CENTRUM DIALIZA PRZEJMIE SZPITAL W ZAWIERCIU?

  • 30.09.2012, 22:41
  • MyszPress
(Zawiercie) Jak nazywa się firma, która stworzyła Plan Restrukturyzacji Szpitala Powiatowego w Zawierciu na lata 2012/2013? Dlaczego tak ważny dokument był ukrywany przed opinią publiczną i ile kosztowało jego przygotowanie? Kim jest Kamil Rudawiec i czy to on jest autorem lub współautorem nowej koncepcji restrukturyzacyjnej lecznicy? Czy grupa GNS Nowy Szpital była zainteresowana wydzierżawieniem zawierciańskiego szpitala? To tylko część pytań, które wysłaliśmy do rzecznika prasowego Starostwa Powiatowego w Zawierciu Macieja Pawłowskiego i starosty Rafała Krupy. Dotarliśmy do informacji, z których wynika, że Kamil Rudawiec (związany między innymi ze spółką Centrum „Dializa” z Sosnowca) miał wgląd w poufne dane dotyczące zawierciańskiego szpitala. Zamiast udzielić rzetelnej odpowiedzi na pytania naszej redakcji, rzecznik Pawłowski odpisał jedynie, że w ogniu naszych pytań „czuje się jak rażony półpaścem”. Wnioskujemy, że ta skandaliczna wypowiedź odnosi się do wicestarosty Jana Greli, który potwierdza, że jakiś czas temu cierpiał na wspomnianą chorobę. Z powodu tej samej dolegliwości nie domagała podobno połowa starostwa. Nierzeczowa, nielogiczna odpowiedź ze strony Pawłowskiego pozwala na postawienie pytania, czy to dziesiątkujący szeregi urzędników półpasiec powinien być teraz głównym problem służb starosty?

(Zawiercie) Jak nazywa się firma, która stworzyła Plan Restrukturyzacji Szpitala Powiatowego w Zawierciu na lata 2012/2013? Dlaczego tak ważny dokument był ukrywany przed opinią publiczną i ile kosztowało jego przygotowanie? Kim jest Kamil Rudawiec i czy to on jest autorem lub współautorem nowej koncepcji restrukturyzacyjnej lecznicy? Czy grupa GNS Nowy Szpital była zainteresowana wydzierżawieniem zawierciańskiego szpitala? To tylko część pytań, które wysłaliśmy do rzecznika prasowego Starostwa Powiatowego w Zawierciu Macieja Pawłowskiego i starosty Rafała Krupy. Dotarliśmy do informacji, z których wynika, że Kamil Rudawiec (związany między innymi ze spółką Centrum „Dializa” z Sosnowca) miał wgląd w poufne dane dotyczące zawierciańskiego szpitala. Zamiast udzielić rzetelnej odpowiedzi na pytania naszej redakcji, rzecznik Pawłowski odpisał jedynie, że w ogniu naszych pytań „czuje się jak rażony półpaścem”. Wnioskujemy, że ta skandaliczna wypowiedź odnosi się do wicestarosty Jana Greli, który potwierdza, że jakiś czas temu cierpiał na wspomnianą chorobę. Z powodu tej samej dolegliwości nie domagała podobno połowa starostwa. Nierzeczowa, nielogiczna odpowiedź ze strony Pawłowskiego pozwala na postawienie pytania, czy to dziesiątkujący szeregi urzędników półpasiec powinien być teraz głównym problem służb starosty?

 

Niechęć do mediów i wicestarosty u Pawłowskiego nasiliła się wyraźnie po ujawnieniu przez redakcję Kuriera Zawierciańskiego treści maili pomiędzy obecną p.o. dyrektora szpitala Małgorzatą Guzik, a jej koleżanką Danutą Wójcik odpowiedzialną w lecznicy za zamówienia publiczne. W Szpitalu Powiatowym w Zawierciu mogło dojść nie tylko do ustawiania warunków przetargu na transport medyczny w 2011 roku, ale również do wycieku poufnych danych.

 

- Z elektronicznej korespondencji wynika, iż redakcja Kuriera Zawierciańskiego zadała mi te same pytania, co staroście. Rozumiem przeto, iż oczekuje pluralistycznie zróżnicowanych opinii. No cóż, przyznaję, że w ogniu Państwa pytań czuję się jak rażony półpaścem i chętnie „poszedłbym na L4” (ponieważ na to wyjątkowo dokuczliwe schorzenie de facto nie cierpię, L4 musiałoby być „lewe”). Wracając jednak do meritum, Państwa znajomość nazwisk, dokumentów i całej, formalnej otoczki funkcjonowania szpitala świadczy o wiedzy co najmniej na poziomie wicestarosty. Wicestarostą nie jestem, dostępu do objętych tajemnicą służbową zapisków nie mam, więc Waszej dociekliwości zaspokoić nie mogę. Redakcji „KZ” gratuluję. Pod gradem jej pytań znalazłem się w kryzysowej sytuacji, porównywalnej z pamiętnym zawaleniem się hali wystawowej w Chorzowie. Choć na temat tamtej tragedii powstało szereg prac magisterskich, w tym przypadku nawet licencjackiej napisać nie potrafię (to taka przenośnia) – pisze Pawłowski.

 

Z dwojga złego lepiej być „rażonym półpaścem” niż „trąconym pedałami”, bo i takie sformułowania w pisarskiej karierze rzecznikowi się zdarzały. – Pracodawca, a tym bardziej rzecznik prasowy, nie jest uprawniony do posiadania wiedzy na temat przyczyn zachorowania pracownika. Jest to objęte tajemnicą lekarską. Oryginalny druk L4, który otrzymuje pracodawca nie zawiera rozpoznania (zgodnie z ustawą) – komentuje Jarosław Kleszczewski radny powiatowy, na co dzień lekarz.

 

CZEGO SIĘ BOJĄ?

 

25 września telefon starosty Krupy nie odpowiadał. Czy polityk, jak sugeruje jeden z naszych informatorów, próbował wydzierżawienia szpitala na niekorzystnych warunkach grupie GNS Nowy Szpital i czy to prawda, że dopiero pod naciskiem radnych przystał na wariant poręczenia przez gminy powiatu zawierciańskiego kredytu dla szpitala? To pytanie nadal pozostaje bez odpowiedzi.

 

Innym ciekawym zagadnieniem jest korespondencja Naczelniczki Wydziału Zdrowia Marii Milejskiej i Małgorzaty Guzik z Kamilem Rudawcem, który – jak wynika z korespondencji - otrzymywał poufne dane dotyczące naszego szpitala. Chodzi między innymi o: informacje o kontrakcie z NFZ, jego wykonaniu przez szpital za 2011 r., rachunek zysków i strat za 2010 r. i bilans za 2010 r., koszty za 2011 r., rachunek zysków i strat za 2011 r. oraz o dane za pierwszy kwartał 2012 r. Ostatecznie to Kamil Rudawiec miał przygotować prezentację sytuacji finansowej szpitala powiatowego w Zawierciu, którą starosta Krupa przedstawiał na zebraniu z radnymi i przedstawicielami gmin. Na podstawie dostarczonych danych Rudawiec stworzył również program restrukturyzacyjny szpitala, dokument skrzętnie ukrywany przed opinią publiczną i niedostępny nawet dla powiatowych radnych.

 

- Pracuję nad poprawkami oraz uzupełnieniem pracy, poprawkami grafiki i stylistycznymi. Analiza finansowa zostanie rozszerzona o analizę bilansu 2010/2011 i ocenę perspektyw zmian w bilansie na przyszłe lata. Postaram się jeszcze, jeśli czas na to pozwoli, wykonać analizę zadłużenia. Poprawki i rozszerzenie pracy będzie gotowe, jak Państwo sobie życzycie, najpóźniej na poniedziałek 16 kwietnia. Proszę o informacje w ilu egzemplarzach potrzebujecie Państwo opracowanie – czytamy w wiadomości K. Rudawca do naczelniczki Wydziału Zdrowia (data korespondencji 10.04.2012).

 

Autor Planu Restrukturyzacji Szpitala Powiatowego w Zawierciu na lata 2012/2013 jest ciągle wielką niewiadomą. Centrum „Dializa” z Sosnowca, z którym K. Rudawiec jest związany dzierżawi pszczyński szpital.

 

Starosta pytany na sierpniowej sesji Rady Powiatu Zawierciańskiego przez radnego Zbigniewa Roka o nowy plan restrukturyzacyjny szpitala odparł, że podobnych planów było już w historii kilka. Kto go stworzył? Wersje są różne. Pod dokumentem, do którego dotarła nasza redakcja widnieje podpis Master of Business Administration, lek. Med. Kamil Rudawiec i jeszcze adres: Szkolna 1A, 43-196 Mikołów. Kto podpisał umowę z Kamilem Rudawcem i kto zapłacił za napisanie przez niego planu restrukturyzacji szpitala na rok 2012/2013? Dyrektorka szpitala w odpowiedzi dla radnego Roka stwierdziła, że w momencie, gdy obejmowała stanowisko szpital współpracował z dwoma firmami, które analizowały działalność lecznicy. Dodała, że nie pamięta, kto podpisał umowę z panem Rudawcem wskazując, że być może były dyrektor Sergiusz Lendor lub dyrektor Arkadiusz Król. - W odpowiedziach na interpelację poprosiłem o kopię tej umowy. Niestety do dnia dzisiejszego jej nie otrzymałem. Na ubiegłej sesji Małgorzata Guzik zapewniała, że taką kopię mi przedłoży. W odpowiedzi pisemnej na interpelacje przedłożyła mi kopię umowy z zupełnie z inną firmą tj. Polskim Centrum Statystyki Medycznej w Warszawie. Postanowiłem, więc sam dociec prawdy. Na stronie internetowej Polskiego Centrum Statystyki Medycznej w zakładce „kadra” brak nazwiska Kamila Rudawca, a sam prezes Marek Gembal w rozmowie telefonicznej zaprzecza, by kiedykolwiek go zatrudniał. Rozmawiałem również z byłymi dyrektorami tj. Sergiuszem Lendorem i Arkadiuszem Królem, którzy twierdzili, że nie podpisywali żadnej umowy z tą osobą. Nie wiem, więc dlaczego pani dyrektor mnie oszukała. A może to pan starosta kazał jej mnie okłamać? Dlaczego? – pyta Zbigniew Rok.

 

Tymczasem w sieci aż roi się od artykułów o Rudawcu i firmie Centrum Dializa. Jak się grzebie szpital w Pszczynie? Takie pytanie zadała na stronie www.kppis.pl Izabela Kloc Poseł na Sejm RP.

 

- Na podstawie korespondencji mailowej której byłem w posiadaniu i którą złożyłem jak wszyscy wiedzą z zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa w prokuraturze za pośrednictwem ABW, można zauważyć przekaz poufnych danych od pani Małgorzaty Guzik do pana Kamila Rudawca. Czy  Dializa Centrum, którą reprezentuje pan Kamil Rudawiec wydzierżawi nasz szpital w Zawierciu? Jeżeli dzieją się takie rzeczy, chciałbym, by wszyscy radni wiedzieli o tym, a nie byli stawiani przed faktem dokonanym, jak radni w Pszczynie – dodaje radny Rok.

 

CO KRYJE TAJNY DOKUMENT

 

Czy stwierdzenie, że pierwszy kwartał 2012 roku jest punktem zwrotnym w historii zadłużonego szpitala, to przypadek? Właśnie w lutym nową p.o. dyrektora szpitala została Małgorzata Guzik. Przedstawiciele starostwa już udowodnili, że potrafią skutecznie manipulować bilansem, tak by „bardzo ładnie pokazać pozytywne zmiany w sytuacji finansowej szpitala”. Tak było w przypadku zobowiązań lecznicy wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Jak udało nam się ustalić szpital miał również problemy z innymi bieżącymi zobowiązaniami. Urzędnicy ze starostwa chwalili się tymczasem, że gdyby nie liczyć obciążeń finansowych związanych z długiem szpitala, jego działalność dałaby za pierwsze sześć miesięcy tego roku blisko 200 tys. zł zysku.

 

-Pierwszy kwartał 2012 roku szpital zakończył zyskiem na sprzedaży w kwocie 314.832, 28 zł. Nastąpiła więc zdecydowana poprawa w stosunku do pierwszego kwartału 2011 roku, który zakończył się stratą na sprzedaży w wysokości 1.427.768,38 zł. Pojawiły się bardziej widoczne efekty wprowadzanych działań restrukturyzacyjnych. Koszty sprzedanych produktów i materiałów spadły o 817 686,68 zł w pierwszym kwartale 2012 roku. (…) Dane wskazujące na obniżenie kosztów działalności, potwierdzają rozpoczęcie procesu restrukturyzacji. Dane za pierwszy kwartał 2012 roku są kontynuacją pozytywnego trendu rozpoczętego w roku 2011. Są to dane zdecydowanie napawające optymizmem – czytamy w dokumencie. W dalszej części K. Rudawiec wskazuje na niezbędne działania w sferze finansowej szpitala. Za absolutnie konieczne uznaje zmniejszenie kwoty obciążeń finansowych. W 2012 roku bez podjęcia koniecznych działań, na obsługę zobowiązań finansowych szpital będzie musiał poświęcić kwotę nie mniejszą niż 5,5 miliona złotych. Dodatkowo, co jest szczególnie niebezpieczne dla jednostki, blisko 2/3 zobowiązań stanowi zadłużenie krótkoterminowe. I tak narodziła się koncepcja zamiany zadłużenia krótkoterminowego na długoterminowe, którą wielokrotnie już na naszych łamach opisywaliśmy.

 

Starosta Rafał Krupa od kilku miesięcy podkreśla, że punktem wyjścia do uzdrawiania szpitala jest restrukturyzacja jego długu, czyli zastąpienie lichwiarsko oprocentowanych, nieuregulowanych należności jedną, której spłata rozłożona byłaby na kilkanaście lat, a odsetki możliwe do udźwignięcia przez samorząd. Do osiągnięcia tego celu konieczne jest zaciągnięcie korzystnego, długoterminowego kredytu, którym zaspokojeni zostaliby obecni wierzyciele. Potrzeba na to ok. 40 milionów zł. Rzecz w tym, że zdolność finansowa powiatu pozwala udzielić gwarancji na nie więcej niż połowę tej sumy. Idealnym rozwiązaniem byłoby poręczenie pozostałej części kredytu przez gminy. Zadłużona na ponad 50 milionów lecznica liczy na niskooprocentowany, rozłożony na kilkanaście lat kredyt konsolidacyjny, poręczony przez samorządy.

 

Jak do tej pory jedenaście milionów zgodziły się poręczyć Zawiercie, Szczekociny i Irządze. Ostatnio pojawiła się nowa koncepcja wynegocjowania z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych spłaty ponad czterech milionów długu lecznicy na korzystnych ratach.

 

- Gdyby jednak przyjąć wariant pesymistyczny - niepowodzenie restrukturyzacji i dalsze notowanie strat, organ założycielski może wykorzystać ścieżkę prywatyzacji szpitala, czy to w postaci dzierżawy, czy sprzedaży majątku i działalności medycznej – snuje w marzeniach plany Kamil Rudawiec.

 

BĘDĄ KOLEJNE ZWOLNIENIA!

 

Jak zwykle nie obejdzie się bez zwolnień. Na oddziałach wewnętrznych plan restrukturyzacji Kamila Rudawca sugeruje zmniejszenie zatrudnienia pielęgniarek o 8 etatów (na Oddziale Wewnętrznym I o 5 i na Oddziale Wewnętrznym II o 3). Rozważa się również redukcję personelu niższego o 1-2 etaty. Spodziewane oszczędności wyniosą 350 tysięcy złotych w skali roku. Oddziały Chirurgii Ogólnej i Chirurgii Urazowej w 2011 roku odnotowały głęboką stratę około 1 miliona złotych. Na Oddziale Chirurgii Ogólnej dokument proponuje ograniczenie etatów o 6 pielęgniarek i 1 lekarza. Oddział Urazowo-Ortopedyczny miałby stać się uboższy o 4 etaty pielęgniarskie i jednego lekarza. Na oddziale Skórno-Wenerologicznym wskazano na to, że średni czas hospitalizacji wynosi 13,2 dnia i jest czasem zdecydowanie za długim. Średni czas pobytu nie powinien przekraczać 9 dni. Do wycięcia pójdą 2 etaty pielęgniarskie. Odział Ginekologiczno-Położniczy charakteryzuje się według wyliczeń K. Rudawca niskim 47% procentowym obłożeniem łóżek. Autor nowego planu restrukturyzacyjnego proponuje redukcję personelu lekarskiego (do 3,85 etatów) lub kontrakty dla wszystkich lekarzy. Konieczna według niego jest również redukcja stanu osobowego położnych o 10 etatów. Oszczędności ze zwolnień szacuje się na 500 tysięcy złotych. Stan zatrudnienia nie ulegnie zmianie na Oddziale Noworodkowym i Obserwacyjno Zakaźnym.

 

Na Oddziale Pediatrii sugeruje się redukcję 4 etatów pielęgniarskich, podobnie na Oddziale Neurologicznym (tu dodatkowo w grę wchodzi 1 etat lekarski). W 2011 roku blisko progu rentowności znalazł się Oddział Okulistyczny. W tym wypadku chodzi ograniczenie bazy lokalowej oddziału i zmniejszenie etatów pielęgniarskich o 2. Tyle samo etatów pielęgniarskich ma zniknąć z Oddziału Opieki Paliatywnej. Bardzo pozytywne  informacje dotyczą Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii. Jednostka jest wysoko rentowna i tu nie będzie zwolnień, a nawet przewiduje się powiększenie liczby łóżek i ewentualne wzmocnienie kadry personelem. Sugerowana jest za to likwidacja 10 etatów pielęgniarskich na bloku operacyjnym z Oddziałem Anestezjologii. Personel może znaleźć zatrudnienie w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Restrukturyzacja personelu pomocniczego (np. kuchnia, laboratorium, sterylizacja, administracja, dział techniczny i gospodarczy) obejmie grupę 64 osób. Zwolnienia tu dotyczyłyby 30 osób, a nadzieją dla pozostałych jest np. dzierżawa laboratorium, czy przejście personelu kuchni do zewnętrznego usługodawcy.

 

Wg. informacji zebranych przez radnych Zbigniewa Roka i  Jarosława Kleszczewskiego z Kamilem Rudawcem nie wiąże szpital żadna formalna umowa na opracowanie programu restrukturyzacji szpitala. Człowiek ten korzystając z danych udostępnionych przez szpital i starostwo wykonał wielką pracę. Z sympatii? A może dostęp do danych o sytuacji szpitala był wart więcej niż koszt wykonania audytu i planu restrukturyzacji, którego zlecenie może kosztować nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych? 

 

Wg. informacji z ostatniej chwili Prokuratura Rejonowa w Zawierciu zdecydowała o wszczęciu śledztwa z art. 305 Kodeksu Karnego, który mówi o tym, że kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, udaremnia lub utrudnia przetarg publiczny albo wchodzi w porozumienie z inną osobą działając na szkodę właściciela mienia albo osoby lub instytucji na rzecz której przetarg jest dokonywany podlega każe pozbawienia wolności do lat 3. Śledztwo prowadzone jest w „sprawie”, gdyż na tym etapie nikomu nie postawiono zarzutów karnych. Sprawa dotyczy ujawnionej przez Kurier Zawierciański korespondencji pomiędzy obecną dyrektor (p.o) szpitala Małgorzatą Guzik, a pracownicą szpitala odpowiedzialną za przetargi. Z korespondencji można wyciągnąć wniosek, że obie panie negocjowały warunki przetargu na karetki sanitarne tak, aby były one korzystne dla firmy należącej do konkubenta obecnej dyrektor szpitala.

 

W środę 26.09 wicestarosta Powiatu Zawierciańskiego Jan Grela podjął próbę odwołania ze stanowiska p.o. dyr. Szpitala Powiatowego Małgorzaty Guzik. Wniosek przepadł. Za odwołaniem Guzik ze stanowiska głosował tylko wicestarosta Grela, ale aż dwóch członków Zarządu Powiatu – Marek Szczygłowski i Rafał Porc (wg. naszych niepotwierdzonych informacji)  wstrzymali się od głosu. Przeciwko jej odwołaniu byli starosta Rafał Krupa i Andrzej Wilk. (mpp, JotM)

MyszPress

Zdjęcia (1)

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu kurierzawiercianski.pl. MyszPress s.c. z siedzibą w Myszkowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe