RADNI NIE ZGODZILI SIĘ NA ZMNIEJSZENIE ŚRODKÓW NA STWORZENIE KONCEPCJI NOWEJ HALI SPORTOWEJ

  • 18.07.2020, 14:54
  • Edyta Superson
RADNI NIE ZGODZILI SIĘ NA ZMNIEJSZENIE ŚRODKÓW NA STWORZENIE KONCEPCJI NOWEJ HALI SPORTOWEJ
(Zawiercie) W ostatnią środę maja odbyła się sesja Rady Miejskiej w Zawierciu. Podczas obrad dłuższą dyskusję wywołał projekt uchwały, który zakładał przesunięcie prawie 300 tysięcy złotych z koncepcji budowy nowej hali sportowej w Zawierciu. Radni nie zgodzili się na to, a w dyskusji pojawiła się opinia, że hala w bieżącej kadencji nie powstanie. Dyskutowano o różnych pomysłach gdzie powstać miałaby nowa hala i pytano prezydenta, czy stara się o pozyskanie środków zewnętrznych na tę inwestycję.

W środę 27 maja odbyła się kolejna sesja Rady Miejskiej w Zawierciu. Na początku posiedzenia wspomniano osoby, które zmarły w ostatnim czasie. Minutą ciszy uczczono Bogdana Dworaka, Jarosława Sochackiego, Hannę Grim. Mówiono również o Annie Kołodziejczyk oraz Henryce Białej.

PYTAŃ DOTYCZĄCYCH ZGK NIE BRAKUJE

Podczas sesji sporo miejsca poświęcono tematom związanym z Zakładem Gospodarki Komunalnej. Na ten temat zaczęła mówić radna Ewa Mićka, nawiązując do odpowiedzi prezesa ZGK na jej pytania dotyczące postępowania na sprzedaż działek oraz przetargu na świadczenie usługi ochrony mienia. Jak mówiła radna, prezes ZGK miał jej zarzucić dopuszczenia się manipulacji faktami. Ogłoszenie o sprzedaży działek, które na początku roku miasto przekazało ZGK miało być sondowaniem rynku nieruchomości. Ewa Mićka poprosiła o przedstawienie wyceny tych nieruchomości, który została zrobiona podczas zamiany nieruchomości z miastem. Zdaniem radnej postępowanie przetargowe trudno nazwać sondowaniem rynku. Jak mówiła dalej, dwie firmy były zainteresowane zakupem działek, a jedna z nich dzierżawą. E. Mićka pytała skąd wiadomo, że ktoś był zainteresowany dzierżawą, skoro opublikowane ogłoszenie dotyczyło sprzedaży – czy były jakieś ustalenia poza przetargiem? Radna pytała też między innymi o to, dlaczego w ogłoszeniu o sprzedaży podano cenę wywoławczą. Jej zdaniem, jeśli ktoś sonduje rynek, to chce poznać cenę, za jaką ktoś mógłby kupić nieruchomość.
Pozostając w temacie ZGK radna mówiła też o rozdrabniaczu wykorzystywanym przez Zakład. Jak tłumaczyła Ewa Mićka, prezes ZGK na sesjach miał informować, że rozdrabniacz rozdrabnia gruz. Natomiast w ogłoszeniu o zamówieniu usługi rozdrabniania zapisano, że rozdrabniacz rozdrabnia odpady przestrzenne z odpadów biodegradowalnych i odpadów komunalnych (np. duże gałęzie). Nie wskazuje się tutaj gruzu. Prócz tego, radna przybliżyła, że postępowanie na usługi rozdrabniacza ogłoszono na 10 miesięcy, a maszyna ma pracować od poniedziałku do piątku po 12 godzin dziennie. Cena najniższej oferty to ok. 738 tysięcy złotych, czyli prawie 74 tysiące złotych miesięcznie. Z informacji, które znalazła radna Mićka wynika, że koszt leasingu takiej maszyny to ok. 30 tysięcy złotych miesięcznie. Pytała, kto wykonuję tę usługę dla ZGK.
Pytań na temat ZGK było więcej. Dalej radna mówiła o kształcie wysypiska – kiedyś były tam półki, a wysypisko kształtem przypominało piramidę. Obecnie jego budowa jest stożkowa z dużym kątem nachylenia. - Czy został zmieniony projekt składowiska? Bo do tego żeby miało inny kształt musi mieć projekt – pytała Ewa Mićka. Radna chciała się również dowiedzieć, czy spółka zatrudnia kierownika składowiska odpadów, a jeśli tak, to na jakich zasadach pracuje.
Prezes ZGK w odpowiedzi do radnej Ewy Mićki miał tłumaczyć, że zbycie nieruchomości miałoby na celu pozyskanie środków na rozbudowę linii sortowniczej. - Prezes mówił, że do końca roku powstanie nowa sortownia. Z mojej wiedzy wynika, że zgodnie z załącznikiem do obwieszczenia do Wojewódzkiego Planu Gospodarowania Odpadami ZGK jest wpisane tylko do modernizacji linii. Nie ma nic o budowie. A ta decyzja z kolei wygasła. I teraz tak, jeżeli mamy zapisaną tylko modernizację, decyzja wygasła. Żeby cokolwiek zbudować musimy wpisać w Wojewódzki Plan budowę sortowni i uzyskać dla tej inwestycji decyzję. Z mojej wiedzy wynika, że to jest ok. 7 miesięcy. Proszę wytłumaczyć, gdzie w tym wszystkim będzie budowana ta nowoczesna sortownia, która nie może być w tym momencie wybudowana – pytała radna Mićka.
Prezydent Łukasz Konarski zapewnił, że na wszystkie pytania Ewa Mićka otrzyma odpowiedź na piśmie. Dodał również, że może razem z prezesem ZGK spotkać się z radną i porozmawiać.

20 TYSIĘCY DLA POWIATU NA BEZPIECZNE PRZEJŚCIA DLA PIESZYCH

Wśród uchwał, które przyjęli radni, pojawiła się uchwała w sprawie udzielenia pomocy powiatowi zawierciańskiemu na poprawę bezpieczeństwa na przejściach dla pieszych. Planuje się stworzenie aktywnego przejścia dla pieszych na ul. 11 Listopada. Na kilku przejściach zamontowane mają zostać elementy odblaskowe, które mają ostrzegać kierowców o tym, że zbliżają się do przejścia dla pieszych (skrzyżowanie ulicy 11 Listopada z ulicą Stary Rynek; ulica 11 Listopada na wysokości przychodni zdrowia „Ultrasonografia”; skrzyżowanie ulicy Piłsudskiego z ulicą Moniuszki/Parkowa; skrzyżowanie ulicy Piłsudskiego z ulicą Krótką; ulica Piłsudskiego na wysokości budynku MOPS; skrzyżowanie ulicy Blanowskiej z ulicą Szeroką; ulica 3 Maja na wysokości dworca PKP). Plany dojdą do skutku, gdy zadanie zostanie dofinansowane kwotą 100 tysięcy złotych przez Śląski Urząd Wojewódzki w Katowicach. Wniosek złożyło starostwo, ponieważ większość głównych dróg w Zawierciu stanowią drogi powiatowe. Wkład własny wynosi 30 tysięcy złotych, z czego 20 tysięcy stanowić będą środki z budżetu miasta, a 10 tys. zł środki powiatowe. Radni jednogłośnie przyjęli uchwałę w sprawie przekazania 20 tysięcy powiatowi.

„NIE” DLA ZABRANIA 300 TYSIĘCY Z KONCEPCJI NOWEJ HALI

Wśród projektów, które znalazły się w porządku obrad majowej sesji była uchwała ws. ściągnięcia prawie 300 tysięcy złotych z zadania stworzenia koncepcji lokalizacji hali sportowej. Radni nie zgodzili się na taki ruch i odrzucili projekt. Wywołał on jednak długą dyskusję. Jako pierwszy głos zabrał Michał Myszkowski, który podkreślił, że decyzję podejmują radni i to będzie ich, a nie prezydenta odpowiedzialność. Jego zdaniem jest to sytuacja analogiczna do zeszłego roku. Wówczas zabierano stopniowo środki z rozbudowy hali przy ul. Blanowskiej. M. Myszkowski wyraził pogląd, że wpisanie stworzenia koncepcji budowy nowej hali do tegorocznego budżetu miało na celu uspokojenie nastrojów mieszkańców i pokazanie, że coś się dzieje w tej sprawie. Dodał, że jest przekonany, że hala nie powstanie w czasie kadencji Łukasza Konarskiego. Radny pytał, jakie działania podjął prezydent, aby pozyskać dodatkowe środki na budowę nowej hali.
W odpowiedzi Łukasz Konarski powiedział, że wszystkie informacje o tym, jakie można uzyskać dofinansowanie na budowę hal sportowych znajdują się na stronach internetowych ministerstwa. Władze miasta są po rozmowach z prezesem klubu Aluron, których efektem ma być porozumienie dotyczące miejsca i wyglądu hali. Te ustalenia pozwolić mają na zdecydowanie, jakie kolejne kroki należy przedsięwziąć. Radny Myszkowski proponował, by prezydent zabiegał o dodatkowe środki na budowę hali wszędzie gdzie to możliwe. Mówił tutaj o inwestycjach o szczególnym znaczeniu dla sportu i staraniach innych samorządów o środki, podając przykład Sosnowca i Częstochowy. Prezydent Konarski przyznał, że miasto nie składało takich wniosków i argumentował, że konieczne jest do tego zabezpieczenie wkładu własnego. - Rozglądamy się za takimi możliwościami, żeby ten wkład własny był jak najniższy – zapewniał prezydent Konarski.

Tym bardziej należy dokładać do tego zadania, by mieć możliwość zrobienia nie tylko koncepcji, ale projektu hali stwierdził Michał Myszkowski. Przywołał miasto Katowice, które korzystać ma z pożyczki z Banku Rozwoju Rady Europy: - Tam też są środki, które zabezpieczają - tak naprawdę sfinansują - wkład własny. Ja myślę, że chyba trochę za mało wykorzystujemy możliwości, które na obecną chwilę są (…).
Dodał, że o wiele szybciej prezydent działał w sprawie projektu nowego budynku przy dawnej synagodze, a to pozwala sobie wyobrazić, na czym tak naprawdę zależy prezydentowi.
Przewodnicząca Beata Chawuła dodała, że w uzasadnieniu do projektu uchwały nie zostały wskazane powody, dla których prezydent chce zdjąć środki akurat z tego zadania inwestycyjnego. Radny Henryk Mól przypomniał z kolei, że już wcześniej mówił, by radni przypilnowali koncepcji budowy nowej hali sportowej, bo bez tego pieniądze zabezpieczone w budżecie na ten cel zostaną „połknięte” na inne cele. 
Głos w dyskusji zabrał również Mariusz Golenia, który mówił o kilku koncepcjach budowy nowej hali sportowej w mieście. Jeden z pomysłów zakłada powstanie hali tam, gdzie obecnie jest kort tenisowy. Innym pomysłem było również przebudowanie lub zburzenie starej hali i wybudowanie w jej miejscu nowej. Jak mówił, kiedyś pojawiła się podobno propozycja, by przykryć stadion, na płycie zrobić parking. Zdaniem radnego pomysł przebudowy starej hali jest rozsądny. Proponował, by usiąść i poważanie przemyśleć wszystkie możliwości i stworzyć szeroką koncepcję budowy hali. Trzeba podjąć decyzję i trzeba wiedzieć czego się chce. Przewodnicząca Chawuła dodała, że bez pieniędzy na stworzenie koncepcji nie trzeba będzie podejmować decyzji.
Michał Myszkowski stwierdził, że zburzenie hali i postawienie w jej miejscu nowej nie zwiększy dostępności dla mieszkańców. Chyba, że rozbudowano by przy tym sale sportowe przy szkołach.
W dyskusji głos zabrał też skarbnik gminy Marcin Gawłowicz. Mówiąc o ewentualnym składaniu wniosków do ministerstwa w celu uzyskania dofinansowania, wyjaśniał, że trzeba podać wstępny koszt inwestycji. Koncepcja ma się oprzeć o wstępną wycenę budowy hali, a działania w tym celu są prowadzone cały czas. Radny Myszkowski zaproponował, że wpisanie kwoty 40 milionów złotych powinno być bezpieczną kwotą. Jak mówił, to powinna być hala widowiskowo-sportowa, bo MOK nie jest miejscem, do którego może przyjść tysiąc lub dwa tysiące mieszkańców. Pod koniec dyskusji wypowiedział się radny Damian Świderski. Jego zdaniem budowanie nowej hali w miejscu starej nie jest logiczne. Obecnie mieszkańcy muszą korzystać z hal w pobliskich miejscowościach, bo zawierciańskie obiekty nie wystarczają. Podkreślał, że powinien wypowiedzieć się na ten temat dyrektor OSiR-u, który jest najlepiej zorientowany w tym, jakie jest zapotrzebowanie na wynajem hal. 10 głosami przeciw radni odrzucili projekt uchwały, zakładający zabranie z koncepcji nowej hali kwoty prawie 300 tysięcy złotych. 
 

Edyta Superson

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kurierzawiercianski.pl. MyszPress s.c. z siedzibą w Myszkowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe