CIĄG DALSZY KONTROWERSJI ZWIĄZANYCH ZE ZWOLNIENIEM RADNEJ

  • 18.01.2020, 08:20
  • Tomasz
CIĄG DALSZY KONTROWERSJI ZWIĄZANYCH ZE ZWOLNIENIEM RADNEJ
(Zawiercie) 20 listopada podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Zawierciu, radni 5 głosami „za” przyjęli uchwałę ws. wyrażenia zgody na zwolnienie Ewy Mićki z Rejonowego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Zawierciu. Pod koniec grudnia Wojewoda Śląski wydał rozstrzygnięcie nadzorcze stwierdzające nieważność zawierciańskiej uchwały. Organ nadzoru stoi na stanowisku, że dołączone do uchwały uzasadnienie jest pozorne. Brakować ma również wyjaśnienia stanowiska, które zajęła Rada Miejska i powodów decyzji radnych. Wątpliwość Wojewody wzbudza również to, czy podjęcie uchwały zostało poprzedzone merytoryczną dyskusją. Urząd Miejski nie zgadza się z wydanym rozstrzygnięciem i prezentuje swoje stanowisko, niejako stając w obronie decyzji podjętej przez kilku radnych. Możliwe, że zawierciański magistrat zaskarży rozstrzygnięcie Wojewody do Sądu Administracyjnego.

(Zawiercie) 20 listopada podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Zawierciu, radni 5 głosami „za” przyjęli uchwałę ws. wyrażenia zgody na zwolnienie Ewy Mićki z Rejonowego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Zawierciu. Pod koniec grudnia Wojewoda Śląski wydał rozstrzygnięcie nadzorcze stwierdzające nieważność zawierciańskiej uchwały. Organ nadzoru stoi na stanowisku, że dołączone do uchwały uzasadnienie jest pozorne. Brakować ma również wyjaśnienia stanowiska, które zajęła Rada Miejska i powodów decyzji radnych. Wątpliwość Wojewody wzbudza również to, czy podjęcie uchwały zostało poprzedzone merytoryczną dyskusją. Urząd Miejski nie zgadza się z wydanym rozstrzygnięciem i prezentuje swoje stanowisko, niejako stając w obronie decyzji podjętej przez kilku radnych. Możliwe, że zawierciański magistrat zaskarży rozstrzygnięcie Wojewody do Sądu Administracyjnego.


 

Pod koniec listopada podczas nadzwyczajnej sesji miejscy radni wyrazili zgodę na dyscyplinarne zwolnienie z RPWiK w Zawierciu radnej Ewy Mićki. Zawierciańskie wodociągi (w których radna Mićka pracowała jako kierownik działu zamówień i gospodarki materiałowej) skierowały do Prezydenta Miasta wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej. Spółka chciała zwolnić radną Mićkę, a do tego konieczne jest głosowanie radnych. Na sesji, której jedynym punktem była uchwała ws. wyrażenia zgody na zwolnienie radnej z pracy, nie było ani prezesa miejskich wodociągów Bogusława Piotrowskiego, ani wiceprezes Katarzyny Stachowicz. Spośród 21 radnych, 8 było nieobecnych.


 

Jak relacjonowaliśmy na naszych łamach, podczas listopadowej sesji nadzwyczajnej Ewa Mićka mówiła m.in. o tym, że błędy zawodowe są wynikiem wykonywania bieżących obowiązków służbowych. Podobne zdarzały się w przeszłości, a ich waga nie jest adekwatna do zastosowanych konsekwencji. Zarzuty kierowane pod jej adresem określiła jako „skandaliczne”. Zapewniała również, że nigdy żadnym celowym działaniem nie naraziła spółki - w której pracowała ponad 12 lat - na straty. Ataki, z którymi się spotkała uznała za działania o podłożu politycznym.


 

RPWiK podczas sesji 20 listopada ub.r. reprezentował prokurent Bartosz Koba. Miał on przybliżyć powody, dla których spółka chciała zwolnić radną. B. Koba opisywał, że na początku listopada jeden z potencjalnych oferentów zawiadomił spółkę, że nie został dopuszczony do udziału w postępowaniu przetargowym. Na potwierdzenie dołączył całą korespondencję ze spółką oraz odpowiedzi. Potencjalny oferent zadał kilkanaście pytań, na które uzyskał od RPWiK odpowiedzi. Jak relacjonował dalej przedstawiciel RPWiK, mimo spełnienia przez oferenta wszystkich wymagań, nie został dopuszczony do przetargu. Ponadto - jak mówił B. Koba - Ewa Mićka miała przekazać oferentowi, by w sprawie tego postępowania przetargowego kontaktował się z osobą wskazaną w postępowaniu, która w tym czasie przebywała na urlopie. Kierując się tymi wskazaniami, kontaktował się z pracownikiem będącym na urlopie, w związku z powyższym nie mógł wziąć udziału w postępowaniu przetargowym. W międzyczasie głos zabrała Ewa Mićka, która stwierdziła, że nie ma sensu czytać tego, co radni otrzymali w materiałach. Odniosła się również do słów przedstawiciela zawierciańskich wodociągów, przedstawiając opisywane zdarzenia ze swojego punktu widzenia.


 

- Niczego złego nie zrobiłam. Polecono mi poleceniem służbowym realizować zadania, których nie robiłam od 2,5 roku. Gdy moich pracowników nie było, kazano mi zrobić przetarg i wrzucić go natychmiast, tego samego dnia na platformę. Czekano na błędy. Ja popełniłam błędy, ale waga tych błędów na pewno nie podlega pod artykuł 52 - mówiła podczas listopadowej sesji radna Ewa Mićka.


 

Cały artykuł o listopadowej sesji nadzwyczajnej można znaleźć na naszej stronie internetowej www.kurierzawiercianski.pl.


 

UCHWAŁA PRZYJĘTA ZALEDWIE 5 GŁOSAMI


 

Cała sytuacja wzbudziła mieszane emocje wśród radnych. Michał Myszkowski zwracał uwagę na nieobecność prezesa RPWiK podczas sesji, Henryk Mól podkreślał, że zadaniem radnych jest działanie na rzecz miasta, a nie bycie sędzią. Jego zdaniem głosowanie za uchwałą, gdy nie ma żadnego wyroku sądu jest pochopne. Co w sytuacji, gdy radni zgodzą się na zwolnienie dyscyplinarne radnej, a ona później wygra w sądzie ze swoim pracodawcą? Radny uznał, że bez dowodów na czyjąś winę, nie ma nad czym głosować. Swoje wątpliwości wyraziła w dyskusji również Elżbieta Kornobis-Wieczorek.


 

Po dyskusji trwającej niespełna godzinę radni przyjęli uchwałę ws. zgody na zwolnienie radnej. „Za” było 5 radnych - Mariusz Borzęcki, Dominik Janus, Dariusz Kurek, Przemysław Trepka oraz Zbyszek Wojtaszczyk. Przeciw było 4 radnych – Elżbieta Kornobis-Wieczorek, Paweł Kaziród, Michał Myszkowski oraz Damian Świderski. Od głosu wstrzymali się Jerzy Radosz i Justyna Wesołowska, natomiast Ewa Mićka nie wzięła udziału w głosowaniu. W posiedzeniu nie uczestniczyli: Beata Chawuła, Martyna Gajos, Mariusz Golenia, Witold Grim, Edyta Grzebieluch, Joanna Janik-Jaworska, Tomasz Pacia oraz Paulina Pietras.


 

ZDANIEM WOJEWODY RADA NIE ZBADAŁA SPRAWY WYSTARCZAJĄCO


 

Nieco ponad miesiąc po przyjęciu uchwały przez Radę Miejską w Zawierciu, Wojewoda Śląski wydał 24 grudnia rozstrzygnięcie nadzorcze stwierdzające jej nieważność. W dokumencie tym stwierdzono, że motywy pracodawcy, który chce zwolnić z pracy radnego powinny być zbadane szczegółowo. Z kolei motywy, którymi kierowała się rada w swej decyzji powinny wynikać z uzasadnienia uchwały, które z kolei powinno posiłkować się obiektywnymi argumentami. Zdaniem wojewody uzasadnienie przyjętej przez zawierciańskich radnych uchwały jest pozorne – jest stwierdzeniem, że argumenty pracodawcy i powody uzasadniające zwolnienie radnej są opisane w piśmie pracodawcy, które jest załącznikiem do uzasadnienia. Zdaniem organu nadzoru jest to wyjaśnienie przyczyn, dla których prezydent przedłożył radzie projekt uchwały. Ale to nie wyjaśnia, dlaczego radni podjęli uchwałę w takim brzmieniu. Tego, czym kierowali się radni podejmując decyzję o wyrażeniu zgody na zwolnienie radnej Mićki, organ nadzoru nie doszukał się również w protokole z obrad, ani w nagraniu video z sesji.


 

- Nie sposób więc ocenić, jakie jest stanowisko Rady wobec zawartych w nim zarzutów. Organ nadzoru stoi na stanowisku, że Rada nie zbadała wystarczająco zasadności wniosku pracodawcy i nie przeprowadziła merytorycznej dyskusji nad jego motywami. Jak wynika z dostępnej dokumentacji dotyczącej przedmiotowej uchwały projekt uchwały nie był również przedmiotem obrad żadnej z komisji Rady (…) – czytamy w rozstrzygnięciu nadzorczym podpisanym przez Dyrektora Wydziału Nadzoru Prawnego Krzysztofa Nowaka.


 

UM ZAWIERCIE: „WBREW TWIERDZENIOM, PODJĘTA UCHWAŁA ZAWIERAŁA UZASADNIENIE”


 

Krótko po wydaniu przez Wojewodę Śląskiego rozstrzygnięcia nadzorczego, Urząd Miejski opublikował swoje stanowisko, w którym nie zgadza się z zarzutami do uchwały dotyczącej zwolnienia radnej. Zdaniem zawierciańskich urzędników, przyjęta uchwała miała uzasadnienie. Znalazły się w nim argumenty, które miały być podstawą do zwolnienia Ewy Mićki. Stanowisko Rejonowego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji zostało dołączone do uzasadnienia uchwały, a Rada podzieliła stanowisko RPWiK.


 

- Ponadto, na sesji Rady Miejskiej w dniu 20 listopada 2019 r. odbyła się szeroka dyskusja na temat przyczyn rozwiązania umowy o pracę. Radni, w tym sama zainteresowana, zabierali głos. Wypowiadał się również prokurent spółki. Radni, którzy podnosili kwestie powiązania przyczyn wypowiedzenia z wykonywaniem mandatu radnego, wskazywali jedynie na ogólnikowe powiązanie i związek, nie wskazując żadnych konkretnych przykładów, argumentów, czy dowodów. W związku z tym argumenty te nie mogły być wzięte pod uwagę przy rozpatrywaniu sprawy. Rada Miejska w Zawierciu, wyrażając zgodę na rozwiązanie stosunku pracy, podzieliła stanowisko pracodawcy i wskazane tam ustalenia (co do stanu faktycznego) przyjęła jako swoje. Tym samym to właśnie pismo było załącznikiem do uzasadnienia. Rada Miejska nie może wchodzić w kompetencje Sądu Pracy, a ponadto z treści pisma pracodawcy nie wynika, by przyczyny rozwiązania umowy miały jakikolwiek związek z wykonywaniem mandatu radnego – przekonuje Urząd Miejski w Zawierciu.


 

Dalej magistrat stwierdza, że zadaniem Rady Miejskiej nie jest ocena zasadności zwolnienia radnego, chyba że konieczne byłoby ocenienie, czy przyczyna zwolnienia nie wiąże się z wykonywaniem mandatu radnego.


 

- Obecnie Urząd Miejski będzie analizował możliwości zaskarżenia wydanego Rozstrzygnięcia Nadzorczego Wojewody Śląskiego do Sądu Administracyjnego – poinformował 31 grudnia zawierciański Urząd Miejski.


 

Edyta Superson


 

Tomasz

Zdjęcia (1)

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kurierzawiercianski.pl. MyszPress s.c. z siedzibą w Myszkowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe