PACJENCI NA KORYTARZACH

  • 03.12.2012, 08:34
  • MyszPress
(Zawiercie) Kilkunastu pacjentów oddziału wewnętrznego Szpitala Powiatowego w Zawierciu leży na korytarzach, a w tym czasie  sale zlikwidowanego III oddziału wewnętrznego stoją puste. Chorzy leżą na korytarzach z kroplówkami. Podłączeni do rurek tu muszą załatwiać potrzeby fizjologiczne, odarci z intymności. Tłok, nie ma swobodnego przejścia przez korytarz, a odwiedzający nie mają nawet jak usiąść przy chorych.

(Zawiercie) Kilkunastu pacjentów oddziału wewnętrznego Szpitala Powiatowego w Zawierciu leży na korytarzach, a w tym czasie  sale zlikwidowanego III oddziału wewnętrznego stoją puste. Chorzy leżą na korytarzach z kroplówkami. Podłączeni do rurek tu muszą załatwiać potrzeby fizjologiczne, odarci z intymności. Tłok, nie ma swobodnego przejścia przez korytarz, a odwiedzający nie mają nawet jak usiąść przy chorych.

 

W połowie 2011 roku władze starostwa informowały o planach połączenia I i II oddziału wewnętrznego w jeden ok. 100 łóżkowy. Zmiany miały również dotyczyć powołania jednego kierownika, zamiast dwóch ordynatorów (tak było wcześniej). Już wtedy lekarze ostrzegali, że znacznie pogorszy się jakość opieki nad pacjentami, a to stworzy zagrożenie dla ich zdrowia i życia. W maju 2011 zamknięto III oddział wewnętrzny, sale zlikwidowanego oddziału do dziś stoją puste, a przepełnione wewnętrzne I i II dostawiają kolejne łóżka na korytarz. Jak powiedział nam jeden z dyżurujących lekarzy, w pewnym momencie na korytarzach było aż 12 pacjentów.

 

- Chorzy powinni bez wątpienia leżeć w odpowiednich warunkach. Miejsca brakuje. Mnie na szczęście udało się trafić na salę – mówi pani Urszula, która właśnie trafiła na oddział.

 

Obraz, który zastajemy na miejscu 27 listopada przypomina szpital polowy z czasów II wojny światowej. Ludzie chorzy, cierpiący leżą na korytarzu, panuje tu chaos i chłód. Przy wąskim przejściu ustawiono kilka łóżek. Pacjenci nieustannie czekają na szansę, że zwolni się miejsce na sali po którymś ze „szczęśliwców”.

 

- Sytuacja jest ciężka szczególnie w czasie tzw. ostrych dyżurów. Dużo ludzi choruje stąd przepełnienie, ale nikt nie powinien przecież leżeć na korytarzu – wzdycha pan Kazimierz, który przyszedł w odwiedziny do swojej żony.

 

Oddział posiada 90 łóżek, w tym 4 łóżka intensywnej opieki medycznej. Ale zmieścić może się i 115 łóżek. Pochlebnych opinii o warunkach panujących na wewnętrznym nie ma zbyt wielu.

 

- Leżałam tu we wrześniu. Pozatykane ubikacje i ludzie, którzy nie mają miejsca na salach. Do tego dochodzi kompletny brak komfortu. W strasznym stanie są łazienki. Przede wszystkim jest bardzo ciasno. To nie są dobre warunki – powiedziała o swoich wspomnieniach była pacjentka z „wewnętrznego” Anna Żmuda.

 

Dlaczego chorzy leżą na korytarzu? W jaki sposób dyrekcja chce wykorzystać pomieszczenia po byłym oddziale wewnętrznym III? Czy pacjenci mają zapewnione ludzkie warunki leczenia? Ilu lekarzy i pielęgniarek opiekuje się pacjentami z „wewnętrznego”? Między innymi takie pytania 27.XI wysłaliśmy do obecnej p.o. dyrektora szpitala Małgorzaty Guzik. Do czasu składu tego numeru nie uzyskaliśmy na nie odpowiedzi. Dyrektorka tłumaczyła się, że nie odpowie, gdyż jest „na szkoleniu w Warszawie”. Zapewne na koszt szpitala.

 

- O całej sprawie dowiedziałem się niedawno, ale na pewno będę chciał ten temat poruszyć na najbliższej Sesji Rady Powiatu Zawierciańskiego – obiecuje szef zawierciańskiej Platformy Obywatelskiej Jarosław Kleszczewski.

 

Większość polityków jest zbulwersowana sytuacją panującą na oddziale wewnętrznym. To obecnie główny temat rozmów nie tylko w szpitalu, ale także na korytarzach starostwa.

 

Starosta Rafał Krupa nie był w stanie telefonicznie skomentować dla nas bulwersującej sprawy. Polityk, podobnie jak Małgorzata Guzik, przebywał na konferencji w Warszawie. Spotkanie dotyczyło właśnie spraw służby zdrowia, a ta w Zawierciu jak wiadomo nie ma się najlepiej.

 

- Bez sensu jest to, że jeśli nawet brakuje wolnych miejsc na dawnym wewnętrznym II, a są wolne łóżka na dawnym wewnętrznym I, to i tak ludzie leżą na korytarzu. Oba oddziały tylko na papierze figurują jako jeden. Gdy jeden z lekarzy obsługuje ostry dyżur, to drugi zajmuje się konsultacjami pacjentów na całym szpitalu – zdradza anonimowo personel.

 

ZNOWU CHWALĄ SIĘ ZYSKIEM, CO ZE ZWOLNIENIAMI?

 

- Ponad półtora miliona zysku „ze sprzedaży” i ponad mln 307 tys. z „działalności operacyjnej” określają finansowe wyniki szpitala w pierwszych dziesięciu miesiącach tego roku. Z górą milion sześćset tysięcy złotych dostarczyło w tym czasie funkcjonowanie oddziałów. Dzięki dziesięciomilionowemu kredytowi udało się zaspokoić najbardziej niecierpliwych wierzycieli i pozbyć najdotkliwszych dla placówki zobowiązań. Korzystny kredyt uwolnił ją od comiesięcznego naliczania kilkusettysięcznych sum. Uregulowanie składek pracowniczych otwiera drogę do negocjowania z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych przystępnych rat, w jakich oddawana będzie reszta zaległości. (…) Uruchomiony w lipcu oddział leczenia udarów systematycznie zwiększa liczbę obsługiwanych przypadków, co więcej, Narodowy Fundusz Zdrowia bez zmrużenia oka za te „nadwykonania” płaci – chwalą się na stronie promującej powiat władze starostwa.

 

Pielęgniarki robią co mogą, by pacjenci na wewnętrznych mieli jak najlepszą opiekę, ale jest ich za mało. Redukcja personelu dała się we znaki.

 

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w czasie naszych „odwiedzin” na dawnym oddziale wewnętrznym numer II aż 55 chorych przypadało na oficjalny stan 45 łóżek. Popołudniami i nocą 4 pielęgniarki zajmują się 90 chorymi z całego, połączonego „wewnętrznego” – Starają się jak mogą, ale nie dają rady. To przypomina bardziej szarpaninę, a nie pracę. Zamiast zajmować się chorymi, siostry biegają po szpitalu i pożyczają łóżka – mówią ze zdenerwowaniem ludzie, obserwując to co się dzieje na wewnętrznym.

 

BĘDZIE KONTROLA

 

Szpital ma nie tylko problem z chorymi na korytarzach. Ciągle nierozwiązana pozostaje kwestia budowy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. W listopadzie odbiór inwestycji nie wypalił, czy uda się to w grudniu? 16 listopada powołana przez starostę Rafała Krupę „Komisja ds. odbioru budowy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego przy Szpitalu Powiatowym w Zawierciu” wyznaczyła kolejną naradę w sprawie odbioru budowy. Inwestycja nie została zakończona, więc inwestor zastępczy nie mógł przygotować protokołu odbioru do podpisu. W ubiegłym tygodniu wykonywano jeszcze między innymi budowę ogrodzenia lądowiska. 22 X reprezentujący firmę Raciborskie Przedsiębiorstwo Inwestycyjne inż. Eugeniusz Pradela przyznał, że budowa ma szereg braków i niedoróbek. Lista zawierała aż 38 pozycji! Te problemy dostrzegła jednostka rozliczająca dotację na budowę SOR-u. Na 5 i 6 grudnia Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia zaplanowało kontrolę na miejscu budowy. Będzie ona polegała między innymi  na sprawdzeniu kompletności i prawidłowości dokumentacji; weryfikacji stosowanych procedur dotyczących zamówień publicznych. Chodzi także o zbadanie, jak w rzeczywistości wygląda efekt końcowy robót. – Lądowisko jest już gotowe. W toku jest procedura uzyskiwania na nie licencji (za rejestrację odpowiada Biuro Studiów i Projektów Służby Zdrowia z Wrocławia – przyp. red.). Termin odbioru SOR-u jest uzależniony od ostatecznego opracowania protokołu – powiedział Maciej Pawłowski rzecznik prasowy Starostwa Powiatowego w Zawierciu.

 

Pierwotnie zakończenie inwestycji planowano do 31.III.2012. Wychodzi zatem, że mamy już 8 miesięcy w „plecy”. Tylko, dlaczego władze starostwa nadal udają, że jest tak świetnie, skoro jest tak beznadziejnie?

 

Monika Polak-Pałęga

 

MyszPress

Zdjęcia (1)

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kurierzawiercianski.pl. MyszPress s.c. z siedzibą w Myszkowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe