KILKULETNIA SUNIA PRZEŻYŁA OKROPNY WYPADEK

  • 21.07.2020, 14:29
KILKULETNIA SUNIA PRZEŻYŁA OKROPNY WYPADEK
(Zawiercie, Krasice) Na początku miesiąca na terenie jednej z gmin powiatu częstochowskiego miał miejsce wypadek. Potrącona została kilkuletnia sunia. Trafiła do zawierciańskiego schroniska. Niestety, Bajka miała zmiażdżoną łapę, którą trzeba było amputować. Miała również otwarte rany i otarcia, które – jak informowało schronisko – wynikały z tego, że po potrąceniu sunia była ciągnięta po asfalcie ok. 300 metrów. Sprawą zajmuje się policja. Kilka dni po wypadku schronisko na swojej stronie na portalu Facebook przekazało, że jedna z kobiet, która wystąpiła w telewizyjnym reportażu dotyczącym zdarzenia to właścicielka psa. Oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie nie odnosi się do tych informacji z uwagi na prowadzone w tej sprawie czynności.

Na początku czerwca w Krasicach (gm. Mstów, pow. częstochowski) doszło do wypadku, w którym poważne obrażenia odniósł pies. Ranna sunia trafiła do Schroniska Dla Zwierząt w Zawierciu. – (…) sprawca najprawdopodobniej potrącił psa i ciągnął go około 300 metrów po asfalcie (widoczne ślady krwi na drodze) co doprowadziło do poważnych obrażeń ciała. Podejrzewamy, że potrącił ją samochód dostawczy/Tir! SPRAWCA UCIEKŁ I NIE UDZIELIŁ SUNI PIERWSZEJ POMOCY! – informowało zawierciańskie schronisko 3 czerwca, dzień po zdarzeniu.
Jeszcze tego samego dnia sunia przeszła operację. Amputowano jej zmiażdżoną łapę. W wyniku ciągnięcia po asfalcie, sunia miała rany otwarte, które zostały zszyte. Pozostała w lecznicy na czas rekonwalescencji. Pracownicy schroniska nadali jej imię Bajka. Czeka ją rekonstrukcja kolana. Prześwietlenie na szczęście nie wykazało uszkodzenia kręgosłupa, ani złamań pozostałych trzech łap.
- Bajka dzielnie walczy o powrót do zdrowia w szpitaliku - ma apetyt i liczymy, że już niebawem opuści lecznice. Trzymajcie kciuki bo nadal są potrzebne – informowało Schronisko Dla Zwierząt w Zawierciu na swojej stronie na portalu Facebook 6 czerwca.
ŚWIADEK ZDARZENIA CZY WŁAŚCICIELKA PSA?
Sprawą zainteresowała się TVP3. Krótko po wypadku wyemitowano reportaż dotyczący Bajki. Jedną z osób, która pojawiła się w telewizyjnym reportażu była kobieta, która przedstawiona została jako świadek zdarzenia. Dzień po emisji materiału, schronisko zamieściło informację, że kobieta ta ma być właścicielką rannej suczki.
- Wczoraj płakała w telewizji cyt. „ja nie mogę jeść nie mogę spać nie mogę nic..., ktoś jest po prostu bez serca dla mnie to jest bydle nie człowiek- nie rozumiem jak można było zostawić psa i odjechać” - to słowa właścicielki suczki w wywiadzie, którego wczoraj udzielała !! (…) Ponadto Katarzyna S. kilkukrotnie dzwoniła do Schroniska udając zatroskaną i co ciekawe zainteresowaną jej ADOPCJĄ! Dodawała również mnóstwo komentarzy na FB w których oczerniała sprawcę zdarzenia ! – czytamy w poście zawierciańskiego schroniska opublikowanym 5 czerwca.
Według informacji udostępnionych przez schronisko, ranny pies to 7-letnia Luna. Właścicielka psa – zgodnie z relacją schroniska – miała nie poznać swojego psa po wypadku. - Na nasze pytania jak można nie poznać psa i czy nie zauważyła, że psa nie ma w domu nie potrafiła odpowiedzieć! – dodaje schronisko.
SPRAWĘ WYJAŚNIA POLICJA
O sprawę zapytaliśmy rzeczniczkę częstochowskiej policji. Podkom. Sabina Chyra-Giereś potwierdziła, że policja została zawadomiona o zdarzeniu, a czynności wyjaśniające prowadzi Komisariat Policji w Kłomnicach. - Policjanci podjęli czynności zmierzające do ustalenia przebiegu zdarzenia i ewentualnych świadków, a także właściciela psa – przekazała nam podkom. Sabina Chyra-Giereś, Oficer Prasowy Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie. Pytaliśmy również, czy doniesienia schroniska dotyczące właścicielki psa są prawdą. Póki co policja nie może odnieść się do tych informacji: - Z uwagi na trwające czynności w tej sprawie, nie mogę potwierdzić lub zaprzeczyć informacji dotyczącej wskazania właściciela psa z uwagi na konieczność zapewnienia prawidłowego toku postępowania.
Czynności policji prowadzone są pod kątem naruszenia przepisów Kodeksu wykroczeń i Ustawy o ochronie zwierząt. Chodzi tutaj o niezachowanie środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia oraz o naruszenie przepisów dotyczących obowiązków kierowcy, który potrącił zwierzę.
ZBIÓRKA NA RZECZ POTRZEBUJĄCEJ BAJKI
Wszyscy chętni mogą wspierać zawierciańskie schronisko i ranną Bajkę, przekazując wpłaty Fundacji Pomocy Zwierzętom „Do Serca Przytul Psa” ul. Kościuszki 40, 42-300 Myszków na numer konta 89 8279 0000 0126 8645 2001 0001.
W serwisie pomagam.pl utworzono zbiórkę pieniędzy na rzecz Bajki. Po amputacji łapy i zszyciu ran, sunia musi dojść do siebie. Wszystkie łapy ma poważnie zdarte, a jej odparzony brzuch będzie się goił kilka tygodni. Gdy sunia będzie w lepszym stanie, przejdzie rekonstrukcję kolana. Zbiórkę można znaleźć, wchodząc na stronę pomagam.pl/bajkawalczyozycie. Ze względu na to, że zdjęcia rannej Bajki mogą być zbyt drastyczne dla osób wrażliwych, zdecydowaliśmy się ich nie publikować. 
(es)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kurierzawiercianski.pl. MyszPress s.c. z siedzibą w Myszkowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe