych została zakończona – w dalszych punktach sesji radni nie byli już dopuszczani do głosu. W punkcie informacji przewodniczącego o otrzymanej korespondencji, Eugeniusz Kapuśniak mówił, że wpłynęło tylko jedno pismo – od p. Rozalii Jesień. Dalej zaczął mówić o rankingu opublikowanym przez czasopismo „Wspólnota”. To nie jest korespondencja do przewodniczącego (mówił o tym na sesji radny Krystian Grela, któremu nie udzielono głosu – po prostu „wtrącił” swój komentarz). Jeśli Eugeniusz Kapuśniak wymaga porządku podczas sesji i udziela głosu radnym tylko w ściśle określonych momentach, to sam też powinien stosować się do zasad. Zachęcanie do zapoznania się z rankingiem to kwestia, którą można poruszyć np. w sprawach różnych. Przewodniczący powinien stać na straży statutu i być przykładem dla pozostałych radnych. Eugeniusz Kapuśniak nie odniósł się do słów radnego Greli nt. dygresji dotyczącej rankingu czasopisma „Wspólnota” oraz tego, że do dyskusji zgłosiło się trzech mieszkańców, spośród których dwoje zostało pominiętych.
Przewodniczący zakończył sesję, a nagranie (od jesieni 2018 roku wszystkie sesje są nagrywane) kończy się w tym miejscu. Mieszkanka, której nie dopuszczono do głosu podczas sesji, po zakończeniu obrad prosiła radnych, by zostali i wysłuchali, z jaką sprawą się do nich zwraca.
Druga z mieszkanek nie kryła oburzenia tym, co zaszło podczas sesji. – Nawet nie wypada panie wójcie i panie dawny wójcie, żeby pan w ten sposób postąpił na sesji. A wy państwo radni – komu wy służycie? Macie mieszkańcom służyć, czy wójtowi służyć? Staremu wójtowi, przepraszam. Jestem pierwszy raz na radzie, ale to, co zobaczyłam, to przekracza wszelkie możliwości. Dziękujemy pani Kowalczyk za odezwę, ale przyjdą następne wybory i będziemy wiedzieć. Będą wszyscy wiedzieć jak się zachowują radni – mówiła obecna na sesji mieszkanka gminy. To, co mówili mieszkańcy po tym, gdy Eugeniusz Kapuśniak zamknął sesję można zobaczyć na nagraniu udostępnionym na Facebooku przez klub Odnowa Przez Uczciwość.
To, że rada musi w drodze głosowania wyrazić zgodę na to, by mieszkaniec mógł zabrać głos podczas sesji jest rozwiązaniem niezbyt często spotykanym. Zazwyczaj mieszkańcy muszą przed sesją zgłosić przewodniczącemu, że proszą o głos i przewodniczący umożliwia im wypowiedzenie się w odpowiednim momencie. Tutaj większość radnych obecna na lipcowej sesji nie wyraziła zainteresowania sprawami mieszkańców i nie zechciała ich nawet wysłuchać. Przypomnijmy treść ślubowania, jakie składają radni na początku kadencji: „Wierny Konstytucji i prawu Rzeczypospolitej Polskiej, ślubuję uroczyście  obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców”.
 

Edyta Superson

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kurierzawiercianski.pl. MyszPress s.c. z siedzibą w Myszkowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe